Reklama

Niedziela Małopolska

Abyśmy pamiętali

Jeśli patrzymy na proces kurii krakowskiej, to z jednej strony jest on dowodem na to, że część duchownych nawet w tym czasie najbardziej dotkliwych działań przeciwko Kościołowi podejmowała się wspierania aktywności niepodległościowej, a z drugiej – możemy poznać wzorcowy mechanizm działań propagandowych, jakie realizowali komuniści – mówił prof. Filip Musiał w czasie konferencji poświęconej procesowi kurii krakowskiej

Niedziela małopolska 6/2018, str. IV

[ TEMATY ]

konferencja

Maria Fortuna-Sudor

Temat sesji naukowej okazał się interesujący dla wielu osób, na pierwszym planie znawcy tematu; ks. prof. Jacek Urban, ks. prof. Józef Marecki i dr Wojciech Frazik

Temat sesji naukowej okazał się interesujący dla wielu osób, na pierwszym planie znawcy tematu; ks. prof. Jacek Urban, ks. prof. Józef Marecki i dr Wojciech Frazik

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W procesie, który został przeprowadzony w dniach 21-27 stycznia 1953 r., na ławie oskarżonych zasiedli; ks. Józef Lelito, ks. Franciszek Szymonek, ks. Wit Brzycki, ks. Jan Pochopień, Edward Chachlica, Michał Kowalik i Stefania Rospond. Sesję przypominającą wydarzenia sprzed 65 lat zorganizował (w budynku UPJPII przy ul. Bernardyńskiej) wspólnie Uniwersytet Papieski Jana Pawła II i krakowski oddz. IPN.

Kontekst i sytuacja

Rozpoczynający konferencję abp Marek Jędraszewski nakreślił ogólnopolski kontekst procesu: – To dramatyczne wydarzenie wpisujące się w historię Kościoła krakowskiego, ale trzeba na nie patrzeć w szerszej perspektywie – mówił Metropolita Krakowski. Przypomniał historyczne fakty tworzące panoramę wydarzeń, w które proces księży krakowskich bardzo mocno się wpisuje, w tym m.in. odmówienie abp. Stefanowi Wyszyńskiemu wydania paszportu na wyjazd do Rzymu po kapelusz kardynalski, uwięzienie biskupa kieleckiego Czesława Kaczmarka, ustanowienie przez państwo tzw. dekretu o obsadzaniu stanowisk kościelnych oraz decyzję o internowaniu kard. Wyszyńskiego, który został aresztowany wraz z bp. Antonim Baraniakiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

O ówczesnej sytuacji archidiecezji krakowskiej mówił ks. prof. Józef Marecki z UPJP II. Prelegent zaznaczył, że koniec lat 40. i początek 50. XX wieku to bardzo trudny okres, zwłaszcza po śmierci kard. Sapiehy w 1951 r. Opowiadał m.in. o różnych formach prześladowań Kościoła. I podkreślał: – Kiedy aresztowano i więziono kolejnych kapłanów, biskupów, wydawało się, że to będzie koniec Kościoła. Okazało się jednak, że siła krakowskiego Kościoła była także w wiernych, którzy potrafili swoją tożsamość religijną zachować.

O trudnych czasach polskiego społeczeństwa na początku lat 50. XX wieku mówił dr Wojciech Frazik (z IPN– u), który informował: – Wśród setek aresztowanych w skali całego kraju zapadło bardzo wiele wykonanych wyroków śmierci. Komunistyczna propaganda, której, niestety, uległa znaczna część społeczeństwa, nazwała tę aktywność płatnym szpiegostwem. Musimy pamiętać, że ks. Lelito i inni współpracownicy Rady Politycznej walczyli o wolną Polskę.

Proces

O procesie mówił prof. Filip Musiał z Inatianum. Jak podkreślał, w ramach przygotowań dokonano m.in. rewizji budynków krakowskiej kurii, co dostarczyło bezpiece materiału propagandowego. A ten, podobnie jak powiązanie historii ks. Lelity z kapłanami z krakowskiej kurii, pozwolił zaatakować krakowski Kościół. Opowiadając o procesie, prof. Musiał zaznaczał: – Niektórych przebrano w sposób dość charakterystyczny, np. Edwardowi Chachlicy przygotowano ubranie kojarzące się z bikiniarstwem. Sprowadzono aktyw robotniczy, funkcjonariuszy bezpieki, agenturę, zabezpieczono miasto, które patrolowało 300 osób. Jak poinformował dziennikarzy radia i prasy, poinstruowano, jak mają relacjonować proces. Jego tłem stały się m.in. przedmioty zarekwirowane w krakowskiej kurii, chociaż nie były one dowodem w sprawie.

Reklama

Prof. Musiał podkreślał, że zabiegi miały sprawiać wrażenie bardzo poważnego procesu siatki szpiegowskiej, stąd tak wysokie wyroki; ks. Józef Lelito, Edward Chachlica i Michał Kowalik zostali skazani na karę śmierci, ks. Franciszek Szymonek – na dożywocie, ks. Wit Brzycki na 15 lat więzienia, a ks. Pochopień – na 8, zaś Stefania Rospond – na 6 lat pozbawienia wolności. Wyroki śmierci zostały zamienione na dożywocie.

Ocena

Oceniając proces kurii krakowskiej, prof. Filip Musiał stwierdził: – Z jednej strony możemy mówić, że kampania okazała się na tyle skuteczna, iż zarówno wówczas, jak też wiele lat później, także po 1989 r., część społeczeństwa podchodziła do osób skazanych w procesie kurii krakowskiej podejrzliwie. Z drugiej strony, twierdzenie, że zarzuty były w pełni sfingowane, było krzywdzące dla osób, które prowadziły działalność niepodległościową. Oni zostali skazani za to, że w momencie najsilniejszych represji komunistycznych znaleźli w sobie odwagę, by temu systemowi się sprzeciwić. I dodał, że wszystkie osoby skazane w procesie zostały w 1992 r. zrehabilitowane, a ich czyny jednoznacznie uznano przez sąd III RP za aktywność na rzecz niepodległego państwa polskiego.

Jak zauważył ks. prof. Jacek Urban (z UPJPII), nie ma już księży, którzy uczestniczyli w procesie i niewiele osób świeckich go pamięta. I przekonywał: – To dlatego na nas spoczywa obowiązek pamięci po tamtych wydarzeniach. Zachowania ich dla przyszłości.

2018-02-07 13:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abstynencja – modlitwa o trzeźwość narodu

2 marca rozpoczynamy w Kościele katolickim Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu. Z tej okazji postanowiłam popytać znajomych, czy są wśród nich tacy, którzy zdecydowali się na całkowitą abstynencję od alkoholu. Odpowiedziało kilka osób. I jak się tego spodziewałam, wszyscy należą do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka – to dzieło ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie. Są to osoby, które nigdy nie miały nic przeciwko alkoholowi, nigdy nie miały z nim problemu, a mimo to z niego zrezygnowały. Dlaczego? O tym jest ten artykuł, ale już teraz mogę napisać, że robią to m.in. dla innych, pokazując, że trzeźwość jest odpowiedzialna, piękna i wystarczy do szczęścia, a nawet do dobrej zabawy

Ksiądz Franciszek Blachnicki swego czasu spostrzegł, jak ogromnym problemem w Polsce jest nadużywanie alkoholu, jak wiele cierpienia niesie zniewolenie używkami zarówno człowiekowi uzależnionemu, jak i jego rodzinie. Wpadł wtedy na pomysł – pewnie nie sam, a z pomocą Ducha Świętego – by stworzyć coś takiego, co pozwoli na ochronę młodych osób przed niebezpieczeństwem zniewolenia, co pozwoli budować w nich silną wolę i cnotę, a równocześnie będzie formą modlitwy za tych, którzy są uzależnieni i za ich rodziny, co będzie formą modlitwy o trzeźwość narodu.
CZYTAJ DALEJ

Gromnica - świeca nieco zapomniana

[ TEMATY ]

święto

Ofiarowanie Pańskie

Karol Porwich/Niedziela

W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary.

Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, przed zachłannością, przed bezdomnością i bezrobociem, przed uleganiem nałogom pijaństwa, narkomanii, przed zamazywaniem granic między grzechem a cnotą, przed zamętem sumień.
CZYTAJ DALEJ

Żył dla Chrystusa. Śp. ks. Jerzy Ważny

2026-02-03 12:04

Paweł Wysoki

Archidiecezja lubelska, a szczególnie parafia św. Wojciecha w Wąwolnicy, pożegnały śp. ks. kan. Jerzego Ważnego, proboszcza i kustosza sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej.

Kapłan odszedł do domu Ojca 14 stycznia, po trudnej walce z chorobą. Miał 65 lat, w tym 39 lat kapłaństwa. W pogrzebowej Mszy św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika uczestniczyła rzesza kapłanów i wiernych, parafianie i pielgrzymi oraz przedstawiciele różnego szczebla władz i instytucji. Ukochanego syna i brata na miejsce spoczynku na cmentarzu parafialnym w Wąwolnicy odprowadziła matka Władysława oraz rodzeństwo: siostry Grażyna i Jolanta oraz brat Zbigniew z rodzinami. – Pan Bóg nie zawsze zabiera krzyż, ale zawsze daje siłę, aby go nieść. Gromadzimy się z bólem, bo odchodzi ktoś bliski, dobry i potrzebny, ale przyszliśmy też z wiarą. Jesteśmy Kościołem Chrystusa, a Kościół nawet nad trumną nie przestaje słuchać słowa, które daje nadzieję. W tej Liturgii spotykają się dwie rzeczywistości: ludzki smutek i Boża obietnica; łzy, które są prawdziwe i wiara, która jest mocniejsza niż śmierć. Chrystus otwiera przed nami perspektywę życia, które się nie kończy wraz z ostatnim biciem serca i ostatnim oddechem – powiedział metropolita.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję