Reklama

Akcja Katolicka

Odnowić życie parafii

Akcja Katolicka (AK) w Polsce ma już swoją długoletnią i piękną tradycję. Pojawiła się u nas zaledwie dwa lata po jej powołaniu przez papieża Piusa XI, a jej patronem stał się św. Wojciech. W latach 30. zgromadziła aż 750 tys. członków. Zawierucha wojenna i czasy komunistycznej władzy uniemożliwiły zapoczątkowany przed wojną rozwój Akcji Katolickiej w Polsce. Dopiero zmiany sierpniowe stworzyły możliwość jej reaktywowania.

Niedziela kielecka 17/2003

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Podczas wizyty "ad limina apostolorum" biskupów polskich w 1993 r. Jan Paweł II wypowiedział znamienne słowa: "..trzeba, aby Akcja Katolicka na nowo odżyła, bo bez niej infrastruktura zrzeszeń katolickich w Polsce byłaby niepełna". Słowa te dały impuls do działania.
Powołane na nowo w 1995 r. Stowarzyszenie ma swój statut i kierownictwo. Jej centralnym organem jest Krajowy Instytut Akcji Katolickiej, któremu przewodzi bp warszawski Piotr Jarecki. Z Instytutu wywodzą się Diecezjalne Instytuty i Parafialne Oddziały.
Czym jest Akcja Katolicka? W skrócie można powiedzieć, że jest stowarzyszeniem katolików świeckich, którzy współpracują ściśle z hierarchią Kościoła i jego duszpasterzami, przyczyniając się, poprzez swoje zaangażowanie i świadectwo wiary, do ewangelizacji świata. Widzieć, oceniać i działać - to sedno zainteresowań Akcji. Bp Kazimierz Ryczan 23 września 1995 r. powołał w naszej diecezji Diecezjalny Instytut Akcji Katolickiej. Ks. dr Jerzy Marcinkowski - kościelny asystent Akcji - miał przed sobą trudne zadanie. Promował Akcję Katolicką w parafiach, informował proboszczów, pomagał zakładać instytuty parafialne. Jego następca, ks. dr Adam Perz, desygnowany na to stanowisko w listopadzie 2002 r. kontynuował dzieło poprzednika. Przeprowadził ankietę wśród wszystkich księży proboszczów, aby zobaczyć, jaki jest stan aktualny AK w diecezji. Okazało się, że tylko w pięciu parafiach istnieją i dość prężnie działają Parafialne Oddziały AK. W czterech z tych parafii udało się odnowić władze statutowe, a w jednej reaktywować Parafialny Oddział AK.
Nasza diecezja, choć jako jedna z pierwszych odpowiedziała na wspomniany papieski apel, dziś posiada jedynie pięć Parafialnych Oddziałów AK : w Charsznicy, Miłosierdzia Bożego w Kielcach, św. Jadwigi Królowej w Kielcach, św. Michała Archanioła w Koniecpolu i Seceminie. Nie jest to imponująca liczba. Stan aktualny pobudza do refleksji i daje impuls do pracy.
Już 23 kwietnia, w I Ogólnopolskiej Pielgrzymce Akcji Katolickiej, dwóch delegatów z naszej diecezji zawiozło Ojcu Świętemu dary duchowe w postaci zobowiązania do modlitwy - codziennej Koronki do Bożego Miłosierdzia i Różańca w intencji Ojca Świętego, w intencji dziecka poczętego, o pokój na świecie, a także do codziennej modlitwy o powołanych do służby Bożej. Dary te zapisane są w Księdze Pamiątkowej Polskiej Akcji Katolickiej.
"To zobowiązanie jest dowodem zaangażowania i troski o aktualne problemy Kościoła Powszechnego i świata nękanego różnorakimi konfliktami "- podkreśla ks. dr Perz. Z początkiem maja delegaci AK naszej diecezji wezmą udział w Tygodniu Społecznym w Warszawie. 7 maja delegaci pojadą na pielgrzymkę do Częstochowy.
Na spotkaniu delegatów, które odbyło się 31 marca br. w Kielcach wyłoniono już władze diecezjalne. Wybrany został Zarząd Diecezjalnego Instytutu Akcji katolickiej oraz Komisja Rewizyjna. Z przedstawionych kandydatów Ksiądz Biskup mianował prezesa Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej. Został nim Józef Snochowski z parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Kielcach.
Akcja Katolicka, która w swych założeniach ma za zadanie krzewienie oraz pielęgnację kultury i oświaty, ma wiele propozycji: uruchamianie biblioteki parafialnych, kolportaż prasy katolickiej, organizowanie pielgrzymek do sanktuariów, konkursów poezji, kolonii dla dzieci, troska o oprawę liturgiczną, pomoc w nauce dzieciom, pomoc charytatywna i wiele innych ciekawych inicjatyw. "Starajcie się kształtować silne, wolne osobowości chrześcijańskie, mądre i pokorne, zdolne szerzyć kulturę życia sprawiedliwości i wspólnego dobra" - mówi Ojciec Święty w liście skierowanym do asystentów AK we Włoszech. Ale słowa te mają odniesienie również do Polski.
W tym roku hasłem polskiej Akcji Katolickiej stały się słowa: "Umiłować Chrystusa w liturgii". W diecezji podjęto już starania o szczególną troskę w przygotowywaniu liturgii i zaangażowanie wszystkich wiernych. Jej celem jest ponowne odkrycie liturgii, zrozumienie znaków, gestów przez wiernych, głębsze przeżywanie i świadome uczestnictwo w Eucharystii.
"Akcja Katolicka może przyczynić się do odnowy i przemiany życia parafii" - zaznacza w swym liście Papież W naszej diecezji na apel odpowiedziało pięć parafii. Czy współpracę zadeklarują następne? Niech zachęta do włączenia się w Akcję Katolicką będą słowa Ojca Świętego. "Pragnę na koniec, korzystając z okazji wezwać wszystkich kapłanów, aby bez obaw przyjmowali w swoich parafiach Akcję Katolicką i jej działalność. W niej bowiem będą mogli znaleźć nie tylko cenną i skuteczną pomoc, lecz także zrozumienie i przyjaźń oraz bogactwo płynące z dzielenia się darami duchowymi każdego członka wspólnoty. (Przesłanie Ojca Świętego do asystentów Włoskiej Akcji Katolickiej, Watykan, 19 lutego 2003 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Realizm duchowy św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Niedziela Ogólnopolska 28/2005

[ TEMATY ]

święta

pl.wikipedia.org

Wielką zasługą św. Teresy jest powrót do ewangelicznego rozumienia miłości do Boga. Niewłaściwe rozumienie świętości popycha nas w stronę dwóch pokus. Pierwsza - sprowadza się do tego, iż kojarzymy świętość z nadzwyczajnymi przeżyciami. Druga - polega na tym, że pragniemy naśladować jakiegoś świętego, zapominając o tym, kim sami jesteśmy. Można do tego dołączyć jeszcze jedną pokusę - czekanie na szczególną okazję do kochania Boga. Ulegając tym pokusom, często usprawiedliwiamy swój brak dążenia do świętości szczególnie trudnymi okolicznościami, w których przyszło nam żyć, lub zbyt wielkimi - w naszym rozumieniu - normami, jakie należałoby spełnić, sądząc, iż świętość jest czymś innym aniżeli nauką wyrażoną w Ewangelii. Teresa nie znajdowała w sobie dość siły, aby iść drogą wielkich pokutników czy też drogą świętych pełniących wielkie czyny. Teresa odkrywa własną, w pełni ewangeliczną drogę do świętości. Jej pierwsze odkrycie dotyczy czasu: nie powinniśmy odsuwać naszego kochania Boga na jakąś nawet najbliższą przyszłość. Któraś z sióstr w klasztorze w Lisieux „oszczędzała” siły na męczeństwo, które notabene nigdy się nie spełniło. Dla Teresy moment kochania Boga jest tylko teraz. Ona nie zastanawia się nad przyszłością, gdyż może się czasami wydawać zbyt odległa lub zbyt trudna. Teraz jest jej ofiarowane i tylko w tym momencie ma możliwość kochania Boga. Przyszłość może nie nadejść. „Dobry Bóg chce, bym zdała się na Niego jak maleńkie dziecko, które martwi się o to, co z nim będzie jutro”. Czasami myśl o wielu podobnych zmaganiach w przyszłości nie pozwala nam teraz dać całego siebie. Zatem właśnie chwila obecna i tylko ta chwila się liczy. Łaska ofiarowania czegoś Bogu lub przezwyciężenia jakiejś pokusy jest mi dana teraz, na tę chwilę. W chwili wielkiego duchowego cierpienia Teresa pisze: „Cierpię tylko chwilę. Jedynie myśląc o przeszłości i o przyszłości, dochodzi się do zniechęcenia i rozpaczy”. Rozważanie, czy w przyszłości podołam podobnym wyzwaniom, jest brakiem zdania się na Boga, który mnie teraz wspomaga. „By kochać Cię, Panie, tę chwilę mam tylko, ten dzień dzisiejszy jedynie” - pisze Teresa. Jest to pierwsza cecha realizmu jej ducha - realizmu ewangelicznego, gdyż Chrystus mówi nieustannie o gotowości i czuwaniu. Ten, kto zaniedbuje teraźniejszość, nie czuwa, bo nie jest gotowy. Wkłada natomiast energię w marzenia, a nie w to, co teraz jest możliwe do spełnienia. Chrystus przychodzi z miłością teraz. To skoncentrowanie się na teraźniejszości pozwala Teresie dostrzec wszystkie możliwe okazje do kochania oraz wykorzystać je. Do tego jednak potrzebne jest spojrzenie nacechowane wiarą, iż ten moment jest darowany mi przez Boga, aby Go teraz, w tej sytuacji kochać. Nawet gdy sytuacja obecna jawi się w bardzo ciemnych barwach, Teresa nie traci nadziei. „Słowa Hioba: Nawet gdybyś mnie zabił, będę ufał Tobie, zachwycały mnie od dzieciństwa. Trzeba mi jednak było wiele czasu, aby dojść do takiego stopnia zawierzenia. Teraz do niego doszłam” - napisze dopiero pod koniec życia. Teresa poznaje, że wielkość czynu nie zależy od tego, co robimy, ale zależy od tego, ile w nim kochamy. „Nie mając wprawy w praktykowaniu wielkich cnót, przykładałam się w sposób szczególny do tych małych; lubiłam więc składać płaszcze pozostawione przez siostry i oddawać im przeróżne małe usługi, na jakie mnie było stać”. Jeśli spojrzeć na komentarz Chrystusa odnośnie do tych, którzy wrzucali pieniądze do skarbony w świątyni, to właśnie w tym kontekście możemy uchwycić zamysł Teresy. Nie jest ważne, ile wrzucimy do tej skarbony, bo uczynek na zewnątrz może wydawać się wielki, ale cała wartość uczynku zależy od tego, ile on nas kosztuje. Zatem należy przełamywać swoją wolę, gdyż to jest największą ofiarą. Przezwyciężając miłość własną, w całości oddajemy się Bogu. Były chwile, gdy Teresa chciała ofiarować Bogu jakieś fizyczne umartwienia. Taki rodzaj praktyk był w czasach Teresy dość powszechny. Jednak szybko się przekonała, że nie pozwala jej na to zdrowie. Było to dla niej bardzo ważne odkrycie, gdyż utwierdziło ją w przekonaniu, że nie trzeba wiele, aby się Bogu podobać. „Dane mi było również umiłowanie pokuty; nic jednak nie było mi dozwolone, by je zaspokoić. Jedyne umartwienia, na jakie się zgadzano, polegały na umartwianiu mojej miłości własnej, co zresztą było dla mnie bardziej pożyteczne niż umartwienia cielesne”. Teresa nie wymyślała sobie jakichś ofiar. Jej zadaniem było wykorzystanie tego, co życie jej przyniosło. Umiejętność docenienia chwili, odkrycia, że wszystko jest do ofiarowania - tego uczy nas Teresa. My sami albo narzekamy na trudny los i marnujemy okazję do ofiarowania czegoś trudnego Bogu, albo czynimy coś zewnętrznie dobrego, ale tylko z wygody, aby się komuś nie narazić lub dla uniknięcia wyrzutów sumienia. Intencja - to jest cały klucz Teresy do świętości. Jak wyznaje, w swoim życiu niczego Chrystusowi nie odmówiła, tzn. że widziała wszystkie okazje do czynienia dobra jako momenty wyznawania swojej miłości. Inną cechą, która przybliża ją do nas, jest naturalność jej modlitwy. Teresa od Dzieciątka Jezus, która jest córką duchową św. Teresy od Jezusa, jest jej przeciwieństwem odnośnie do szczególnych łask na modlitwie. Złożyła nawet z tych łask ofiarę, bo czuła, że w nich można szukać siebie. Jej życie modlitwy było często bardzo marne, gdyż zdarzało się jej zasypiać na modlitwie. Po przyjęciu Komunii św. zamiast rozmawiać z Bogiem, spała. Nie dlatego, że chciała, ale dlatego, że nie potrafiła inaczej. Ważny jest fakt, iż nie martwiła się za bardzo swoją nieumiejętnością modlenia się. Wierzyła, że i z takiej modlitwy Chrystus jest zadowolony, gdyż ona nie może Mu ofiarować nic więcej poza swoją słabością. Aby się przekonać, jak daleko lub jak blisko jesteśmy przyjmowania Ewangelii w całej jej głębi, zastanówmy się, jak podchodzimy do niechcianych prac, mniej wartościowych funkcji, momentów, gdy nie jesteśmy doceniani, a nawet oskarżani. Czy widzimy w tym okazję, aby to wszystko ofiarować Chrystusowi, czy też walczymy o to, aby postawić na swoim lub zwyczajnie zachować twarz? Jak postępujemy wobec osób, które są dla nas przykre? Czy je obgadujemy, czy też widzimy w tym okazję, aby im pomóc w drodze do Boga? Teresa powie, gdy nie może już przyjmować Komunii św. ze względu na zaawansowaną chorobę, że wszystko jest łaską. Czy każda trudna sytuacja, trudny człowiek jest dla mnie łaską?
CZYTAJ DALEJ

31 powodów, by wziąć różaniec do ręki. Rusza wyjątkowy cykl na październik na niedziela.pl!

2026-09-30 19:04

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Adobe Stock

Czy różaniec musi być trudny, długi i odklejony od codzienności? W tym roku udowadniamy, że nie. Od 1 października na portalu niedziela.pl oraz w Niezbędniku Katolika rusza wyjątkowy, codzienny cykl rozważań różańcowych, który odpowiada na to, czym naprawdę żyjesz.

Październik to czas, w którym Kościół w sposób szczególny zaprasza nas do modlitwy różańcowej. Często jednak brakuje nam sił, czasu, a czasem po prostu słów. Wydaje nam się, że aby się modlić, musimy być idealni, skupieni i pozbawieni trosk.
CZYTAJ DALEJ

Ponad 700 dzieci wołało z Papieżem: obdarz nas pokojem!

2026-10-01 19:08

[ TEMATY ]

dzieci

różaniec

Ogrody Watykańskie

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Różaniec z papieżem

Różaniec z papieżem

Dzieci z Włoch, Pakistanu, Syrii, Niemiec i Argentyny, Brazylii, Portugalii, Szwajcarii i Ukrainy modliły się z Leonem XIV w Ogrodach Watykańskich o pokój dla najmłodszych dotkniętych wojną. Około tysiąca uczestników spotkania włączyło się w inicjatywę „Milion dzieci modli się na różańcu”. „Pomyślcie: pięćdziesiąt milionów «Zdrowaś Maryjo», które wznoszą się ku Niebu z prośbą o pokój” - mówił Papież.

Dzieci z różnych krajów i kontynentów, różne języki, a jedna modlitwa. Przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich najmłodsi zgromadzili się wokół Leona XIV, aby prosić o pokój. Były kwiaty składane jako znak miłości, zapalone światła i Różaniec. Szczególne miejsce w tej modlitwie zajęły dzieci, które każdego dnia doświadczają wojny.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję