Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków

Żar Ognia

– Co takiego musiało być w spojrzeniu Jezusa, że mężczyźni naprawiający rybackie sieci zostawili wszystko i za Nim poszli? – pytał ks. Dariusz Talik na Mszy św. dla zakochanych, 15 października, w kościele św. Anny w Krakowie. Uroczysta Eucharystia rozpoczęła kolejny cykl spotkań „Żar Ognia”

Niedziela małopolska 44/2019, str. 8

[ TEMATY ]

miłość

Kraków

konferencja

Anna Bandura

„Żar Ognia” to Msze św. z konferencją dedykowane zakochanym

„Żar Ognia” to Msze św. z konferencją dedykowane zakochanym

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Spojrzenie” było pierwszym punktem „Mistyki czułości” rozważanym przez zgromadzonych w świątyni wiernych. W tym roku akademickim zakochani podejmują tematykę czułości, która w miłości jest tak kluczową potrzebą. Na comiesięcznych spotkaniach odbywających się od października br. do czerwca 2020 r. pary zostaną przeprowadzone przez zagadnienia m.in. uśmiechu, przytulenia, wyznania miłości i pocałunku.

Czułe ślady Boga

– Każdy z tych tematów to element czułości. Wybrałem osiem przestrzeni i poddałem je małżonkom z ponad 20-letnim stażem, którzy są również doradcami życia rodzinnego, aby ułożyli kolejność, jaka według nich byłaby właściwa. Zdecydowali, że miłość zaczyna się od spojrzenia, a pocałunek powinien nastąpić po wyznaniu miłości – tłumaczył ks. Dariusz Talik, duszpasterz akademicki Krakowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ale jak później dodał: – Żaru ognia nie można sprowadzać jedynie do rozpalonych uczuć czy fizycznej bliskości. Piękna miłość to wzajemność, która płonie między ludźmi, począwszy od doświadczenia uczuciowego, skończywszy na bardzo głębokim doświadczeniu duchowym. W księdze Pieśni nad Pieśniami czytamy przecież, że: „żar jej to żar ognia, płomień Pański”. Ten płomień miłości pochodzi od Boga.

Żar to trwające spotkanie

Centralnym punktem cyklicznego wydarzenia jest Eucharystia. Zakochani przychodzą do ołtarza, gdzie uobecnia się ten żar, czyli śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa.

Reklama

– Nie ma innego powodu, dla którego Jezus umarł na krzyżu – mówiąc w największym streszczeniu – niż spotkanie. Chrystus prowadzi nas do spotkania z Bogiem. Grzech rozbija więź, a żar to wszystko, co więzi służy – dodał ks. Talik.

Na Msze św. szczególnie zaproszone są pary, narzeczeni i małżonkowie. Modlitwa przy ołtarzu ubogaca dusze, karmi je, sprawia, że ogień Pana może dalej płonąć w ich sercach. Po zakończonej liturgii wierni mogą otrzymać wzmocnienie poprzez indywidualne błogosławieństwo oraz dobre słowo kapłana.

– Już dwukrotnie braliśmy udział w „Żarze Ognia”. To nasz trzeci sezon. Przychodzimy się tu modlić, bo urzeka nas, że Msze święte i treści kazań są dedykowane zakochanym – powiedział Andrzej po Eucharystii już przy herbacie i ciastku w salce duszpasterstwa. – Ogromną siłą i wzmocnieniem jest dla nas błogosławieństwo – dodała dziewczyna Andrzeja, Edyta.

O czułości przychodzą też posłuchać osoby samotne, które już teraz pragną przygotować się do małżeństwa. – Jestem tu, bo w przyszłości chciałabym być dobrą dziewczyną, narzeczoną i żoną. Ten czas w „samotności” mogę spożytkować na rozwój duchowy i emocjonalny. A tematyka czułości jest bliska chyba każdej kobiecie – powiedziała Magda.

Miłość zauważona

„Żar Ognia” już od kilku lat rozpala serca młodych. Tak przemyślana i odpowiedzialna nauka budowania relacji oraz nieustanne zawierzanie swojego związku Bogu przynosi piękne owoce. – Jednym z najważniejszych świadectw, którym można podsumować wszystkie, jakie słyszę odnośnie „Żaru Ognia”, to poczucie zakochanych, że Kościół zauważa i błogosławi ich miłość – mówi ks. Dariusz Talik i zaznacza: – Kościół karmi Chrystusem, udziela słowa wsparcia oraz właściwie ukierunkowuje. Zakochanych ujmuje to, że Bóg przy ołtarzu dostrzega prostą miłość dwojga ludzi. To jest bardzo cenne, bo rodzi przekonanie, że więź kobiety i mężczyzny ma swoje miejsce w sercu Boga, a często brakuje tego poczucia. Niektórzy myślą, że Pan Bóg patrzy na nas z przymrużeniem oka. Bo jaką wartość może mieć ludzka miłość? (śmiech). Ta miłość jest jednak ważna dla Boga. Podczas „Żaru Ognia” to nie tylko młodzi zapraszają Boga do swojego życia, ale to także Bóg zaprasza ich relację do Swojego wielkiego Serca.

Najbliższe spotkanie „Żaru Ognia” odbędzie się 12 listopada o godz. 19.30 w kościele św. Anny w Krakowie. Uczestnicy zastanawiać się będą na tym, jaki wpływ na budowanie relacji ma uśmiech. Na stronie: da-krakow.pl dostępny jest terminarz i tematyka spotkań.

2019-10-29 12:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kraków: Msza św. z okazji 800-lecia przybycia dominikanów do Polski

[ TEMATY ]

Kraków

abp Marek Jędraszewski

dominikanie

archidiecezjakrakow/flickr

W bazylice Świętej Trójcy abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. z okazji 800-lecia przybycia św. Jacka do Krakowa. W homilii przypomniał historię pierwszych polskich dominikanów - św. Jacka i bł. Czesława. Zwrócił też uwagę, że historia czasów, w których żyli - choć odległa, wydaje się bliska ze względów na podobieństwo problemów, m.in. tych związanych z rozpowszechnianymi błędami antropologicznymi.

Odnosząc się w czasie homilii do historii Zacheusza, abp Marek Jędraszewski podkreślił, że udziałem każdego człowieka, który uwierzył w Chrystusa stało się zbawienie. Zwrócił uwagę, że historia Zacheusza urzeczywistniła się w życiu Dominika Guzmana. Było w nim wielkie pragnienia poznania Chrystusa – robił to przez lekturę Pisma Świętego, kontemplację Chrystusa ukrzyżowanego i modlitwę. Metropolita wskazał też na kaznodziejską działalność św. Dominika, w którego czasach Kościół zmagał się z herezjami albigensów i waldensów. – Dominik patrzył na nich jako na ludzi zagubionych. Nie jako tych, których trzeba nawracać mieczem, orężem, przemocą. Szedł do nich ze słowami prawdy – mówił abp Jędraszewski zaznaczając, że ten styl ewangelizacji zaczął pociągać innych, którzy gromadzili się wokół Dominika. W ten sposób powstał Zakon Kaznodziejski.
CZYTAJ DALEJ

Serce nie znosi próżni

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
CZYTAJ DALEJ

Peru: Leon XIV spotka się z młodzieżą na Stadionie Narodowym w Limie

2026-10-09 17:29

[ TEMATY ]

młodzież

Peru

Papież Leon XIV

Vatican Media

Papież Leon XIV podczas swojej listopadowej wizyty w Peru spotka się z młodzieżą na stołecznym Stadionie Narodowym, poinformował metropolita Limy kard. Carlos Castillo. Zgodnie z dotychczasowymi planami wydarzenie to miało się odbyć na Stadionie Monumentalnym, który należy do klubu Universitario. I choć obiekt ten może pomieścić 80 tys. widzów, to jednak uznano, że mniejszy o 35 tys. miejsc Stadion Narodowy będzie lepszą arenę dla tego typu wydarzenia.

Wizyta Leona XIV w Peru będzie jedną z najważniejszych podróży tego papieża. Wraca on bowiem do kraju, w którym w przeszłości pracował jako misjonarz oraz biskup.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję