Spotkania, będące trzecim etapem duchowości na drodze formacji wspólnoty, mają się odbywać cyklicznie w każdy pierwszy piątek miesiąca. Inicjatorem takiej formy modlitwy jest opiekun grupy, egzorcysta ks. Krzysztof Hojzer. – Dla Grupy Ojca Pio jest to kolejna, trzecia odsłona formacji. Liturgia, do której chciałbym zaprosić wszystkich, będzie to – jak sama nazwa wskazuje – godzina modlitwy w oparciu o pięć kluczy: dziękczynienia, przebaczenia, pokuty, błogosławieństwa oraz zadośćuczynienia i wynagrodzenia.
Chciałbym, abyśmy przez nie nauczyli się myśleć po Bożemu, działać tak jak Bóg chce w naszym życiu i w ten sposób bardziej rozumieć, jak On działa w naszej codzienności – mówi kapłan. Dodaje, że często jest tak, iż po omacku modlimy się, pokutujemy, zaś nasze wyrzeczenia kończą się wraz z postanowieniami wielkopostnymi. Nowa inicjatywa ma prowadzić do wewnętrznej równowagi i prawdziwego nawrócenia. – W inicjatywie, którą proponujemy, chodzi o to, żeby w czasie Liturgii, przez pięć kluczy, które przedstawiłem, wejść z Bogiem w głąb swojego serca, swojej duszy, swojego całego człowieczeństwa, ale też szerzej – swojego domu i zobaczyć, jak w moim życiu działają te klucze, czyli bardzo ważne „sektory” życia. Często jest bowiem tak, że dużo się modlimy, chcemy oddawać Panu Bogu bardzo wiele czasu, a widzimy, że w naszym człowieczeństwie kulejemy. A Pan Bóg przypomina nam, że ma być równowaga pomiędzy charakterem, osobowością a duchowością człowieka – dodaje ks. Hojzer.
Pokuty, Pokuty, Pokuty – Maryja wciąż wzywa do przemiany życia. Tak prosiła w Lurdes i Fatimie i wielu innych miejscach . Świat wciąż jest głuchy na to wołanie. Nie widzimy albo celowo nie chcemy widzieć swojej winy, tłumacząc na różne sposoby nasze grzechy. Bez wątpienia jednym z największych grzechów naszego pokolenia jest bezkarne mordowanie nienarodzonych. Odmawiamy im wszelkich życia, stawiając swoją wygodę i egoizm nad ich prawem do istnienia.
Życie jest największym darem Boga. Szacuję się, że w Polsce po II-ej wojnie światowej dokonano około 40 milionów aborcji. Temat mordowania nienarodzonych dzieci jest tematem drażliwym i dzieli społeczeństwo. Wiele kobiet i mężczyzn cierpi na syndrom post-aborcyjny. Nieodpokutowana śmierć jest źródłem wielu tragedii życiowych.
Proszę o inny zestaw pytań! OK, żartowałam! Odpowiem na to pytanie, choć przyznaję, że się go nie spodziewałam. Wiesz... Gdyby tak patrzeć na mnie tylko przez pryzmat znaczenia mojego imienia, to z pewnością odpowiedziałabym twierdząco. Wszak imię to wywodzi się z greckiego przymiotnika hagné, który znaczy „czysta”, „nieskalana”, „doskonała”, „święta”.
Obiektywnie patrząc na siebie, muszę powiedzieć, że naprawdę jestem kobietą wrażliwą i odpowiedzialną. Jestem gotowa poświęcić życie ideałom. Mam w sobie spore pokłady odwagi, która daje mi poczucie pewnej niezależności w działaniu. Nie narzucam jednak swojej woli innym. Sądzę, że pomimo tego, iż całe stulecia dzielą mnie od dzisiejszych czasów, to jednak mogę być przykładem do naśladowania.
Żyłam na przełomie XIII i XIV wieku we Włoszech. Pochodzę z rodziny arystokratycznej, gdzie właśnie owa doskonałość we wszystkim była stawiana na pierwszym miejscu. Zostałam oddana na wychowanie do klasztoru Sióstr Dominikanek. Miałam wtedy 9 lat. Nie było mi łatwo pogodzić się z taką decyzją moich rodziców, choć było to rzeczą normalną w tamtych czasach. Później jednak doszłam do wniosku, że było to opatrznościowe posunięcie z ich strony. Postanowiłam bowiem zostać zakonnicą. Przykro mi tylko z tego powodu, że niestety, moi rodzice tego nie pochwalali.
Następnie moje życie potoczyło się bardzo szybko. Założyłam nowy dom zakonny. Inne zakonnice wybrały mnie w wieku 15 lat na swoją przełożoną. Starałam się więc być dla nich mądrą, pobożną i zarazem wyrozumiałą „szefową”. Pan Bóg błogosławił mi różnymi łaskami, poczynając od daru proroctwa, aż do tego, że byłam w stanie żywić się jedynie chlebem i wodą, sypiać na ziemi i zamiast poduszki używać kamienia. Wiele dziewcząt dzięki mnie wstąpiło do zakonu. Po mojej śmierci ikonografia zaczęła przedstawiać mnie najczęściej z lilią w prawej ręce. W lewej z reguły trzymam założony przez siebie klasztor.
Wracając do postawionego mi pytania, myślę, że perfekcjonizm wyniesiony z domu i niejako pogłębiony przez zakonny tryb życia można przemienić w wielki dar dla innych. Oczywiście, jest to możliwe tylko wtedy, gdy współpracujemy w pełni z Bożą łaską i nieustannie pielęgnujemy w sobie zdrowy dystans do samego siebie.
Pięknie pozdrawiam i do zobaczenia w Domu Ojca!
Z wyrazami szacunku -
„Maryja. Matka Papieża” w reżyserii Jana Sobierajskiego obejrzało już 17 tysięcy widzów. Film zajął 5. miejsce w polskim box office i jest obecny w około 190 kinach w całym kraju. Produkcja staje się jednym z najważniejszych wydarzeń kina religijnego w Polsce w tym roku.
Po sukcesie „Najświętszego Serca”, które przyciągnęło ponad 260 tysięcy widzów, to kolejny tytuł pokazujący rosnące zainteresowanie kinem o tematyce duchowej. Premiera filmu odbyła się 17 kwietnia.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.