Po raz drugi członkowie Apostolatu „Margaretka”, otaczającego modlitwą kapłanów, spotkali się na dniu skupienia. Trwali na modlitwie w drohiczyńskiej katedrze 18 maja br. – w Tygodniu Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego
Spotkanie rozpoczęła Droga Światła, której przewodniczył ks. Jarosław Rzymski. W kolejnych stacjach rozważano prawdy związane z centralną tajemnicą wiary chrześcijańskiej – zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. modlitwa ta była jednocześnie przygotowaniem do Eucharystii. Przewodniczył jej i słowo Boże wygłosił bp Tadeusz Pikus. W homilii zwrócił uwagę na rolę i znaczenie wiary, która rodzi się ze słuchania słowa Bożego. Wyraża się ona w wierności Jezusowi. Do tego potrzeba poznawać samego Jezusa Chrystusa w świetle wiary. Tym, co umacnia naszą wiarę, jest modlitwa. Pasterz podziękował również za zaangażowanie oraz dar modlitwy za kapłanów. Na zakończenie Eucharystii słowa wdzięczności i życzeń wyraziła Renata Przewoźnik.
Gościem specjalnym był ks. Łukasz Kolasa – diecezjalny duszpasterz Apostolatu „Margaretka” diecezji zamojsko-lubaczowskiej. Wygłosił on konferencję „Miejsce modlitwy w moim życiu”. Prelegent w rozważaniach przypomniał swoją drogę powołania, na kształt której duży wpływ miał ksiądz proboszcz z Zamościa oraz osobista modlitwa. Wobec obecnych głośnych doniesień medialnych na temat sytuacji w Kościele, ks. Łukasz przytoczył porównanie księży do samolotów, które pięknie szybują po niebie, przewożą bezpiecznie ludzi, lecz najgłośniejszym echem odbija się jednorazowy upadek. Dlatego modlitwa członków Apostolatu jest tak ważna, podkreślał.
Zdajemy sobie sprawę, że kiedy siły opadają, choroba doskwiera, przychodzi zmęczenie, trudno o zebranie myśli i skupienie podczas modlitwy. Warto wówczas, zdaniem ks. Łukasza uświadomić sobie, że On jest żywy i prawdziwy, który doskonale nas zna i kocha. W myśl słów św. Tereski od Dzieciątka Jezus, która mówiła, że modlitwa jest dla niej wzniesieniem serca, prostym spojrzeniem ku niebu, okrzykiem wdzięczności i miłości, zarówno w cierpieniu, jak i radości, spotkaniem dwóch osób: Boga i człowieka, prelegent zachęcał do podejmowania modlitwy w intencji kapłanów i nowych powołań.
Zwieńczeniem spotkania była adoracja Najświętszego Sakramentu, podczas której rozważono tajemnice światła Różańca w intencji kapłanów oraz odmówiono Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Organizatorem spotkania był ks. Roman Kowerdziej oraz Renata Przewoźnik – odpowiedzialni za ruchy i stowarzyszenia maryjne działające na terenie naszej diecezji.
1 września przy sanktuarium św. Jana Marii Vianneya w Czeladzi rozpoczyna działalność Centrum Apostolatu Modlitwy za Kapłanów „Margaretka”.
Biskupi Polscy zgromadzeni na 372. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Gnieźnie i Poznaniu, 14-16 kwietnia 2016 r., powołali ks. Bogusława Nagela na opiekuna krajowego Apostolatu „Margaretka”. Decyzją bp. Grzegorza Kaszaka opiekę duszpasterską w diecezji sosnowieckiej nad tym dziełem sprawuje ks. Tomasz Zmarzły.
Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.
Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
Pokazała się młoda twarz Kościoła i pełne prezbiterium kapłanów, towarzyszących uczestnikom SSM. Cieszyła obecność młodych z odległych parafii saletyńskich: Gdańska, Olsztyna, Mrągowa, Śmigla, Trzcianki, Warszawy. Rzeszów miał 52 reprezentantów. Nie zabrakło młodych z Dębicy, Tarnowa, Ryglic, Wielogłów, Dobrkowa, Iwkowej, Zagórzan i Podwizdowa. Ofiarną posługę pełnił cały sztab wolontariuszy z grupy organizacyjnej, muzycznej i medycznej. Nad wszystkim czuwał asystent prowincjalny – ks. Piotr Grudzień MS. Około 360 osób przeżyło parę dni formacji, modlitwy, umacniania przyjaźni, a przy tym chrześcijańskiej muzyki i dobrej zabawy. Przy głównej alejce stało duże lustro. Ilekroć przychodzący oglądali w nim swoją twarz, mogli utwierdzić się w przekonaniu, że każdego osobiście wybiera i posyła Pan. Takie było hasło 39 Saletyńskiego Spotkania Młodych: WYBRANI – POSŁANI. Plac falował tańcem, tu i ówdzie grano w siatkówkę, płynęły skocze dźwięki, a potem cisza, bo Pan przyszedł na ołtarz, bo ktoś dawał poruszające świadectwo wiary, bo trwała adoracja. Uwielbienie Pana Jezusa zorganizowano we wtorek. Młodzi byli już po spowiedzi i Eucharystii. Wieczorny mrok powoli otulał Dębowiec; przyjechały autokary, by zawieźć uczestników na nocleg do pobliskich szkół, a oni wszyscy na kolanach, wpatrzeni w monstrancję, zastygli w spotkaniu z Panem twarzą w Twarz. Widzieli młodych, radosnych kapłanów, widzieli różne siostry zakonne, słuchali świadectw o ich drodze życia i mogli się przekonać, że osoby poświęcone Bogu, to ludzie – tacy „do tańca i do różańca”. Prelegenci poruszali również tematykę pięknej, czystej miłości, zwieńczonej sakramentem małżeństwa. Jeszcze ktoś inny poczuł dotyk Bożej miłości i nabrał przekonania, że jego życia ma sens, choć dotąd nie umieścił na „saletyńskim drzewie talentów” żadnej swojej dobrej cechy. W czwartek po południu na placu sanktuaryjnym deszcz zatarł ślady stóp. Ks. kustosz Marcin Sitek MS prowadząc Apel wieczorny, prosił wszystkich, by w domu odmówili jedno Ojcze nasz i Zdrowaś Maryjo w intencji uczestników SSM, aby dobro zasiane w ich sercach mogło wzrastać i wydało piękne owoce.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.