Jezus Miłosierny wyraźnie prosi s. Faustynę, aby wyrazem jej czci do Bożego Miłosierdzia były, obok konkretnych modlitw i kultu, dobre uczynki. Niemal automatycznie miłosierdzie kojarzy się nam z konkretną troską o ubogich. Taki jest Jezus. Zawsze otoczony chorymi, odrzuconymi czy samotnymi. Otwartość na najbardziej potrzebujących dotyczy nie tylko pojedynczych chrześcijan, ale całego Kościoła, w tym każdej parafii, wspólnoty, każdego duszpasterskiego dzieła. Mnóstwo jest form duszpasterskiej „wyobraźni miłosierdzia”. Chciałbym wspomnieć tylko o dwóch.
Pierwsza – to obecność osób słabych, niesamodzielnych, niepełnosprawnych czy upośledzonych w naszych wspólnotach. Obok grup specjalnie powołanych do formacji i integracji osób potrzebujących każda wspólnota powinna nie tylko być otwarta, ale też mieć ambicję, żeby wśród jej członków były osoby słabsze i niesamodzielne. Doświadczałem nieraz, jak wielkim skarbem są osoby upośledzone czy niepełnosprawne we wspólnotach oazowych czy oddziałach Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, ile dobra wnoszą one do wspólnot duszpasterstwa akademickiego czy grup Odnowy w Duchu Świętym. Swego rodzaju testem na ewangeliczność naszych wspólnot duszpasterskich jest ich otwartość na osoby słabsze i niepełnosprawne.
Drugim, konkretnym znakiem postawy miłosierdzia są nasze kościoły, kaplice i obiekty duszpasterskie. Ich dostosowanie do potrzeb osób niepełnosprawnych to bardzo ważny znak troski o potrzebujących. Przydałoby się może czasem zaprosić gospodarzy tych obiektów do kierowania wózkiem inwalidzkim, na którym siedzi niepełnosprawna osoba. Wystarczy jedna taka podróż, żeby odkryć, ile jest niepokonalnych barier w naszych kościołach dla osób starszych, poruszających się o kulach czy na wózkach inwalidzkich. Cóż my będziemy mówić o miłosierdziu, jeśli nasze kościoły będą niedostępne dla chorych i niepełnosprawnych?
Praktyczny wymiar miłosierdzia to zapobieganie wykluczaniu i likwidowanie barier, zarówno tych zewnętrznych, jak i wewnętrznych. Kościół miłosierny to Kościół bez barier, dostępny dla najsłabszych.
Bp Andrzej Przybylski Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej
Nasza jubileuszowa droga przyprowadziła nas dziś do Skępego, miejsca, gdzie niebo zdaje się dotykać ziemi, a maryjna pobożność przenika każdy skrawek klasztornych ogrodów. To tutaj, wśród rynnowych jezior znajduje się Sanktuarium Królowej Mazowsza i Kujaw. Od ponad pięciuset lat to sanktuarium, powierzone synom św. Franciszka – Ojcom Bernardynom, jest duchową stolicą regionu. To tutaj Maryja, jako młodziutka Dziewica, wita wszystkich, którzy szukają pocieszenia i nadziei.
W centrum skępskiego sanktuarium, w otoczeniu wspaniałego barokowego ołtarza, znajduje się niewielka, gotycka figura Matki Bożej. To wizerunek niezwykły – ukazuje Maryję jako młodą niewiastę z dłońmi złożonymi do modlitwy, w stanie błogosławionym. To Matka Boża Brzemienna, która nosi pod sercem Zbawiciela Świata. Figura ta, ukoronowana już w 1755 roku, przypomina nam o wielkiej tajemnicy Wcielenia. Historia Skępego zaczęła się od objawień i uzdrowienia córki kasztelana kościeleckiego, co stało się fundamentem wiary pokoleń pielgrzymów, przybywających tu, by prosić o dar potomstwa i opiekę nad rodzinami.
Pierwsza Komunia Święta coraz częściej staje się przestrzenią sporów o dekoracje, oprawę muzyczną i estetykę uroczystości - zauważa ks. Bartosz Mikrut z projektu zpasjidoliturgii.pl. Duszpasterz w rozmowie z KAI podkreśla, że najważniejszym wymiarem tego dnia powinno być duchowe przeżycie spotkania z Chrystusem w Eucharystii, a nie „emocjonalno-estetyczna otoczka” czy tworzenie z liturgii spektaklu.
- Jedni chcą radosne piosenki z pokazywaniem, innym zależy na tym, by dziecko coś czytało albo mówiło wierszyk. Kolejna grupa będzie się spierać o kolor kwiatów, dekoracje na ławkach i czy dzieci będą miały rękawiczki, czy nie - zauważa duchowny. Dodaje przy tym, że „nieraz to rodzice bardziej przeżywają sferę wizualną, estetyczną, emocjonalną niż duchowo”.
Liwocz, to najwyższe wzniesienie Pogórza Ciężkowickiego z widokiem na Jasło i okolice, otoczone licznymi legendami. Jedna z nich mówi o zatopionym bogatym mieście z okazałym zamkiem, inna o śpiących rycerzach, jeszcze inna o podziemnych tunelach, którymi miała uciekać przed Tatarami królowa Jadwiga.
Przybywają tu liczni pielgrzymi, by obcować z naturą, a co za tym idzie – z Bogiem, który to wszystko stworzył. Pomysł na wybudowanie w tym miejscu kaplicy zrodził się w Jubileuszowym Roku 2000, kiedy ks. Gerard Stanula był proboszczem w Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Błażkowej. I tak powstała kaplica z okazałym 18-metrowym krzyżem, do której wśród leśnych drzew poprowadzona została Droga Krzyżowa. Każda stacja wykonana jest z miedzianej blachy z wyciągniętymi ku górze ludzkimi dłońmi, które symbolizują ofiarowanie Bogu rozważań Męki Pańskiej, by zaskarbić sobie Jego miłosierdzie. A w kaplicy umieszczona została figura Matki Bożej, przywieziona w 1990 roku z Medjugorie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.