Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Wołyń w Bielsku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pomnik poświęcony Polakom pomordowanym przez UON UPA i innych ukraińskich nacjonalistów, a także Ukraińcom, którzy z narażeniem życia ratowali naszych rodaków, 11 lipca odsłonięto na cmentarzu Wojska Polskiego w Bielsku-Białej. Uroczystość odbyła się dokładnie w 75. rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli, kiedy to w ponad stu miejscowościach doszło do rzezi Polaków (mówi się o 40-60 tys.). – Mordy w województwach wołyńskim, lwowskim, tarnopolskim, stanisławowskim stały się główną przyczyną, że Polacy opuścili Kresy. To dlatego ziemia Podbeskidzia stała się dla tysięcy Kresowian drugą małą Ojczyzną – mówił Stanisław Ferensowicz, prezes Stowarzyszenia Miłośników Złoczowa i Kresów Południowo-Wschodnich. – Warunkiem przyszłej, dobrej współpracy i sąsiedztwa polsko-ukraińskiego, także w kontekście obecności w Unii Europejskiej, będzie prawda historyczna – dodał Andrzej Sznajder, dyrektor katowickiego oddziału IPN, który wespół z S. Ferensowiczem odsłonił monument.

Reklama

Autorem pomnika dedykowanego ofiarom ukraińskiego nacjonalizmu jest bielszczanin Jacek Grabowski, który urodził się w Stryju w obwodzie lwowskim. Na swoim obelisku, oprócz okaleczonego Chrystusa i dedykacji, umieścił on słowa Jana Pawła II wypowiedziane w 2001 r. we Lwowie: „Niech dzięki oczyszczeniu pamięci historycznej wszyscy będą gotowi stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, ażeby razem budować przyszłość”. Pomnik powstał dzięki środkom przyznanym przez bielski samorząd, którego przedstawicieli nie zabrakło na uroczystości. Monument poświęcił ks. prał. Stanisław Wawrzyńczyk, proboszcz bielskiej parafii pw. św. Maksymiliana Kolbego, który odmówił także modlitwę za zmarłych.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Tysiące naszych sióstr i braci złożyło najwyższą ofiarę cierpienia i życia. Tej umiejętności bycia wiernym swej tożsamości i pielęgnowania skarbu tradycji ojców, czcząc pamięć ofiar, chcemy się uczyć – zaznaczył duchowny. W uroczystości licznie wzięli udział bielszczanie, potomkowie Kresowian, poczty sztandarowe i kombatanci.

Według szacunków IPN, w wyniku działań inspirowanych przez UON i UPA zginęło ponad 100 tys. Polaków. Na samym tylko Wołyniu liczba ofiar liczy ok. 40-60 tys., w Galicji Wschodniej – 30-40 tys., a na ziemiach dzisiejszej Polski – co najmniej 4 tys. Doszło do tego w latach 1943-45. W wyniku akcji odwetowej polskiego podziemia zabito ok. 10-12 tys. Ukraińców.

2018-07-25 11:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska z pomocą poszkodowanym przez wichury

[ TEMATY ]

pomnik

Caritas

W odpowiedzi na potrzeby osób poszkodowanych przez wichury, które w ostatnich dniach nawiedziły południową Polskę, Caritas Polska ogłosiła zbiórkę na ten cel.

Pod naporem silnego wiatru łamały się drzewa, blokując drogi, uszkodzone są także trakcje kolejowe. Wiatr zrywał dachy z budynków mieszkalnych. Ogromne straty odnieśli mieszkańcy Międzylesia w diecezji świdnickiej. W prawie 50 domostwach wichura zerwała dachy.
CZYTAJ DALEJ

Interwencja Rzecznika Praw Dziecka zakończyła się odebraniem dzieci rodzicom. Sąd nakazał ich powrót

2026-09-24 07:42

[ TEMATY ]

rzecznik praw dziecka

Autorstwa Polskie Radio RDC/pl.wikipedia.org

Monika Horna-Cieślak

Monika Horna-Cieślak

Dwoje małych dzieci z warszawskiej Białołęki trafiło do placówki opiekuńczo-wychowawczej po interwencji policji. Wcześniej zarówno policja, jak i kurator sądowy nie stwierdzili podstaw do ich natychmiastowego odebrania rodzicom. Sąd rodzinny, który następnie zajął się sprawą, nakazał niezwłoczne wydanie dzieci rodzicom. W uzasadnieniu zwrócił uwagę m.in. na nieproporcjonalność podjętych działań. Sprawę opisał portal Zero.pl.

Do zdarzenia doszło 14 sierpnia 2026 r. na warszawskiej Białołęce. Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak była świadkiem sytuacji, w której matka miała szarpnąć swoje dziecko i krzyczeć na nie. Kobieta odpowiedziała rzeczniczce wulgarnymi słowami.
CZYTAJ DALEJ

Od mikołajkowego prezentu po symbol Chrystusa. Dlaczego orzech był tak ważny w dawnych świętach?

2026-09-26 14:11

Materiał sponsora

Na przedwojennych Żuławach dzieci wieczorem wystawiały przed dom wyczyszczone buty, a rano znajdowały w nich jabłka, pierniki oraz inne drobne podarki. Sam zwyczaj zostawiania prezentów nocą ma w Europie wyjątkową, kilkusetletnią historię. W dawnych opisach wyjątkowo często powtarzał się jeden podarek...

Orzechy dobrze się przechowywały, były dostępne zimą i nadawały się na niewielki, ale wartościowy podarunek. Po jesiennych zbiorach można było trzymać je przez wiele tygodni, a kilka sztuk bez problemu zmieściło się w małym dziecięcym bucie razem z jabłkiem czy piernikiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję