Z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych 24 lutego w bazylice kolegiackiej pw. św. Mikołaja w Grudziądzu odsłonięto „Serce dla Inki”. W ciągu półtora roku funkcjonowania tej ogólnopolskiej inicjatywy to już dziewiąte serce w Polsce upamiętniające w ten sposób Danutę Siedzikównę ps. Inka. W jej osobie zostają upamiętnieni bohaterowie, którzy w okresie II konspiracji upominali się wytrwale o niepodległą i suwerenną Polskę
Pomysłodawcą akcji „Serce dla Inki” jest ks. dr Jarosław Wąsowicz, salezjanin, historyk, autor książki „Danuta Siedzikówna ps. Inka (1928-46). Pamięć i tożsamość”. W grupie bohaterów, jakimi są żołnierze drugiej konspiracji, tzw. Żołnierze Wyklęci, szczególne miejsce zajmuje właśnie ona – niespełna 18-letnia sanitariuszka 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej.
Pamiętamy
Mszy św. w grudziądzkiej bazylice przewodniczył i homilię wygłosił ks. dr Jarosław Wąsowicz SDB. Proboszcz miejsca ks. kan. Dariusz Kunicki przywitał uczestników, a fundator Zbigniew Zelmański podziękował wielu osobom, które z życzliwym, otwartym sercem wspierały tę inicjatywę.
W uroczystościach uczestniczyli także: minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski, kujawsko-pomorski wicekurator oświaty Maria Mazurkiewicz, przedstawiciele rodziny Inki oraz kombatanci: mjr Józef Oleksiewicz ps. Tatar, kpt. Maria Kowalewska ps. Myszka, kpt. Stanisław Wierzchucki ps. Sęk. Nie zabrakło przedstawicieli władz samorządowych, strzelców z JS 3301, harcerzy, dzieci i młodzieży szkolnej. Na uroczystość przybyli członkowie klubów „Gazety Polskiej”, przedstawiciele Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych na czele z wiceprezes Alicją Siałkowską, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej na czele z wiceprezes Okręgu Toruń Joanną Kowalską, grupy patriotyczne z Elbląga, Gdańska, Torunia i Bydgoszczy, Społeczny Komitet Pamięci Ofiar Przemocy w Grudziądzu, przedstawiciele Salezjańskiego Stowarzyszenia Wychowania Młodzieży. Obecne były także poczty sztandarowe: 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, 8. Kujawsko-Pomorskiej Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej, Związku Strzeleckiego „Strzelec”, III LO w Grudziądzu oraz NSZZ „Solidarność” koło w Grudziądzu.
Ikona
– Ta skromna dziewczyna, która zginęła w komunistycznych kazamatach w Gdańsku przy ulicy Kurkowej, staje na czele bohaterów, którzy dziś powracają w pochodzie chwały, staje się dla młodzieży współczesnej bardzo wyrazistym znakiem patriotyzmu i bohaterstwa, ikoną niepodległościowego podziemia – mówił w homilii ks. Wąsowicz. Wspominając słowa kard. Hlonda, który w 1939 r. wlewał w serca Polaków nadzieję na zmartwychwstanie ojczyzny, zwrócił uwagę na poświęcenie młodych ludzi i wiarę w realizację tego zadania. – Walczyli oni od 1944 r. z kolejną okupacją, sowietyzacją Polski i bezbożnym komunizmem, aby Polska mogła zmartwychwstać – dodał. Podkreślił, że wartości, którym byli wierni bohaterowie niezłomni, nie da się rozstrzelać i zakopać w bezimiennych grobach. – Oni powracają, bo żyli świętymi i prawdziwymi wartościami – mówił ks. Wąsowicz.
Wierność
Reklama
Na koniec życzył, aby „Inka”, zostając odtąd w Grudziądzu na zawsze, świeciła swym blaskiem miłości Boga i Ojczyzny. Jest ona wzorem tego, co znaczy „zachować się jak trzeba”, czyli nie zdradzać wartości, które wynosi się z domu rodzinnego, ze szkoły, środowiska patriotycznego i być im wiernym. Młodym uczestnikom kaznodzieja zwrócił uwagę, by za wezwaniem św. Jana Pawła II bronili w swych sercach wartości, tak jak żołnierze we wrześniu 1939 r. placówki Westerplatte. Za wzór takich postaw podał obecnych na Mszy św. weteranów. Na ręce rodziny „Inki” złożył podziękowanie za jej piękne świadectwo wiary w zmartwychwstanie ojczyzny razem z Chrystusem i życie wartościami, które także dziś są programem na szczęście, niebo i niepodległą Polskę.
Wychowanie
Okolicznościowy list skierował do uczestników uroczystości Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Odczytał go ks. kan. Dariusz Kunicki. Na koniec głos zabrał minister Jan Krzysztof Ardanowski. Podkreślił znaczenie współpracy różnych środowisk patriotycznych, duchowieństwa, samorządowców w upamiętnianiu historii Żołnierzy Wyklętych. Maria Mazurkiewicz mówiła o znaczącej roli dobrych nauczycieli w kształtowaniu postaw patriotycznych wśród młodych Polaków szczególnie w tych czasach, gdy nie doceniane są lub wręcz niszczone najważniejsze wartości i postawy. Z kolei przedstawiciele rodziny Danuty Siedzikówny zwrócili uwagę na potrzebę wychowywania młodego pokolenia w zgodzie z nauką Kościoła i w duchu poszanowania innych ludzi.
Przy „Sercu dla Inki” złożono wiązanki kwiatów i oddano hołd jej oraz innym Żołnierzom Wyklętym hołd. Tablica ze srebrnym sercem zostanie umieszczona przy obrazie Matki Bożej Łaskawej, Patronki Grudziądza.
Niech Bóg wynagrodzi ich trud walki o suwerenną Polskę mieszkaniem w niebie.
Wywiad Prezesa Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej dr Artura Dąbrowskiego z kandydatem na posła RP Panią Dorotą Korzonek (lista PiS miejsce nr 13).
Artur Dąbrowski: - Kandyduje Pani do Sejmu z list Prawa i Sprawiedliwości - warto zapytać o to skąd takie zainteresowanie polityką u kobiety?
Dorota Korzonek: - Chociaż pyta Pan o związek kobiety z polityką, to odpowiem definicją polityki, którą wypracował mężczyzna. Arystoteles wychodził z założenia, że polityka stanowi swojego rodzaju „sztukę rządzenia państwem, której celem jest oczywiście realizacja dobra wspólnego”. Wiadomo, że polityka wiąże się ze sprawowaniem władzy w państwie, którą ja osobiście, z kobiecego punktu widzenia pojmuję jako pewien rodzaj służby publicznej. W niej przejawiać się ma, troska o każdego obywatela, szczególnie zagrożonego społecznym wykluczeniem, a któż, jak nie kobieta jest tak bardzo wyczulony na rozwój człowieka i w ogóle wszystkich dziedzin życia społecznego. Jeżeli chodzi o moje zainteresowanie polityką, to wyrosły one na gruncie patriotyzmu. Stąd też, najbliżej ideowo jest mi do PIS. U podstaw programu właśnie tej partii znajduje się szacunek dla godności każdego człowieka. Właśnie ta godność ludzka, jest fundamentem najbardziej elementarnych praw osoby ludzkiej, czyli: prawa do życia, prawa do wolności i zakorzenionego
w solidarności ludzkiej. O to zamierzam powalczyć, jako kobieta w sejmie.
A. D.- Proszę opowiedzieć coś o sobie, o Pani środowisku z którego się wywodzi oraz pracy zawodowej
D. K.: - Mówiąc o sobie, zacznę od tego, że przede wszystkim jestem spełnioną żoną (mąż Zbigniew) oraz matką trójki dzieci (Marta l. 24 - studentka Psychologii oraz Pedagogiki, Marcin l. 18 - uczeń LO, Natalia l. 14 - uczennica Gimnazjum). Rola żony i matki to moje podstawowe powołanie. Z kolei zawodowo pracuję jako pielęgniarka. Zawód pielęgniarki to kolejny obszar mojego życia, który traktuję jako powołanie z którego wyrasta potrzeba służenia innym ludziom, niesienia im ulgi w cierpieniu. Jestem absolwentką studiów wyższych - Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (pielęgniarstwo zachowawcze), Akademii Jana Długosza w Częstochowie (pedagogika w zakresie poradnictwa zawodowego) oraz studiów podyplomowych - Uniwersytetu Papieskiego im. Jana Pawła II w Krakowie (Wychowanie Prorodzinne), Archidiecezjalnego Studium Życia Rodzinnego przy Instytucie Teologicznym w Częstochowie (Doradca Rodzinny) i Politechniki Gliwickiej (BHP). Pierwszym miejscem mojej pracy zawodowej było Śląskie Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Tam miałam okazję współpracować z Profesorem Zbigniewem Religą, od którego wiele się nauczyłam.
A. D.
- Pytając Panią o aktywność społeczną i polityczną, nie sposób zapytać o jej cel
D. K.: - Od wielu lat moja aktywność społeczna koncentruje się wokół osoby ludzkiej. W centrum mojej pracy i powołania staje człowiek ze swoimi potrzebami i problemami życiowymi. Pełniąc funkcję kuratora sądowego udzielam wsparcia w procesie resocjalizacji osobom przeżywającym kryzys egzystencjalny, czy też społeczny. W kwestii celu realizowanego w polityce, wychodzę z założenia innego niż Machiavelli i twierdzę wprost, że: „cel nie uświęca środków”. Polityka, to przede wszystkim obszar kształtowany przez sumienie osoby, a nie sumienie polityczne, czy też sumienie „poprawne politycznie”.
A. D.
- Jak Pani zaopatruje się na kwestie patriotyzmu i ochrony życia
D. K.: - Dziś przejawem patriotyzmu jest przede wszystkim dobre przygotowanie do założenia trwałej rodziny oraz mądre wychowanie dzieci. Dlatego np.: na spotkaniach z osobami przygotowującymi się do zawarcia związku małżeńskiego, uświadamiam przyszłych małżonków i rodziców o niebezpieczeństwach, które czyhają na rodzinę pod pozornymi hasłami wolności, tolerancji, czy ideologii gender. W kwestii życia, jego ochrony, trzeba powiedzieć jasno, że jest ono wartością, która nie podlega dyskusji. Człowiek jest osobą od poczęcia do naturalnej śmierci.
A. D.
- W perspektywie ataków lewicowych organizacji na rodzinę, warto zapytać jeszcze o zabezpieczenie praw rodziny
D. K.: - Zawsze uważałam, ze człowiek musi mieć prawo do godnych warunków życia, a państwo powinno stanowić gwarant bezpieczeństwa jego bytu, od momentu poczęcia, aż do naturalnej śmierci. Zadaniem rządzących jest wspieranie rozwoju we człowieka we wszystkich sferach życia: materialnej, psychicznej, społecznej i duchowej. Trzeba sobie powiedzieć jasno, że takie warunki może stworzyć jedynie naturalna rodzina. Dlatego, jak już mówiłam, uważam, że ochrona wartości, jaką jest ludzkie życie, małżeństwa oraz rodziny, muszą stać się priorytetem w zakresie działań przyszłego rządu, ponieważ tylko silna rodzina, stanowi dziś fundament silnej Ojczyzny. Dlatego postanowiłam kandydować. Zachęcam Wszystkich do oddania na mnie głosu 25 października.
83-letni ksiądz z Pionek oskarżony o molestowanie seksualne siedmioletniego chłopca został uniewinniony. Wyrok jest prawomocny. Zdarzenie miało dotyczyć sytuacji sprzed kilkunastu lat. Pokrzywdzony – już jako 18-latek – zaatakował duchownego na ulicy. Śledczym tłumaczył, że kiedyś kapłan go skrzywdził.
Sąd II instancji utrzymał w mocy wyrok Sądu Rejonowego w Kozienicach, który w czerwcu 2025 r. uniewinnił księdza Leona C. od zarzutu przedstawionego mu przez prokuraturę – poinformowała PAP w środę wiceprezes Sądu Okręgowego Renata Król. W związku z utajnieniem procesu dziennikarze poznali jedynie wyrok, bez jego uzasadnienia.
Ewangelia uczy, że nikt nie jest gotów wybrać się w drogę za Jezusem, poddać się Jego wymaganiom czy też poświęcić się dla Niego, jeśli wpierw nie (roz)pozna w Nim swojego Zbawiciela.
Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.