Koronawirus z Wuhan od tygodni widnieje w czołówkach wiadomości. Często padają pytania: Czym jest tajemniczy 2019-nCoV?
Pierwsze informacje o koronawirusach, drobnoustrojach wywołujących infekcje u ludzi i zwierząt, pojawiły się w latach 60. XX wieku. Ich nazwa powstała w wyniku obserwacji w mikroskopie elektronowym: w obrazie wirionów, czyli pojedynczych cząstek wirusowych, widoczna jest charakterystyczna otoczka przypominająca koronę. W 2002 r. odkryto śmiertelną odmianę koronawirusa, który powoduje zespół ciężkiej niewydolności oddechowej. SARS, bo tak został nazwany (od angielskiej nazwy tego syndromu), spowodował śmierć ok. 800 osób w 28 krajach. 10 lat później głośno było o koronawirusie MERS-CoV, który na skutek szybko podjętych działań sanitarnych miał mniejszy zasięg niż SARS, choć również wywołał przypadki śmiertelne.
Pierwotnym źródłem zakażenia koronawirusami u ludzi są zwierzęta. W przypadku wirusa z Wuhan jako miejsce początku epidemii wskazywany jest miejscowy targ z rybami i owocami morza. Śmiertelne przypadki w Chinach spowodowały radykalne działania: 11-milionowe miasto Wuhan zostało objęte kwaratanną, ograniczenia wprowadzono także wobec innych chińskich miast.
Odnotowano przypadki zachorowań poza Chinami, zarówno w Azji, jak i w Europie oraz Ameryce. Ich liczba rośnie. Wiele krajów podjęło działania prewencyjne, wprowadzając m.in. specjalne procedury na lotniskach lub zawieszając połączenia lotnicze z Chinami.
Noce naszego życia, wiary i historii są przestrzenią odrodzenia, z którego wyłania się nowe życie. Mówił o tym Leon XIV podczas wieczornego czuwania modlitewnego na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie. Uczestniczyło w nim 40 tys. ludzi.
W swej homilii papież nawiązał do odczytanego fragmentu Ewangelii wg św. Jana o spotkaniu z Nikodemem, w czasie którego Jezus mówił o tym, że tak „Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.
Tragedia w Bardzie. Nie żyją dwie osoby potrącone na chodniku przed kościołem
2026-06-10 21:55
Red /mk
Komenda Policji w Ząbkowicach
W dzisiejsze popołudnie w Bardzie doszło do dramatycznego zdarzenia drogowego, w wyniku którego śmierć na miejscu poniosły dwie osoby piesze. Tragedia rozegrała się tuż przed godziną 17:00 w rejonie ulicy Głównej.
Według wstępnych ustaleń przekazanych przez funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich (która swoim zasięgiem obejmuje gminę Bardo), przebieg wypadku był zatrważający. 52-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu ząbkowickiego, kierujący samochodem osobowym marki Toyota, z niewyjaśnionych dotąd przyczyn nagle stracił panowanie nad pojazdem, zjechał z jezdni i wjechał na chodnik. To właśnie tam znajdowali się piesi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.