Reklama

Niedziela Przemyska

Najświętsze Imię Jezus

Tajemnicę naszej chrześcijańskiej wiary najpełniej oddaje samo imię Zbawiciela – Jezus Chrystus. Jezus oznacza „Bóg zbawia”, a Chrystus – „Namaszczony”.

Niedziela przemyska 27/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

katecheza

Bp. Stanisław Jamrozek

Najświętsze Imię Jezus

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Imię Jezusa niesie w sobie niezwykle ważne treści i przesłania, które Jego uczniowie winni odkrywać. W momencie zwiastowania anioł Gabriel objawił Maryi, że Ten, którego pocznie i porodzi, będzie nazywał się Jezus. Będąc Synem Najwyższego, otrzyma od Niego tron i będzie panował bez końca. Św. Paweł powie, że imię Jezus jest ponad wszelkim imieniem, gdyż przed Nim „zgina się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych” (Flp 2, 9-10). Apostoł podkreśla też, że Bóg „darował” Mu to imię, zawierając w tym imieniu całą misję odkupienia całej ludzkości. Syn Boży dokonał zbawczego dzieła pojednania przez krzyż i zmartwychwstanie. Cała Ewangelia jest zatem „Dobrą Nowiną o Jezusie” (por. Dz 8,35), głoszoną przez Jego uczniów od momentu zesłania Ducha Świętego. Tylko mocą otrzymaną od Pocieszyciela można wiarygodnie i skutecznie objawiać światu osobę i dzieło naszego Zbawiciela.

Syn Boży miał konkretne imię, dlatego dał się poznać światu. Przebywał między nami jako prawdziwy człowiek, aby przez Wcielenie ukazać swój głęboki związek z ludzkością: „Istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2, 6-7). Dzięki obecności na ziemi ukazał, że Bóg jest z nami – jest Emmanuelem. Jezus przebywał w normalnej rodzinie, w niej wzrastał, podejmował pracę razem ze swoim przybranym ojcem. Doświadczał uczuć radosnych i smutnych, był uchodźcą, stał się wzgardzonym i odrzuconym. Objawił siebie jako Dobrego Pasterza, szukającego nieustannie swoich owiec i gotowego oddać za nie swoje życie. Był przyjacielem celników i grzeszników, z nimi zasiadał do stołu i ich przygarniał. W ten sposób stał się pierwowzorem dla pasterzy Kościoła wszystkich czasów. Mówił o Królestwie Bożym i głosił je z mocą, czyniąc wiele znaków i cudów, które potwierdzały Jego posłannictwo. Pomimo tego, nie został rozpoznany przez swoich, którzy Go odrzucili i Nim wzgardzili. Został poddany nieludzkiemu cierpieniu i ukrzyżowany. Podobny do nas we wszystkim, oprócz grzechu, który nie zagościł nigdy w Jego sercu (por. 2 Kor 5,21).

Przez swoje człowieczeństwo Jezus Chrystus zbawił nas i zostawił najdoskonalszy wzór do naśladowania. Odmalowując Jego oblicze w sobie, będziemy takimi jak On i pociągniemy innych do Niego.

Podziel się cytatem

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2020-06-30 12:26

Oceń: +10 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Jamrozek na TikToku podbija piłkę i zachęca do modlitwy o powołania

Ja będę podbijał piłkę i tyle razy, ile podbiję, macie odmówić „zdrowaśkę” w intencji powołań – mówi do młodych bp Stanisław Jamrozek na filmiku ks. Sebastiana Picura w serwisie TikTok, po czym ubrany w biskupią sutannę, piuskę i z krzyżem pektoralnym na piersiach podbija piłkę ponad pięćdziesiąt razy.

Filmik rozpoczyna się słowami bp. Jamrozka: - Zachęcam do modlitwy o powołania. Tak ważne jest, żebyśmy na tej modlitwie trwali, bo Jezus mówi: „proście Pana żniwa, aby posłał robotników na swoje żniwo” - czym zachęca młodych do powiedzenia Panu Bogu "tak".
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Poznaj Serce Jezusa, tak bliskie każdemu z nas - rozważania czerwcowe

Tak często myśląc o Bogu czujemy stres i strach. Odległy Stwórca Wszechrzeczy karzący ludzi za ich potknięcia - wielu z nas taki właśnie obraz Boga nosi w sercu. A jaki naprawdę jest Bóg? Jakie jest Jego serce?

Czerwiec to w Kościele miesiąc szczególnie poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Nabożeństwa z litanią, zwane potocznie czerwcowymi, mają za cel zbliżyć nas do serca Boga. Ukazać Jego miłość do nas.
CZYTAJ DALEJ

Maja Chwalińska: ciężka praca i cierpliwość się opłaciły

2026-06-08 15:49

[ TEMATY ]

tenis

French Open

Maja Chwalińska

PAP

Maja Chwalińska podczas powitania przez kibiców na warszawskim lotnisku Chopina

Maja Chwalińska podczas powitania przez kibiców na warszawskim lotnisku Chopina

- Ciężka praca i cierpliwość się opłaciły. Tak się złożyło, że akurat w tym momencie to wszystko złożyło się w całość - podkreśliła na konferencji prasowej w Warszawie tenisistka Maja Chwalińska, która w poniedziałek wróciła do kraju z Paryża, gdzie osiągnęła finał wielkoszlemowego French Open.

Chwalińska jest pierwszą w historii kwalifikantką, która dotarła do finału w Paryżu. Od 18 maja rozegrała tam 10 spotkań i całkowicie odmieniła swoje tenisowe życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję