Reklama

Niedziela Sosnowiecka

Z dziejów Sosnowca

Niedziela sosnowiecka 2/2018, str. IV

[ TEMATY ]

publikacja

górnictwo

Piotr Lorenc

Po KWK „Sosnowiec” pozostał tylko szyb „Anna”, zaadaptowany na potrzeby centrum wspinaczkowego

Po KWK „Sosnowiec” pozostał tylko szyb „Anna”, zaadaptowany na potrzeby centrum wspinaczkowego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wydana pod koniec ubiegłego roku publikacja Stefana Wacława Bieleckiego pt. „Kopalnia Sosnowiec. Dzieje zakładu górniczego (1876-1997) oraz Sielca, dzielnicy miasta Sosnowca” doskonale ukazuje, jak na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat zmienił się obraz stolicy Zagłębia.

Trzeba zaznaczyć, że rozwój przemysłu w XIX wieku był głównym czynnikiem miastotwórczym, który utworzył region współcześnie zwany Zagłębiem Dąbrowskim. Motorem rozbudowy miast i wsi był węgiel kamienny. Kopalnie zakładane w owych latach zmieniały stopniowo strukturę gospodarczą i wpływały na losy regionu przez blisko 200 lat, a bogatym zasobom węgla region zawdzięcza rozwój gospodarczy, społeczny i kulturalny. Publikacja Stefana Bieleckiego jest co prawda poświęcona jednej z najstarszych kopalń w Zagłębiu, funkcjonującej 121 lat, najpierw pod nazwą „Fanny”, później „Hrabia Renard”, wreszcie – aż do likwidacji w 1997 r. – „Sosnowiec”, ale ukazuje też przemiany w mieście. Dodajmy, że autor był wieloletnim pracownikiem zakładu górniczego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Życie nie lubi próżni. Aktualnie na terenach pokopalnianych znajdują się nowoczesne zakłady przemysłowe, centrum wspinaczkowe, centrum nurkowe, klub fitnes i park trampolin, a nieopodal powstało osiedle mieszkaniowe. Po zakładzie pozostała tylko wieża szybu „Anna”, która z jednej strony nawiązuje do przeszłości, a z drugiej jest trasą wspinaczkową. Przeobrażeniu podległa także kopalniana elektrownia, która jest przebudowywana na nowoczesny hotel. Choć w ostatnim czasie prace budowlane ustały. Co ciekawe kopalnia do początku lat 70. XX wieku prowadziła jeszcze gospodarstwo rolne!

Początki państwowej kopalni „Sosnowiec” to inicjatywa prywatna spadkobierców hrabiego Jana Renarda – Gwarectwa Hr. Renarda. Pierwszy był szyb „Wilhelmina”, który pod zmienioną nazwą „Ludwik” istniał do 1975 r. Dał on początek kopalni „Ludwik”, która na pewien okres stała się głównym zakładem renardlowskim. Oprócz „Wilhelminy” kopalnia posiadała wybudowany w latach 80. XIX wieku szyb „Matylda” oraz szyb wentylacyjny. W 1906 r. zakład włączono do kopalni „Fanny”. Kopalnia „Fanny” powstała w majątku sielecko-modrzejowskim w latach 70. XIX wieku. Główne szyby wydobywcze „Renard” i „Eulenburg” – po II wojnie światowej „Sosnowiec” i „Eugeniusz” – wybudowano w latach 1881-83. W 1893 r. uruchomiono przy kopalni elektrownię. Na początku XX wieku do użytku oddany został szyb „Joanna”.

Reklama

Co ciekawe władze Gwarectwa Hr. Renarda zapewniały pracownikom dość dobre warunki socjalne. Wybudowano 114 domów, w których 1231 mieszkań przeznaczono dla robotników, a także łaźnię przy kopalni, otwarto szkołę początkową i szkołę gospodarstwa domowego dla dziewcząt, ochronkę dla dzieci w wieku przedszkolnym, szpital i ambulatoria. Po II wojnie światowej kopalnia przeszła pod Tymczasowy Zarząd Państwowy Zakładów Górniczych w Zagłębiu Dąbrowskim, a od marca 1945 r. należała do Dąbrowskiego Zjednoczenia Przemysłu Węglowego. W maju 1946 r. zakład zmienił nazwę na KWK „Sosnowiec”.

Już od stycznia 1945 r., w bardzo trudnych warunkach, podjęto produkcję. W ciągu 1945 r. wydobyto 420 tys. ton węgla. W kolejnych latach wydobycie wzrastało, w 1949 r. doszło do 1308 tys. ton. Do połowy lat 50. XX wieku kopalnię cechował bardzo niski stopień mechanizacji robót górniczych. Sytuacja zaczęła poprawiać się w latach 1956-60, kiedy podjęto realizację programu modernizacji kopalni. Od 1960 r. prowadzono roboty związane z budową poziomu 450 – wydrążono szyb wentylacyjny „Stanisław”, pogłębiono i przebudowano szyb „Anna”. W 1970 r. oddano do użytku nowy szyb wydobywczy „Szczepan”. Równocześnie podjęto inwestycje na powierzchni – powstał zespół obiektów z łaźnią, lampiarnią, markownią i pomieszczeniami biurowymi oraz nowy zakład przetwórczy. W latach 70. XX wieku pojawiły się obudowy zmechanizowane, postępowała także automatyzacja prac wydobywczych. W efekcie podejmowanych działań wskaźnik mechanizacji urabiania pokładów węglowych należał do największych w kraju.

Największy poziom wydobycia w swych dziejach kopalnia „Sosnowiec” uzyskała w 1973 r. – 2637 tys. ton przy zatrudnieniu ok. 4300 osób, w tym 2800 na dole. W 1975 r. zasypano dwa najstarsze szyby „Ludwik” i „Eugeniusz”. Zlikwidowano również budynki maszyn wyciągowych oraz kotłownię. Od połowy lat 70. XX wieku wydobycie stopniowo spadało, głównie z powodu wyczerpywania się najzasobniejszych pokładów węgla. Malejące i nieopłacalne wydobycie przy niekorzystnych warunkach górniczo-geologicznych spowodowało postawienie kopalni w stan likwidacji. Zakończenie eksploatacji nastąpiło 31 grudnia 1995 r. Staraniem związków zawodowych i dyrekcji zakładu okres eksploatacji przedłużono do końca 1997 r.

2018-01-11 07:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Materialne i niematerialne dziedzictwo. Wydali przemówienia papieskie i reprint

Na cieszyńskiej ziemi planowano uczcić ważne papieskie rocznice w szczególny sposób, poprzez organizację różnych spotkań i wydarzeń, ale sytuacja epidemiczna uniemożliwiła takie plany. Stąd też Powiat Cieszyński we współpracy z Muzeum św. Jana Sarkandra w Skoczowie wydał publikację pt. „W 25. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w Skoczowie oraz 100. rocznicę Jego urodzin”.

Wydanie składa się z dwóch części: broszury „Drodzy Bracia i Siostry” zawierającej 3 przemówienia papieża z wizyty w Skoczowie 22 maja 1995 r. oraz reprintu książki ks. Teodora Czaputy pt.: „Życie i śmierć męczeńska bł. Jana Sarkandra”:
CZYTAJ DALEJ

Św. Mario - żono Kleofasa! Czemu jesteś taka tajemnicza?

Niedziela Ogólnopolska 15/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

"Trzy Marie u grobu" Mikołaj Haberschrack

Trzy Marie u grobu Mikołaj Haberschrack
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu. Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1). Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane. Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25). Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje! Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
CZYTAJ DALEJ

Estonia: Dziesiątki osób przyjętych do Kościoła w Wielkanoc

2026-04-09 07:19

[ TEMATY ]

chrzest

Kościół Katolicki

Estonia

Adobe Stock

W pierwszą Wielkanoc po beatyfikacji błogosławionego arcybiskupa Eduarda Profittlicha Kościół katolicki w Estonii przyjął do wspólnoty wiernych dziesiątki osób. Ten kraj według danych statystycznych uważany jest za najmniej religijny kraj w Europie.

Podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej w katedrze św. Piotra i Pawła w Tallinie ochrzczono kilkadziesiąt osób. Mszę świętą celebrował biskup diecezjalny Tallina Philippe Jourdan. Jak mówił, błogosławiony Eduard Profittlich, który jest pierwszym błogosławionym Kościoła katolickiego w Estonii, z pewnością stał się przewodnikiem dla nowo ochrzczonych. „Bóg otworzył nam drogę do świętości. Jest ona szeroka i wiąże się z sakramentami – chrztem i spowiedzią” – powiedział biskup Jourdan do nowo ochrzczonych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję