Reklama

Rodzina

Wspólnota siłą

Małżeństwa z rodzinnej wspólnoty Woda Życia umacniają relację z Bogiem i są chrzestnymi dla swoich dzieci. Nie wyobrażają sobie budowania małżeństwa bez duchowego wzrastania.

Niedziela Ogólnopolska 30/2020, str. 52

[ TEMATY ]

wspólnota

małżeństwo

Grzegorz Guzel

Rodzina Wody Życia ciągle się powiększa i każdy może do niej dołączyć

Rodzina Wody Życia ciągle się powiększa i każdy może do niej dołączyć

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Aneta i Paweł Posielężni są małżeństwem od 2 lat. Już przed ślubem planowali, że dołączą do wspólnoty, w której będą mogli się rozwijać duchowo. Do Wody Życia trafili rok temu. – Od razu wiedzieliśmy, że jest to miejsce dla nas. Poznaliśmy ludzi, którzy chcą podążać za Bogiem i razem z Nim budować swoje małżeństwo. Wszyscy jesteśmy na tym samym etapie życiowym, mamy podobne problemy, więc możemy się wymieniać doświadczeniami i wzajemnie wspierać – mówią małżonkowie.

Z akademika przed ołtarz

Do rodzinnej wspólnoty ciągle dołączają nowe osoby. – Mamy ponad 230 małżeństw, które są podzielone na pięć grup w zależności od stażu małżeńskiego. Nasze cele to życie ewangelicznymi wartościami w świecie, który jest pełen antywartości, oraz bycie świadkami dla innych ludzi. Troszczymy się o to, aby w rodzinie doświadczać żywej wiary i w takim duchu wychowywać dzieci oraz uczyć je patriotyzmu – mówi Niedzieli ks. Roman Trzciński, duszpasterz i założyciel ewangelizacyjnej wspólnoty Woda Życia, która znajduje się przy parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ksiądz Trzciński przez 20 lat był moderatorem Ruchu Światło-Życie i to oazy zainspirowały go do utworzenia akademickiej wspólnoty. Dziś liczy ona ponad tysiąc osób, a obok małżeństw należą do niej również studenci, osoby pracujące i te powyżej 50. roku życia.

Reklama

Nieopodal parafii, gdzie ks. Roman jest rezydentem, znajdują się akademiki. Kapłan odwiedzał młodzież i zachęcał do duszpasterstwa. Z biegiem czasu młodzi kończyli naukę, rozpoczynali pracę w stolicy i zakładali rodziny. We wspólnocie zaczęły się pojawiać pierwsze małżeństwa.

Razem przez życie

Agnieszka i Paweł poznali się 15 lat temu na rekolekcjach Wody Życia. On grał na gitarze, ona śpiewała. Zaiskrzyło. Z przyjaźni zrodziła się miłość. Dziś mają czwórkę dzieci i należą do tej rodzinnej wspólnoty, w której są odpowiedzialni za przygotowywanie małżeńskich rekolekcji. – Między moimi rodzicami nie było miłości. Żyli jedną wielką awanturą, tata miał także problem z alkoholem. Nie wierzyłam, że będę w stanie stworzyć szczęśliwe małżeństwo. We wspólnocie zobaczyłam ludzi rozkochanych w Jezusie, których życie dzięki temu się zmieniało – opowiada Agnieszka. Jej mąż dodaje: – Nasze małżeństwo postanowiliśmy budować na fundamencie, którym jest Chrystus.

Małżonkowie cenią sobie to, że inne rodziny dzielą się swoim życiowym doświadczeniem. – Kiedy przeżywamy trudności, możemy usłyszeć, jak inni poradzili sobie w momencie, gdy np. utracili pracę, mieli problemy z dziećmi czy przeżywali małżeńskie kryzysy – mówią Agnieszka i Paweł.

Modlitewne wsparcie

Joanna i Grzegorz Guzelowie we wspólnocie są animatorami małżeństw najmłodszych stażem. Przyznają, że przynależność do Wody Życia to inwestycja w ich relację. – Wiele uczymy się od innych małżeństw, wymieniamy się doświadczeniami, nawzajem inspirujemy. Poznajemy, w jaki sposób pozostali doświadczają Bożego działania w swoim małżeństwie. Zawsze możemy liczyć także na ich modlitwę w naszej intencji – mówią Joanna i Grzegorz, którzy 2 lata temu wzięli ślub. Dodają, że poza wspólnotą trudno im znaleźć małżonków podobnych wiekowo. Jeszcze trudniej o wierzące małżeństwa, które stawiają Boga na pierwszym miejscu. – W naszym środowisku prawie nie ma małżeństw, poza tymi ze wspólnoty, które podzielałyby nasze wartości – zauważają.

Rodzina Wody Życia ciągle się powiększa i każdy może do niej dołączyć. Spotkania wspólnoty odbywają się we wtorki o godz. 20 w parafii św. Jakuba Apostoła w Warszawie. Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej: www.wodazycia.pl.

2020-07-21 12:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólnota Cor et Lumen Christi zaproszona do założenia wspólnoty i domu misyjnego w Polsce!

[ TEMATY ]

wspólnota

Karol Porwich/Niedziela

Damian Stayne

Damian Stayne

Damiana Steyna i wspólnotę Cor et Lumen Christi znam od wielu lat. Jest to katolicka wspólnota skupiona wokół Eucharystii i głęboko zakorzeniona w tradycji Kościoła Katolickiego – mówi bp Artur Ważny, ordynariusz diecezji sosnowieckiej. Łączą oni głębokie oddanie modlitwie z międzynarodową posługą głoszenia Słowa Bożego, której towarzyszą uzdrowienia, znaki i cuda ukazujące żywego Jezusa działającego dziś z mocą w swoim Kościele.

Podziel się cytatem Damian i jego wspólnota wierzą, że Bóg powołuje ich teraz do zakupu dużego domu w Polsce. Wszyscy jesteśmy zaproszeni do modlitewnego i finansowego wsparcia tej inicjatywy –zachęca bp Ważny. Podziel się cytatem
CZYTAJ DALEJ

Święty Jan Nepomucen

Niedziela podlaska 20/2001

[ TEMATY ]

święty

Arkadiusz Bednarczyk

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy

Św. Jan Nepomucen z kościoła w Lutczy
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi. Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością. Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka. Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo św. Jana Nepomucena. Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św. Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego. Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św. Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie Europę. W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy, Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII zaliczył go uroczyście w poczet świętych. Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana. Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie, komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie. Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę. Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej. W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych. Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak zanikającego kultu św. Jana Nepomucena. Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej sławy i szczerej spowiedzi.
CZYTAJ DALEJ

Ks. Gęsiak: Episkopat nie podjął wiążących decyzji ws. obrony cywilnej; trwają konsultacje

2026-05-21 19:10

[ TEMATY ]

Ks. dr Leszek Gęsiak SJ

Parafialne Grupy Obrony Cywilnej

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Leszek Gęsiak

Ks. Leszek Gęsiak

Episkopat nie podjął wiążących decyzji w sprawie obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek kryzysu; trwają konsultacje z władzami - przekazał PAP rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak. Wyraził nadzieję, że oddolne inicjatywy będą spójne z tym, co Kościół ustali z państwem.

Rzecznik KEP ks. Leszek Gęsiak powiedział PAP, że „od kilku miesięcy prowadzone są między Konferencją Episkopatu Polski a kompetentnymi instytucjami państwowymi konsultacje dotyczące różnych aspektów obrony cywilnej i pomocy humanitarnej na wypadek niespodziewanego kryzysu”. Przekazał, że rozmowy dotyczą m.in. ochrony zabytków czy organizacji pomocy osobom potrzebującym wsparcia w przypadku klęsk żywiołowych i kataklizmów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję