Tamtego dnia przybiegłaś do mnie do szpitala i patrzyłaś z miłością. Uczyniliśmy Cię babcią, a Ty przyjęłaś nową rolę z wdzięcznością i zmieniłaś wnuczce pieluchę. Całe szczęście, że wzięłaś sprawy w swoje ręce, bo moje z kolei nie współdziałały z oczytaną głową i obawiały się dotknąć takiego maleństwa. Ośmieliłaś mnie.
Zabierasz wnuki na wyprawy badawcze. Maszerujecie przez pół miasta do obranego celu, a Waszej uwadze nie umykają ani ludzie, ani architektura, ani przyroda, ani nawet bary bistro. Dzięki tym ekspedycjom nasze dzieci wiedzą, kiedy najlepiej siać sałatę, jak sprawnie cerować skarpetki, znają przedwojenne szlagiery, potrafią przewidzieć pogodę na podstawie obserwacji zachodu słońca, wiedzą, kim była Hanka Ordonówna oraz dokąd się udać na najlepsze placki ziemniaczane.
Masz większy dystans. Z zaangażowaniem obserwujesz wnuki i w mgnieniu oka wychwytujesz ich potrzeby czy postępy. Taktownie zwracasz uwagę (swoim) dzieciom, a naszym robisz prawdziwą kindersztubę! I one to kochają.
Masz największy zbiór rodzinnych historyjek. Pamiętasz zabawne dialogi, powiedzonka i sytuacje. I przyznaj, że opowiadasz je wszystkim swoim koleżankom!
Gromadzisz rodzinne fotografie, przechowujesz rodową porcelanę i przedwojenny termofor. Jesteś mostem, który łączy tradycję i nowoczesność. Przybliżasz wnukom historię ich rodziny.
Reklama
Nadziwić się nie możesz pięknu i różnorodności swych wnucząt, i temu jednocześnie, że są tak podobne do nas, gdy byliśmy mali!
Tamtego dnia, pamiętam, stanąłeś w drzwiach i powiedziałeś, że trzeba napalić w kominku, żeby Mała nie zmarzła. Poszedłeś po solidne polano, by dołożyć do ognia. Uczyniliśmy Cię dziadkiem, więc zacząłeś robić kołyskę. Dzięki Tobie dzieci miały bezpieczne miejsce i spokojny sen.
Otwierasz przed wnukami garaż pełen narzędzi i świat rękodzieła. Dzięki Tobie potrafią obchodzić się z dłutem i pracować w ogrodzie. Z Tobą jeżdżą taczką i strzelają do celu.
Milczysz i słuchasz, ale jak wnuki poproszą, opowiadasz o czasach swej młodości. O obyczajach, o wojnie, w której walczył Twój tato, o długiej podróży Twojej mamy z Kresów na Dolny Śląsk.
Nie szczędzisz czasu i sił, by zbudować wnukom domek na drzewie. Cierpliwie wędzisz dla nich wędliny i chwytasz w słoiki smaki lata. Tłumaczysz, które grzyby można zbierać.
O ileż wnuki byłyby uboższe bez Waszej miłości... O ileż głębsza jest nasza miłość ku Wam, od kiedy uczyniliśmy Was babcią i dziadkiem! I
Wanda Mokrzycka Żona Radka, mama dziewięciorga dzieci. Należy do wspólnoty Duży Dom i pisze dla Aleteia Polska
O udział w zaplanowanej na jutrzejszy wieczór demonstracji przeciwko projektowi ustawy bioetycznej oraz raportowi Matićia, który na forum Parlamentu Europejskiego ma przyznać obywatelom „prawa seksualne i reprodukcyjne” zaapelowali francuscy obrońcy życia z „Manif pour tous”.
W czasie, gdy francuski Senat rozpatruje ustawę bioetyczną na posiedzeniu publicznym, Manif pour tous zaprasza na nową demonstrację przed Pałacem Luksemburskim 24 czerwca o godz. 19:30. Organizacja zamierza potępić projekt ustawy i jej sztandarowe rozwiązanie: udostępnienie tzw. macierzyństwa zastępczego (GPA) i technik wspomaganego rozrodu (PMA) kobietom samotnym i parom lesbijskim.
„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
Siatkarz reprezentacji Polski Wilfredo Leon podczas powitania na lotnisku w Warszawie
Polscy siatkarze obronili tytuł mistrzów Europy po zwycięstwie nad Francją 3:1 (31:29, 25:19, 19:25, 25:16) w sobotnim finale w Mediolanie. Podopieczni trenera Nikoli Grbicia zdobyli tym samym kwalifikację do igrzysk olimpijskich 2028 roku w Los Angeles.
Wilfredo Leon został uznany najbardziej wartościowym zawodnikiem (MVP) zakończonych mistrzostw Europy siatkarzy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.