Ogromna większość filmów pokazuje, że w wojnie nie ma nic pięknego i romantycznego, ale 1917 Sama Mendesa czyni to w specyficzny sposób – gdyby nie ten fakt, pewnie byłby to kolejny film pokazujący grozę I wojny światowej, która oby już nigdy w takiej skali się nie powtórzyła. Scenariusz produkcji, oparty na wspomnieniach dziadka reżysera, nie jest wyszukany ani skomplikowany. Dwóch młodych szeregowców wyrusza z samobójczą misją przedarcia się przez linię frontu, by powstrzymać planowany atak brytyjskich żołnierzy i uchronić ich przed wpadnięciem w niemiecką pułapkę. Stawka jest wysoka: jeśli nie dotrą na czas, zginie pół brygady, w tym brat jednego z głównych bohaterów. Podobnie jak Alfred Hitchcock we wcale nie archaicznym Sznurze czy Alejandro González Inárritu w Birdmanie Mendes zastosował zabieg kręcenia filmu „na jednym oddechu”. Historia sprawia wrażenie nakręconej z jednym ujęciem, a cięcia montażowe łączące serie kilkuminutowych sekwencji są dobrze ukryte. Iluzja to podstawa. Dzięki sposobowi filmowania kamera jest zawsze blisko naszych bohaterów; z czasem mamy wrażenie, że idziemy razem z nimi i z bliska widzimy grozę wojny. Bohaterstwa ani patriotyzmu nie dostrzegamy, a jeśli już, to wynikają one wprost z chaosu wojny, z czegoś na kształt brawury, ale przede wszystkim z chęci szeregowych, żeby przeżyć w tych ekstremalnych sytuacjach, gdy życie wydaje się niewiele warte – w każdej chwili można je stracić, a tak bardzo chce się żyć...
Telewizyjny serial historyczny „Nasze matki, nasi ojcowie”, wybielający Niemców z odpowiedzialności za zbrodnie II wojny światowej, a przy okazji oczerniający Polaków i polską Armię Krajową, dostał kilka tygodni temu nagrodę festiwalu Prix Europa. Festiwal ten został wymyślony w 1987 r. przez Radę Europy i od tej pory jest organizowany przez państwowe instytucje niemieckie, przy współdziałaniu instytucji z różnych krajów, w tym EBU, czyli Europejską Unię Nadawców, zrzeszającą europejskie media publiczne. Festiwal wspierany jest również przez polską telewizję publiczną. Tę samą, która parę miesięcy temu nadała serial „Nasze matki, nasi ojcowie”, tłumacząc, że robi to w celu wytknięcia Niemcom fałszów historycznych. Nie sądzę, żeby Niemcy się tym „wytknięciem” specjalnie przejęli. Na pewno zaś, jako organizatorzy, zadbali o przyznanie serialowi nagrody festiwalu Prix Europa.
Palestyńczycy oglądają miejsce izraelskiego ataku lotniczego, którego celem był obóz namiotowy w południowej Strefie Gazy
Proboszcz katolicki z miasta Gaza ks. Gabriel Romanelli niepokoi się sytuacją dzieci w Strefie Gazy. „Od początku zawieszenia broni w październiku ubiegłego roku w Strefie Gazy zmarło około 100 dzieci. Żadne z nich nie zmarło z przyczyn naturalnych” - powiedział duchowny w rozmowie z papieskim stowarzyszeniem Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
Kapłan zwrócił uwagę, że wojna jeszcze się nie skończyła. Chociaż w niektórych częściach Strefy Gazy ustały masowe bombardowania, to ataki trwają nadal, zwłaszcza poza tzw. żółtą linią, granicą wojskową ustanowioną podczas zawieszenia broni w październiku.
W ciągu ostatnich stu lat udział chrześcijan w społeczeństwie Turcji gwałtownie spadł z 20 do 0,2 procent. Oznacza to stukrotny spadek, zwróciła uwagę Assyrian International News Agency (Aina) na swojej stronie aina.org. Obecnie jest stosunkowo niewielu „odpornych” rodzimych chrześcijan - głównie Ormian, Asyryjczyków lub Greków - którzy pomimo ciągłej inwigilacji i ataków, jak dotąd odmawiają opuszczenia kraju, podkreśla agencja.
W Turcji mieszka obecnie również wielu chrześcijańskich uchodźców z krajów takich jak Afganistan, Iran i Syria. Przynajmniej pod względem wolności religijnej Turcja nadal oferuje lepsze warunki życia niż te, z których ci ludzie uciekli. Przemoc wobec chrześcijan nie jest tam tak powszechna, jak w większości krajów Bliskiego Wschodu. Jednak w ostatnich latach doszło w kraju również do licznych ataków na kościoły i brutalnych napaści na wiernych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.