Jednym z klejnotów rzymskiego kościoła Santa Maria della Vittoria jest rzeźbiarskie przedstawienie „Ekstazy św. Teresy”. Kaplica przemieniona jest jakby w salę teatralną, w której scenę stanowi ołtarz. Anioł – podobnie jak greckie amory – wypuszcza strzałę Bożej miłości w kierunku kobiecej postaci, a ta pogrąża się w ekstazie o niezwykłej wręcz intensywności. Jest to ekstaza fizyczna, niemal zmysłowa, ale i duchowa zarazem. Miłująca Boga święta spala się w żarze tej miłości. Jej ciało jest napięte niemal do granic ludzkiego wysiłku, a jednocześnie wydaje się, że opada bezwolnie w głębię uczucia.
Przed przystąpieniem do pracy nad rzeźbą Giovanni Lorenzo Bernini wielokrotnie przeczytał pamiętniki św. Teresy z Ávila. Właśnie w jednym z dzieł hiszpańskiej mistyczki znajduje się zapis, który świadczy o palącym pragnieniu, by ujrzeć Jezusa. Dokładnie tak, jak Grecy, którzy przybywszy do Jerozolimy na święto Paschy, zwierzyli się Filipowi: „Panie, chcemy ujrzeć Jezusa” (J 12, 21).
Jezus spełnił pragnienie świętej z Ávila i zaczął ukazywać się jej w mistycznych wizjach. Jednak i tego było jej za mało. Pragnęła umrzeć, by jak najszybciej w pełni zjednoczyć się z Panem. W swoich zapiskach zanotowała: „Nie żyję w sobie, bo znam inną drogę – Pełnego życia, więc wołam w tęsknocie: Ja tym umieram, że umrzeć nie mogę”.
Abp Adrian Galbas przewodniczył Centralnej Drodze Krzyżowej, która przeszła w Wielki Piątek ulicami Warszawy. Tegoroczne rozważania przygotował Przemysław Babiarz. Publikujemy ich treść.
„Czasem trzeba prosić o cierpienie” – usłyszałem kiedyś od ojca kapelana w szpitalu.
Bóg pyta o nasze łzy! Maria Magdalena stoi przy pustym grobie i płacze. Nie rozumie jeszcze, co się wydarzyło. Właśnie wtedy Jezus zadaje jej pytanie: "Czemu płaczesz?".
Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?». (ZOBACZ WIĘCEJ: J 20,11-15).
Nie wszystko, co ważne, dzieje się z hukiem. Czasem historia przesuwa się o milimetry – tak cicho, że łatwo uznać, że nic się już nie da zrobić. Że walec przejechał. Że jest po wszystkim. A potem okazuje się, że nie.
Bo są zwycięstwa, które nie mają dziesiątek triumfalnych nagłówków. Są krótkim komunikatem, jedną decyzją, jednym „nie”, wypowiedzianym w odpowiednim momencie. I to właśnie one – krok po kroku – zmieniają bieg spraw. Historia prokuratora Michała Ostrowskiego jest dokładnie o tym.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.