Awokado to jeden z tych owoców, na które możemy sobie pozwalać każdego dnia, nie martwiąc się o przykre konsekwencje. Co więcej – może nam to przynieść wiele korzyści.
Spożywanie awokado korzystnie wpływa na organizm. Owoc zawiera jednonienasycony „dobry” tłuszcz, który zmniejsza ryzyko zawału serca, a także obniża poziom „złego” cholesterolu we krwi. Zawiera też przeciwutleniacze, które zapobiegają zapaleniom w naczyniach krwionośnych. Rezultatem jest lepszy przepływ krwi i odciążone serce. Awokado ma też jedną ważną zaletę: w naszych sklepach jest dostępne przez cały rok.
Eksperci potwierdzają, że awokado, mimo że jest bardzo tłuste, można jeść codziennie, więcej – jest przydatnym składnikiem diety odchudzającej. Zawarte w nim tłuszcz i błonnik pozwalają na długi czas zachować uczucie sytości. Chociaż dodanie awokado do posiłku zwiększa poziom spożywanych kalorii i węglowodanów, nie podnosi ono poziomu cukru we krwi.
Warto zatem wprowadzić awokado do codziennej diety i używać go zamiast masła do pieczywa. Wystarczy rozgnieść miąższ widelcem, rozsmarować na kromce chleba, na to położyć serek czy plasterek pomidora ze szczypiorkiem – i mamy pyszne śniadanie.
Plasterki awokado można też dodawać do kanapek, tak jak plasterki pomidora, ogórka czy rzodkiewki.
Z awokado można ponadto zrobić omastę do ugotowanych ziemniaków – zamiast masła czy innego tłuszczu: rozgnieść kawałek obranego awokado, doprawić solą i pieprzem, skropić sokiem z cytryny i posmarować ugotowane ziemniaki.
Nawet ci, którzy nie przepadają za smakiem tego owocu, mogą go dodawać do prawie każdej sałatki, warzywnej czy mięsnej, co nie zmieni jej smaku, za to wzbogaci o cenne wartości odżywcze.
Awokado wyśmienicie nadaje się na wszelkiego rodzaju past, ponieważ znakomicie się rozsmarowuje. Także do pasty jajecznej czy rybnej.
Suszone owoce nie tylko są dłużej zdatne do jedzenia, ale także mają różne właściwości zdrowotne.
Mogą być zamiennikiem słodyczy i chipsów. Powinny je zjadać osoby zmagające się z niedoborem witamin (z grupy B, witamin A, C, E) i minerałów (potas, żelazo, magnez, wapń). Warto je jeść regularnie, ale z umiarem. Spróbujmy zatem poznać zalety suszonych owoców.
List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia
Piosenkarz Krzysztof Antkowiak był gościem specjalnym tegorocznej Pielgrzymki Żywego Różańca i Apostolatu Margaretka do Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Artysta dał koncert i podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia.
Muzyk znany z utworu "Zakazany owoc" opowiedział jak wyglądała jego droga do udziału w Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, a także podzielił się osobistym świadectwem nawrócenia. Piosenkarz przyznał, że choć w przeszłości odniósł muzyczny sukces, to jednak z tego powodu spotkał się z zazdrością ze strony rówieśników. Opowiedział również o swoich uzależnieniach od alkoholu i hazardu, które doprowadziły go do ogromnej depresji aż po chęć odebrania sobie życia. W tej dramatycznej sytuacji podjął modlitwę i zwrócił się do Pana Boga. - Przede wszystkim błagałem Go o pomoc. Powiedziałem Mu, że już sobie nie radzę. Powiedziałem "Jeżeli jesteś to mi pomóż" – mówił artysta. Nazajutrz obudził się w zupełnie nowej perspektywie, ze spokojem w duchu. - Od tamtego czasu Duch Święty zabrał mi hazard, zabrał mi alkohol. Dzięki Bogu od tamtego czasu jestem czysty. Dziś codziennie muszę dbać o tą relację. Są lepsze i gorsze momenty w relacji z Panem Bogiem, ale życie jest zupełnie inne – wyznał muzyk, który wykonał m.in. słynny utwór "Litania".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.