Reklama

Niedziela Łódzka

Nieść pomoc modlitwą

Budujące są postawy młodych i starszych, żołnierzy, lekarzy, pielęgniarzy, pracowników poczty, sklepikarzy, piekarzy... Wszystkich, którzy każdego dnia dzwonią i pukają do drzwi z pytaniem, czy czegoś pan lub pani nie potrzebuje.

Niedziela Ogólnopolska 15‑16/2020, str. 69

[ TEMATY ]

zmartwychwstanie

Piotr Drzewiecki

Miłosierny Pan prawdziwie zmartwychwstał

Miłosierny Pan prawdziwie zmartwychwstał

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Falą rozlewa się ta ludzka dobroć i serdeczność. Może właśnie teraz namacalnie doświadczamy, czym jest wyobraźnia miłosierdzia, do której zachęcał nas św. Jan Paweł II. Może teraz nadszedł czas, by ponownie sięgnąć do mądrości naszego wielkiego świętego.

– Jestem wzruszona postawą naszych sąsiadów. Szczególnie tych, którzy jeszcze do niedawna patrzyli na nas obojętnie. Dziś dzwonią i pytają, czy czegoś nam – siostrom – nie potrzeba – mówi s. Benedetta, przełożona domu zakonnego przy ul. Krośnieńskiej 9 w Łodzi, miejsca, w którym mieszkała św. Siostra Faustyna. – Jestem Bogu wdzięczna za nich, bo to oni dzisiaj świadczą miłosierdzie nam, a nie my im – kontynuuje.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Jezu, ufam Tobie” – zawołanie, które widnieje na obrazie Jezusa Miłosiernego i które stanowi zakończenie Koronki do Bożego Miłosierdzia, daje się często słyszeć z ust sióstr modlących się w kaplicy na Krośnieńskiej. Te słowa nabierają w tych dniach dla nas wszystkich nowego, szczególnego wymiaru, kiedy przypomnimy sobie słowa Pana Jezusa skierowane do Faustyny: „Obiecuję, że dusza, która będzie czcić ten obraz, nie zginie”.

Reklama

Uwielbienie Jezusa w modlitwie, najpierw we wszystkich kaplicach sióstr ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia, a później na świecie, a zatem w każdym z naszych kościołów i domów, jest wielkim pragnieniem Jezusa, które przekazała nam łódzka święta. Módlmy się Koronką do Bożego Miłosierdzia wszędzie tam, gdzie jesteśmy.

Tegoroczny Wielki Tydzień przeżyliśmy w wyjątkowej ciszy i osamotnieniu. Możliwe, że była to pierwsza z Mszy św. Wieczerzy Pańskiej, którą kapłani sprawowali bez udziału wiernych. Ufam, że ta cisza Wielkiego Piątku, Wielkiej Soboty i Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego uświadomiła nam, jak bardzo dziś potrzebujemy Boga, również kapłani. Może, jak to powiedział Pan Jezus Siostrze Faustynie, przyszedł czas jeszcze gorliwszego głoszenia miłosierdzia Bożego duszom, które się zagubiły. Święto Miłosierdzia Bożego było wielkim pragnieniem Jezusa. To On wybrał dzień, w którym jest ono obchodzone – pierwsza niedziela po Wielkanocy. To Jezus również powiedział, że szczególnie w tym dniu wyleje na tych, którzy uciekać się będą do Jego miłosierdzia, całe morze łask.

– Pieczywo, leki, opaski na twarz, woda i inne produkty do życia są bardzo ważne, ale cóż one znaczą bez pokoju w sercu, które może dać jedynie Pan Jezus – podkreśla s. Benedetta. – Codziennie widzimy zmęczonych lekarzy, pielęgniarki i pracowników pobliskiego szpitala. Może oni, z racji wiedzy, z czym walczą, czują jeszcze większy niepokój niż my. Cóż więcej możemy dać im i innym ludziom ponad to, co mamy i do czego jesteśmy powołane – duchowe wsparcie przepełnione modlitwą i nieustannym wołaniem: „Dla Jego bolesnej męki, miej miłosierdzie dla nas i świata całego” – podusmowuje.

2020-04-07 14:12

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowo i sztuka przy pustym Grobie

Niedziela kielecka 15/2023, str. IV-V

[ TEMATY ]

zmartwychwstanie

T.D.

Ks. Krzysztof Sochacki tłumaczy scenę Zmartwychwstania

Ks. Krzysztof Sochacki tłumaczy scenę Zmartwychwstania

Nie wiemy, jak wyglądało Zmartwychwstanie. Ludzki język, myśl, percepcja, ludzka wrażliwość i sztuka, szukały i szukają tego, co niewyrażalne. Z cudem Nocy Paschalnej mierzą się opisy biblijne, mierzy się sztuka.

Nikt nie wie, jak wyglądało wyjście Jezusa z grobu. – Mamy natomiast opisy tego, co stało się po Zmartwychwstaniu, a więc relacje z wizyt różnych osób przy pustym grobie – chodzi tu o Marię Magdalenę, Apostołów. Są także wzmianki o innych postaciach, jak np. mężczyźni w białych szatach. Bardzo ważne jest podkreślanie faktu, że grób jest pusty. Warto też zauważyć, że Ewangelie stosunkowo obszernie opisują spotkania Zmartwychwstałego z uczniami. Widać zatem, jaki był priorytet pierwotnego Kościoła – tłumaczy ks. dr hab. Tomasz Siemieniec, biblista, wykładowca Starego i Nowego Testamentu.
CZYTAJ DALEJ

Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

2026-03-08 20:07

[ TEMATY ]

parafia

Papież Leon XIV

znak Kościoła

jak matka

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję