Reklama

Niedziela Sandomierska

Święta Rodzina wzorem życia rodzinnego

W niedzielę Świętej Rodziny odbyło się diecezjalne spotkanie rodzin i małżeństw w Łoniowie.

2020-01-08 08:09

Niedziela sandomierska 2/2020, str. IV

[ TEMATY ]

bp Krzysztof Nitkiewicz

Niedziela Świętej Rodziny

spotkanie rodzin

ks. Wojciech Kania

Bp Nitkiewicz z Bogumiłą i Stanisławem Chmielami

Wspólne świętowanie rozpoczęła Msza św. w kościele pw. św. Mikołaja, biskupa, której przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię sprawowali również kapłani pełniący posługę dekanalnych duszpasterzy rodzin, grup i stowarzyszeń wspierających rodziny.

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 2/2020 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu .

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmu: jedności chrześcijan potrzebuje cały współczesny świat

2020-01-18 11:55

[ TEMATY ]

ekumenizm

bp Krzysztof Nitkiewicz

Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan

Artur Stelmasiak

Jedności chrześcijan potrzebuje nie tylko Kościół Chrystusowy, lecz cały współczesny świat - podkreśla w rozmowie z KAI bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczący Rady KEP ds. Ekumenizmu. Jego zdaniem brakuje świadomości ekumenicznej, a jej wzmacnianie jest zadaniem całego Kościoła, w tym świeckich. Przestrzega jednocześnie, by w dialogu ekumenicznym unikać dróg na skróty i uprawiania ekumenizmu na pokaz. W związku z rozpoczynającym się dziś Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan przypominamy opublikowany przed tygodniem wywiad z bp. Krzysztofem Nitkiewiczem.

Tomasz Królak (KAI): Tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan obchodzony będzie w Kościele pod hasłem „Życzliwi bądźmy”. Jak tę zachętę powinniśmy odczytywać w polskich realiach?

- Warto wspomnieć, że autorami materiałów na tegoroczny tydzień modlitw o jedność, a więc i wspomnianego hasła zaczerpniętego z Dziejów Apostolskich, są mieszkańcy Malty. A Malta, podobnie jak Polska, jest krajem w zdecydowanej większości katolickim. Leży na skrzyżowaniu szlaków morskich, dlatego w swojej historii miała wielu gości i przybyszów, poczynając od świętego Pawła, który uratował się u jej brzegów i został życzliwie przyjęty przez mieszkańców wyspy. Później ci mieszkańcy, już chrześcijanie, katolicy przyjmowali pod swoją opiekę i prawosławnych i wiernych Kościołów protestanckich.

Kiedy bierzemy do ręki materiały przygotowane przez Maltańczyków, ludzi należących do różnych Kościołów, to można powiedzieć, że oni podpowiadają nam, co możemy uczynić jeszcze w Polsce, bo sytuacja jest bardzo podobna.

Co do słowa życzliwość, zawartego w haśle tegorocznych obchodów, powinniśmy, jak zachęca program Tygodnia Ekumenicznego, wyrzucić ładunek za burtę, odsunąć to wszystko, co jest ciężarem w relacjach międzyludzkich: zawiść, zazdrość, złość, uprzedzenia, nietolerancję. Myślę, że w sercu każdego z nas jest tego dużo. W odniesieniach między nami, Polakami, te negatywne uczucia, niestety, dają o sobie znać i zatruwają relacje. Jest to jeszcze bardziej widoczne wobec osób, które wyznają credo w inny sposób lub inaczej się modlą.

Musimy więc usunąć uprzedzenie i prosić Chrystusa, aby ukazał nam swoje światło i swoją drogę, którą mamy wspólnie podążać. Bo naszym zadaniem jest podążanie razem drogami zbawienia ze świadomością, że pod opieką Chrystusa nie zginiemy. Nie trzeba się bać, że różnice, które są między nami stanowią mur, którego nie da się usunąć. Wszystko można pokonać!

Bardzo podoba mi się hasło ostatniego dnia obchodów Tygodnia Ekumenicznego: "Przyjmij i daj". Trzeba przyjąć to, co inni nam ofiarują - nie chodzi przy tym jedynie o wartości materialne lecz o świadectwo wiary: prawosławnych, protestantów, anglikanów czy przedstawicieli tzw. wolnych Kościołów, z którymi dziś wchodzimy w dialog. Musimy przypatrywać się ich świadectwu wiary, bo ono też jest ważne i cenne. My tymczasem zaoferujmy im nasze świadectwo. Myśląc i postępując w taki sposób umocnimy się nawzajem duchowo, ożywimy nasze człowieczeństwo i może nastąpi jakiś przełom, chociażby mały krok do przodu we wzajemnych relacjach.

KAI: Czekając na te przełomy warto zapytać, co dialog ekumeniczny przyniósł do tej pory? Czy jesteśmy - chrześcijanie różnych Kościołów - rzeczywiście bliżej siebie? Bo do widzialnej jedności wszystkich chrześcijan jest chyba jeszcze daleko...

- Jeśli spojrzymy, jak wyglądały nasze relacje jeszcze 50 lat temu, przed Soborem Watykańskim II, to zobaczymy, że były i ekskomuniki i rozmaite zakazy i wzajemna wrogość. Niewątpliwie Sobór stał się przełomem, dzięki zaangażowaniu dwóch papieży św. Jana XXIII i św. Pawła VI oraz wielu innych osób, w tym również z Kościołów niekatolickich, które pełniły rolę obserwatorów. Od tego czasu pokonaliśmy ogromną drogę. Niektórzy mają pewnie inne zdanie, może nie widzą całości przemian...

Kiedy rozmawiam z młodymi ludźmi, którzy krytykują Sobór, nie znając realiów przedsoborowych, łapię się czasami za głowę, bo oni nie zdają sobie zupełnie sprawy z tego, jak wiele zmieniło się na lepsze. Oczywiście, my katolicy - podkreślał to i św. Jan Paweł II i Benedykt XVI, a dziś powtarza Franciszek - dążymy do jedności widzialnej, która wyraża się w jedności wiary, sakramentów, hierarchii. Może się wydawać, że droga do niej jest jeszcze długa i niepewna. Zresztą to Duch Święty jest sprawcą jedności, a nie my. Ale powinniśmy zaufać Bogu i, jak mówi papież Franciszek, nie rezygnując z własnej tożsamości, iść dalej razem, próbując budować jedność na różnych frontach i nigdy się nie zniechęcać. Bóg nas zaprasza do współpracy w budowaniu jedności, dlatego bardziej musimy ufać Bogu niż własnym siłom.

KAI: A jak ocenia Ksiądz Biskup stan świadomości ekumenicznej w Polsce, zwłaszcza wśród katolików, którzy przecież dominują? Środowiskom zaangażowanym w dialog między Kościołami jest do siebie bliżej - choćby poprzez świadomość tego, co ich łączy - ale czy zwykłym chrześcijanom także?

- Podczas któregoś z zebrań Zespołu KEP i Polskiej Rady Ekumenicznej narzekałem, że nie ma w naszym kraju wielkiego zainteresowania ekumenizmem, także Tygodniem Modlitw o Jedność Chrześcijan. Zaczynając zresztą od księży, bo katolickich duchownych, którzy włączają się w obchody tego wydarzenia nie ma niestety zbyt wielu. Pamiętam, że ówczesny przewodniczący PRE, świętej pamięci prawosławny arcybiskup Jeremiasz powiedział coś takiego: ludzie są tacy zapracowani, zabiegani, zmęczeni, mają tyle spraw na głowie i być może, po prostu, nie uświadamiają sobie potrzeby modlitwy o jedność. Myślę, że miał dużo racji, bo człowiek współczesny jest zajęty milionem różnych spraw, zaniedbuje nawet swoje życie religijne. Spójrzmy chociażby na statystyki dotyczące liczb ludzi chodzących regularnie na niedzielną Mszę św., a cóż dopiero Tydzień Ekumeniczny i wspólna modlitwa z chrześcijanami innych Kościołów.

Tak, brakuje nam świadomości ekumenicznej. Jej wzmacnianie jest zadaniem całego Kościoła, w tym świeckich zaangażowanych w różnych ruchach i stowarzyszeniach katolickich, w katechezie. Mamy przecież, dzięki Bogu, takie osoby. Świeccy są wielkim wsparciem dla kapłanów, którzy są często zajęci nie tylko duszpasterstwem ale np. remontami. Nawet jeśli ktoś powie: księże proboszczu, mamy teraz Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan, może byśmy coś zrobili z tej okazji, jakieś nabożeństwo, spotkanie, itd. - to będzie jego wkład w dzieło budowania jedności, zaczynając oczywiście od osobistej modlitwy.

Chciałbym, aby świadomość ekumeniczna wzrastała w Ludzie Bożym, bo jedności nie możemy narzucić. Ilekroć w historii była ona narzucana siłą, gdy pojawiała się np. jakaś herezja czy inna okoliczność zagrażająca wspólnocie, tyle razy kończyło się to jeszcze większymi podziałami.

Dzisiaj największym problemem jest obojętność, po prostu obojętność. Tymczasem jedności chrześcijan potrzebuje nie tylko Kościół Chrystusowy, lecz cały współczesny świat.

KAI: Zaangażowanie w dialog ekumeniczny niesie i tę wartość, że wzmacnia świadomości własnej wiary...

- Różnie z tym bywa, o czym przekonałem się jeszcze w okresie pracy w Rzymie. Istnieje chociażby poważne niebezpieczeństwo synkretyzmu religijnego. Jeśli człowiek nie posiada solidnej formacji duchowej, teologicznej to może łatwo w ten synkretyzm popaść. Bardzo ważna jest zatem świadomość tego, kim jestem a więc: najpierw umacniam moją tożsamość religijną, a następnie rozmawiamy ze sobą. Tak to powinno wyglądać. Czasami zdarzają się niestety różnego rodzaju eksperymenty ekumeniczne, które mają jakoby skrócić dystans. Jednak takie działania niczemu dobremu nie służą, wręcz przeciwnie - wprowadzają zamieszanie. Znam przypadki księży, którzy obok imienia papieża i własnego biskupa, wymieniają w kanonie Mszy św. imiona zwierzchników innych Kościołów. Przecież nie mamy prawa modyfikować Mszału zatwierdzonego autorytetem papieża, który tego nie przewiduje. Albo np. wprowadzanie interkomunii według własnego widzimisię, chociaż Kodeks Prawa Kanonicznego mówi jasno co można, a czego nie.

Inną bolączką jest uprawianie ekumenizmu na pokaz i celebrowanie samego siebie, własnej otwartości, zmysłu organizacyjnego, czy geniuszu. Tymczasem mamy oddawać cześć Panu Bogu i być jedno w Jego imię, a nie budować jedność wokół siebie. Ekumenizm musi być chrystocentryczny i mieć przełożenie na codzienne życie.

Pochodzę z Białegostoku. Na Podlasiu ekumenizm jest budowany codziennie, bo ludzie z różnych Kościołów żyją i pracują obok siebie. Czasami obawiam się, że na tych obszarach Polski, gdzie panuje praktycznie wyznaniowy monolit, jesteśmy albo ekumenicznie obojętni, albo robimy różne ekumeniczne fajerwerki, które szybko gasną.

KAI: Centralne nabożeństwo ekumeniczne, które odbędzie się 23 stycznia w Warszawie sprawowane będzie w 20. rocznicę podpisania przez Kościół katolicki oraz Kościoły zrzeszone w Polskiej radzie Ekumenicznej, deklaracji o wzajemnym uznaniu chrztu. Tak więc, jakkolwiek droga do pełnej jedności Kościoła jest zapewne jeszcze długa, to są na tej drodze także ważne znaki nadziei, o których warto przypominać.

- Zgadzam się. Musimy w tym roku głośno przypominać o deklaracji dotyczącej chrztu. Pamiętam, że przywoływano ją podczas obchodów 1050. rocznicy chrztu Polski, kiedy w Poznaniu, była czytana przez przedstawicieli Kościołów, które ją podpisały. Rozmawiałem później z młodymi, którzy nie bardzo wiedzieli jaki to miało cel. Nie uświadamiali sobie po prostu znaczenie tego dokumentu. Musimy więc ciągle deklarację o chrzcie przypominać, mówić o niej, budując wokół niej wzajemne relacje.

Kolejną okazją do wzmacniania jedności stanowi Biblia ekumeniczna, która jest dziełem wielu Kościołów. Oczywiście, poszczególne wyznania mają własne tłumaczenia, używane w swoich liturgiach i nie możemy od nich odejść, bo taki tekst wymaga różnych zatwierdzeń i aprobaty. Niemniej, na wspólnych spotkaniach warto z tej Biblii korzystać. Czytana zaś w zaciszu własnego domu może być ona źródłem niejednego odkrycia, cennej refleksji.

Niestety, za mało osób wie, że ta Biblia ekumeniczna istnieje. Musimy więc popularyzować to dzieło. A także mówić o wszystkim, czego wspólnie już dokonaliśmy i starać się zrozumieć, czego jeszcze Pan Bóg od nas oczekuje na polu kontaktów między Kościołami.

CZYTAJ DALEJ

Papież zadecydował: kard. Schönborn pozostaje arcybiskupem Wiednia

2020-01-21 13:19

[ TEMATY ]

kardynał

©Gebetsaktion Medjugorje Wien

Kard. Christoph Schönborn nazywa Medjugorie „konfesjonałem świata”

Papież Franciszek zadecydował, że również po ukończeniu 75. roku życia kard. Christoph Schönborn pozostanie arcybiskupem Wiednia na razie na czas nieokreślony. O papieskiej decyzji Watykan poinformował kardynała 21 stycznia, w przededniu jego 75. urodzin.

Podając to do wiadomości archidiecezja wiedeńska podkreśliła, że decyzja nie dotyczy przewodniczenia kard. Schönborna w Konferencji Biskupów Austrii, którą to funkcję piastuje on od 1998 r. i formalnie może zakończyć w listopadzie 2022 r.. Kardynał rozważa jednak złożenie rezygnacji z funkcji przewodniczącego episkopatu na jego najbliższym zebraniu w marcu.

Wraz z osiągnięciem wieku 75 lat każdy biskup Kościoła katolickiego ma obowiązek zwrócić się do papieża z prośbą o zwolnienie go z pełnionych funkcji. Taką prośbę złożył też kard. Schönborn już w październiku, gdy w Rzymie uczestniczył w obradach Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Amazonii.

Obecna decyzja papieża pozostawiająca arcybiskupa Wiednia na jego dotychczasowej funkcji „w praktyce oznacza pozostawienie czasu na spokojne postępowanie w poszukiwaniach potencjalnego następcy”, głosi komunikat archidiecezji dodając, że odwołanie kard. Schönborna z funkcji arcybiskupa Wiednia nastąpi jednocześnie z mianowaniem jego następcy.

Postępowanie w sprawie poszukiwania następcy kard. Schönborna na arcybiskupa Wiednia będzie prowadzone pod kierownictwem prefekta Kongregacji ds. Biskupów a pochodzącego z Kanady kard. Marca Ouelleta. Wspierać go będzie nuncjusz apostolski w Wiedniu, abp Pedro López Quintana, który przygotuje listę potencjalnych kandydatów. Kandydata wybierze Kongregacja ds. Biskupów i przedstawi do akceptacji papieżowi. Ostatecznie o nowym arcybiskupie Wiednia zadecyduje osobiście papież Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Rzym: Inicjatywa Religii Abrahamowych

2020-01-21 21:39

[ TEMATY ]

świat

thodonal/stock.adobe.com

- Gdyby dyplomaci 40 lat temu konsultowali się z przywódcami religijnymi, można by uniknąć wielu wojen - uważa Sam Braunbeck, amerykański ambasador ds. wolności religijnej. Opinię swą wyraził podczas przyjęcia w ambasadzie USA przy Stolicy Apostolskiej, które rozpoczęło trzydniowe spotkanie 24 przywódców religijnych trzech religii Abrahamowych: judaizmu, chrześcijaństwa i islamu. Braunbeck jest przekonany, że tylko łącząc sił polityków, dyplomatów i zwierzchników religijnych można doprowadzić do pokoju w licznych konfliktach, jakie obecnie trwają na świecie.

Do Rzymu przybyły trzy ośmioosobowe delegacje muzułmanów, żydów i chrześcijan. Wśród uczestników byli m.in. przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego kard. Miguel Ángel Ayuso Guixot, prawosławny patriarcha Jerozolimy Teofil, szef największej muzułmańskiej organizacji na świecie, liczącej 60 mln członków, szejk Yahya Staquf i dyrektor ds. międzynarodowych relacji międzyreligijnych Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego rabin David Rosen.

Braunbeck podkreślił, że wspólny front różnych religii jest w stanie łagodzić konflikty. - Jeśli przywódcy religijni reprezentujący walczące strony w różnych częściach świata podróżowaliby razem i ogłaszali wspólne oświadczenia w tych kryzysowych miejscach, naprawdę mogliby przyczynić się do przyniesienia pokoju - wskazał ambasador.

Zawiązana na rzymskim spotkaniu Inicjatywa Religii Abrahamowych jest finansowana i organizowana przez amerykański Departament Stanu. Wypracowano trzypunktowy program działania. Po pierwsze, stworzenie grup Abrahamowych, złożonych z organizacji żydowskich, chrześcijańskich i muzułmańskich, aby wspólnie pracować nad takimi pilnymi i złożonymi kwestiami, jak migracje czy ubóstwo. Po drugie, czynienie symbolicznych gestów, takich jak wysyłanie trójreligijnych delegacji w miejsca o dużym znaczeniu religijno-historycznym (np. do Ur w Iraku - miejsca narodzin Abrahama czy na górę Synaj - gdzie Mojżesz otrzymał 10 przykazań). Po trzecie, wspólne zabieranie głosu, kiedy religia jest wykorzystywana jako usprawiedliwienie dla aktów przemocy.

Na zakończenie uczestników międzyreligijnych konsultacji przyjął w Domu św. Marty w Watykanie papież Franciszek. Wydano także wspólną deklarację, która (podejmując treści Dokumentu o Braterstwie Międzyludzkim, podpisanego w lutym 2019 r. w Abu Zabi przez papieża Franciszka i szejka Ahmed el-Tayeb z uniwersytetu Al-Azhar w Kairze) głosi, że religie nigdy nie mogą zachęcać do wojny, nienawiści, wrogości, ekstremizmu, przemocy, przelewu krwi. Podkreśla ponadto, że mniejszości religijne, a także ludzie niewierzący powinni mieć zagwarantowane konstytucyjnie te same prawa, jakimi cieszy się większość, w tym wolność religijną. Sygnatariusze deklaracji zobowiązują się także podjąć wspólne działania w tym kierunku, przechodząc od słów do czynów.

Spotkanie odbywało się w dniach 14-16 stycznia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję