Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Pozostaje w naszych sercach

Jego wizyta była całkowitym zaskoczeniem, przybył do naszej diecezji zaledwie po 7 latach od jej utworzenia i zaczął na nowo pisać jej historię. Mowa, oczywiście, o Janie Pawle II, który odwiedził naszą diecezję w czerwcu 1999 r. Jak łatwo policzyć, w roku bieżącym świętowaliśmy 20. rocznicę tego wiekopomnego wydarzenia

Niedziela sosnowiecka 26/2019, str. 4

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Piotr Lorenc

Marsz w obronie życia wpisał się w tegoroczne obchody wizyty Jana Pawła II

Marsz w obronie życia wpisał się w tegoroczne obchody wizyty Jana Pawła II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Było co świętować i miał kto. Wydarzenia rocznicowe rozpoczęły się w kilkunastu parafiach, bowiem z nich wyruszyli rowerzyści i motorowerzyści, by spotkać się na parkingu Auchan – miejscu lądowania papieskiego helikoptera i stamtąd wspólnie dotrzeć na plac Papieski w Sosnowcu, czyli na miejsce spotkania z Janem Pawłem II. Na plac podążał także marsz życia z parafii św. Floriana i zastępy strażaków z pocztami sztandarowymi. Centralnym punktem uroczystości była koncelebrowana Msza św., której przewodniczył bp Grzegorz Kaszak.

W homilii pasterz Kościoła sosnowieckiego wielokrotnie odwoływał się do homilii wygłoszonej przez Ojca Świętego w Sosnowcu. – Pragniemy wrócić do nauczania św. Jana Pawła II. Ojciec Święty pragnął spotkać się z ludem Bożym Zagłębia. Wiemy dobrze, że Papież był już w tym czasie mocno schorowany, ale pragnął tego spotkania. Jakie wnioski wyciągniemy z tej postawy? Otóż, czy ja się spotykam z ludźmi, nawet jeśli mnie to kosztuje? Czy mam czas dla drugiego człowieka? Czy rezygnuję z własnych przyjemności, wolnego czasu, by spotkać się z bliskimi mi osobami? Ojciec Święty nigdy nie odmawiał spotkań. Zawsze starał się pocieszyć, znaleźć właściwe rozwiązanie, obdarzyć uśmiechem i dobrym słowem – powiedział hierarcha. Kolejne wskazanie, które przypomniał kaznodzieja, to wdzięczność Bogu. – Czy my dzisiaj, gdy żyje nam się lepiej, gdy nie ma bezrobocia, jesteśmy Bogu wdzięczni? Św. Jan Paweł II przypomina nam, by nieustannie dziękować Panu Bogu za wszystkie Jego dary – mówił biskup sosnowiecki. Wspomniał także o pracy. – To praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy. Nasz wielki rodak przestrzegał nas przed tym, by nie stać się niewolnikiem swojego zawodu. Uczył nas troszczyć się o zdrowie, o rozwój własnej osobowości, o szczęście najbliższych i w końcu o odniesienie do Boga – przekonywał sosnowiecki ordynariusz. – 20 lat temu Papież jasno mówił i słowa te zachowały aktualność do dziś, że człowiek potrzebuje Kościoła. Kościół zawsze był w narodzie siłą moralną, wlewał nadzieję w najtrudniejszych czasach, wspierał wszelkie inicjatywy związane z wolnością. Przypomnijmy sobie słowa modlitwy Jana Pawła II, jakie wypowiedział podczas pierwszej pielgrzymki do Polski: „Przyjdź Duchu Święty i odnów oblicze ziemi, tej ziemi”. To była modlitwa, błaganie człowieka, aby siły pochodzące od Boga zstąpiły z nieba i odnowiły nasz kraj. I tak się stało. Musimy o tym pamiętać. Polska potrzebuje Kościoła – podkreślił biskup. I jeszcze jedna ważna kwestia z homilii Jana Pawła II przypomniana przez bp. Grzegorza Kaszaka. – Zatroskany o losy naszego kraju mówił o sumieniu, które jest głosem Pana Boga. I wiemy dobrze, że ten głos w człowieku, przez niego samego może być zagłuszany. Św. Jan Paweł II odnosił się do potrzeby kształtowania sumienia. Jeśli nie będziemy go słuchać, to może dojść do wielkiego niebezpieczeństwa, czyli zatarcia granicy między dobrem a złem, co uniemożliwia budowę i zachowanie porządku moralnego jednostek i społeczności. Pismo Święte mówi tak: Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemności na światło, a światło na ciemności. Tylko Bóg jest dobry i od Niego dobroć pochodzi. A co dzisiaj dzieje się w naszej Ojczyźnie? Próbuje nam się wmówić, że związki osób tej samej płci są dobre, naturalne. Tak nie jest! To jest największe niebezpieczeństwo: zamienić dobro ze złem, prawdę z fałszem – powiedział pasterz Kościoła sosnowieckiego.

Po Eucharystii wystąpiła Diakonia Tańca Ruchu Światło-Życie oraz Sosnowiecka Orkiestra Dęta. Rozstrzygnięta została także loteria Caritas, z której dochód zasili Dom Matki i Dziecka Caritas. Niemniej atrakcyjna była kolejna część wieczoru, na którą złożyły się rekonstrukcja historyczna w 100. rocznicę I powstania śląskiego, koncert piosenek z musicalu „Karol” oraz występ znanego wszystkim zespołu Golec uOrkiestra.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-06-25 14:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek, który wstrząsnął światem

Błogosławiony Jan Paweł będzie miał stałe miejsce w naszej pamięci i sercach. To dobrze, że często możemy przypominać jego piękną i wielką postać, postać błogosławionego i wspaniałego człowieka. Jego życie nie było łatwe. Wcześnie osierocony przez matkę, wychowywany był wraz z bratem przez troskliwego i pobożnego ojca. Brat został lekarzem, niestety, umiera zarażony szkarlatyną w szpitalu. Przychodzą trudne czasy okupacji niemieckiej, a z nimi ciężka praca fizyczna młodego Karola, z którą przeplatają się dążenia intelektualne. Stąd studia uniwersyteckie - polonistyka, a z nią zainteresowania teatralne. Ten wojenny rozwój młodego, bardzo zdolnego człowieka przerywa śmierć ukochanego ojca. Odnajduje się w Kościele, początkowo jako ministrant, zaangażowany w parafii, a potem młodzieniec, który chce zostać księdzem. Oczywiście, ma swoich świeckich przyjaciół, wielu wspaniałych ludzi, z którymi żyje po bratersku. Niemniej jednak wielkim zaskoczeniem jest dla nich decyzja wstąpienia Karola do seminarium. Trzeba tu podkreślić wyczucie i dalekosiężne zamyślenie kard. Adama Sapiehy, zwracającego uwagę na tego młodego alumna, który wyróżnia się swoim intelektem i zawierzeniem Bogu. Na jego oczach i pod jego opieką rozwija się ten młody niezwykle utalentowany człowiek, kontynuujący swoje wykształcenie na Angelicum w Rzymie, zakończone doktoratem. I tak dochodzi do święceń kapłańskich i zwyczajnej kapłańskiej pracy Karola Wojtyły. Zostaje wikarym w parafii Niegowić k. Gdowa i w Krakowie, w parafii św. Floriana. Podejmuje też dalsze wysiłki na polu nauki, uzyskując kwalifikacje nauczyciela akademickiego. Prowadzi wykłady z teologii moralnej i z doktryn etycznych na KUL-u, ale też pisze na tematy religijne, historyczne i etyczne, ma również zasługi w dziedzinie poezji i literatury. W sposób niemal charyzmatyczny jest związany z młodzieżą akademicką, rozumie ją, widzi w niej nadzieję cywilizacji chrześcijańskiej, nadzieję Kościoła. Poświęca jej wiele czasu, m.in. na górskich szlakach, słucha i wyjaśnia. Jakby na oczach wszystkich dojrzewa wspaniały duszpasterz, który w 1958 r. zostaje biskupem pomocniczym, a w 1963 r. arcybiskupem krakowskim, jest uczestnikiem Soboru Watykańskiego II, gdzie daje się poznać jako człowiek niezwykłej inteligencji, umiłowania Kościoła i jego nauki, a przy tym głębokiego spojrzenia na każdego człowieka. Czas Soboru daje także okazję, żeby Kościół powszechny mógł się bardziej przyjrzeć Karolowi Wojtyle. W 1967 r. zostaje kardynałem. Dalszą historię już znamy. Po papieżu Pawle VI i krótkim pontyfikacie Jana Pawła I, 16 października 1978 r. dochodzi do słynnego konklawe. „Około godz. 17.15 - Jan Paweł II” („Kalendarium życia Karola Wojtyły”, Wyd. Znak, Kraków 1983) - taki wpis znajdujemy w jego pamiętniku. Jest to początek wielkiego pontyfikatu, początkowo przyjętego nieufnie i z zaskoczeniem, bo po wielu wiekach papieżem nie został Włoch, ale już po chwili budzącego szacunek i zaufanie swą szczerością, bezbronnością i oddaniem. Po 27 latach posługi Jana Pawła II jako pasterza Kościoła powszechnego, 2 kwietnia 2005 r., jego serce przestało bić, a po 6 latach - po śmierci Wielkiego Papieża - była jego beatyfikacja. Dziś patrzymy na Karola Wojtyłę - Jana Pawła II jako na giganta wiary, wybrańca niebios, do którego możemy zwracać się z modlitwą, prosząc o różnorakie łaski. Wciąż też daje nam on niezwykłe świadectwo swojej wiary - poprzez pozostawioną naukę, ale nade wszystko życie, ze szczególnym jego etapem odchodzenia do wieczności, to jakby nienapisana encyklika adresowana do całego świata. Studium życia i myśli Jana Pawła II to niezmienne zadanie fascynujące i rzucające na kolana, materiał do wielu przemyśleń życiowych, zwłaszcza w Roku Wiary. Niech w liturgiczne wspomnienie bł. Jana Pawła II zajaśnieje nam postać tego Papieża i poprowadzi nas do prawdy o tym, że życia wiarą się nie przegrywa, że można je tylko wygrać.
CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas: wiara nie rozprasza wszystkich ciemności, ale pozwala odkryć obecność Boga

2026-08-05 08:09

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka warszawska

Archidiecezja Warszawska/facebook.com

Wiara nie jest światłem rozpraszającym wszystkie nasze ciemności, ale pozwala odkryć obecność Boga, który nam towarzyszy – powiedział do uczestników 46. Warszawskiej Akademickiej Pielgrzymki Metropolitalnej na Jasną Górę abp Adrian Galbas. Zachęcił, aby mimo przeciwności prosili Chrystusa o pomoc.

W środę rano Warszawska Akademicka Pielgrzymka Metropolitalna wyruszyła ze stołecznego Kościoła św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu w drogę do Częstochowy. W tym roku idzie pod hasłem „Moc w słabości”. Zdanie pochodzi z Drugiego Listu do Koryntian, w którym św. Paweł Apostoł cytuje słowa Chrystusa: „Wystarczy ci mojej łaski, moc bowiem w słabości się doskonali”.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję