Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Seniorzy w akcji

Niedziela sosnowiecka 3/2019, str. II

[ TEMATY ]

seniorzy

Martyna Wojdyła

Przed zamkiem w Pieskowej Skale

Przed zamkiem w Pieskowej Skale

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powstające jak przysłowiowe „grzyby po deszczu” Domy Seniora przełamują izolację i samotność, z jaką często borykają się ludzie starsi. Są formą wspierania i zaspokajania wielu potrzeb osób starszych. Najważniejszą z nich jest dążenie do bycia potrzebnym i aktywnym.

W uruchomionym w listopadzie, a poświęconym w grudniu ub.r., Domu Senior+ w Olkuszu tak właśnie się dzieje. Głównym celem działalności domu jest aktywizacja i integracja osób starszych. Kolejnymi ważnymi celami i zadaniami są tworzenie nowych więzi społecznych, poprzez integrację i organizowanie wzajemnej pomocy ze stosowaniem zasady wzajemności, oraz zapobieganie rosnącej przepaści między seniorami a aktywnym młodym pokoleniem, które jest lepiej dostosowane do nowych warunków gospodarczych i społecznych.

Dlatego też w olkuskim Domu Senior+, prowadzonym przez Caritas Diecezji Sosnowieckiej, odbywają się zajęcia mające na celu poprawienie kondycji psychofizycznej m.in. poprzez rehabilitację ruchową, wycieczki, zabawy taneczne usprawniające i integracyjne, spotkania pozwalające zaprezentować własne zdolności, wspólne wyjścia do kina czy muzeum. Aby nie być gołosłownym: 28 grudnia ub.r. seniorzy z dziennego Domu Senior+ w Olkuszu wybrali się na wycieczkę do Pieskowej Skały. – Mimo zimowej aury pogoda okazała się łaskawa: było w miarę ciepło i sucho. Wyjazd rozpoczął się pobytem w restauracji w Pieskowej Skale. Seniorzy przy kawie, herbacie i szarlotce spędzili miły poranek, rozmawiając i dyskutując na interesujące tematy. Następnie pojechaliśmy zwiedzać zamek w Pieskowej Skale, który jest oddziałem Zamku Królewskiego na Wawelu – wyjaśnia Martyna Wojdyła, kierowniczka Domu Senior+. Przypomnijmy – zamek położony jest w Dolinie Prądnika, nieopodal Krakowa, na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego. Jest to jeden z nielicznych tak dobrze zachowanych obiektów na Szlaku Orlich Gniazd. – Skorzystaliśmy z tego, że zamek w Pieskowej Skale jest udostępniony dla turystów, wewnątrz mieszczą się wystawy stałe i czasowe. Przy samym zamku znajduje się słynna Maczuga Herkulesa, wapienny ostaniec w kształcie ogromnej maczugi, którą uczestnicy mogli obserwować z drogi. Seniorzy zwiedzili jedno piętro zamku, w którym mogli podziwiać gotyckie i renesansowe eksponaty oraz teren zamku i jego malowniczą okolicę. Następnie uczestnicy ponownie udali się do restauracji, gdzie zjedli obiad. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy w trasę powrotną. To była pierwsza wycieczka, która bardzo przypadła naszym seniorom do gustu. A to znak, że trzeba zorganizować kolejną – powiedziała Martyna Wojdyła.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2019-01-16 11:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Seniorzy zwiedzają Polskę

Niedziela podlaska 38/2018, str. VI

[ TEMATY ]

seniorzy

Katarzyna Zawadzka

Nie łatwo jest opisać wrażenia, jakie towarzyszyły uczestnikom wyjazdów organizowanych przez diecezję drohiczyńską w ramach projektu „Aktywni seniorzy Diecezji Drohiczyńskiej – edycja III”. Klasztor na Wigrach, sanktuarium w Świętej Lipce, Wilczy Szaniec w Gierłoży czy rejsy statkiem w Dolinę Raspudy to tylko niektóre miejsca, które seniorzy zwiedzali w lipcu i sierpniu.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Dron uderzył niedaleko polskiej granicy

2026-09-28 20:30

[ TEMATY ]

dron

polska granica

uderzył

niedaleko

Adobe Stock

W poniedziałek Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podczas rosyjskiego nalotu na Ukrainę rozesłało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza na terenie woj. lubelskiego. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło, ale - według informacji wojska - jeden z dronów spadł w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.

Ok. godz. 17 w poniedziałek RCB, podczas kolejnej fali rosyjskich nalotów na Ukrainę, wydało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza dla woj. lubelskiego. Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził, że w całym województwie zawyły syreny alarmowe. Równolegle Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że systemy przeciwlotnicze zostały postawione w stan pełnej gotowości, a z baz wystartowały wojskowe samoloty z misją zabezpieczania polskiej przestrzeni powietrznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję