W naszym kościele miało miejsce spotkanie refleksyjno-modlitewne, w którym św. Brat Albert prowadził nas do Boga i pozwalał odkrywać, co znaczy być dobrym jak chleb. Pozwala nam on odkrywać w sobie piękno człowieczeństwa – zaznacza proboszcz ks. Józef Rainer. Organizatorem przedsięwzięcia była społeczność szkolna Publicznej Szkoły Podstawowej im. Romualda Traugutta w Potoku-Stanach oraz miejscowa parafia. – W Roku Jubileuszu 100. rocznicy śmierci św. Brata Alberta chcieliśmy przybliżyć społeczności wyjątkową osobę, człowieka przywracającego nadzieję ubogim jako wzór do naśladowania, patrona czynnej miłości bliźniego i Ojczyzny. Jego poświęcenie dla najuboższych, to dla nas nauka o godności każdego człowieka, o konieczności okazywania szacunku i dobroci każdej ludzkiej osobie, ponieważ kryje ona niezatarty obraz Bożego podobieństwa. Wierzymy, że to wydarzenie przyniesie owoce przemiany serc, ożywionych nową i większą wrażliwością na ludzką biedę – podkreśla dyrektor szkoły Grażyna Pietrzyk.
Wśród widzów zgromadzili się przedstawiciele parlamentu, władz wojewódzkich z Robertem Gmitruczukiem na czele, władz Gminy Potok Wielki z wójtem Jerzym Pietrzykiem oraz Teresą Misiuk, kuratorem oświaty w Lublinie. Obecni byli przedstawiciele lokalnych placówek edukacyjnych, liczni parafianie oraz wielu gości.
Wśród ponad 40 wykonawców znalazły się dzieci, młodzież i osoby dorosłe. Aktorzy mocno wczuli się w swoje role, co podkreślało wiele osób po zakończeniu przedstawienia. Występujący pokazali św. Brata Alberta jako człowieka zatroskanego o ubogich i im bez reszty oddanego. Po montażu słowno-muzycznym odbyła się Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył ks. Roman Dzwonkowski z KUL.
Warto wrócić do tej nietuzinkowej postaci. Czasami ciężko się odnaleźć w tym gąszczu danych i dotrzeć do istoty jego świętości... A gdyby tak oddać głos samemu zainteresowanemu i pochylić się nad tym, co zostawił – jego słowami? Przecież sam najtrafniej się scharakteryzował: „Jestem zdaje się dosyć zwariowana figura – że mi w świecie rzeczywistym nie jest zadziwiająco dobrze, więc się uciekam do michałków (zmyślone historyjki, plotki, żarty, anegdoty – przyp. S. P.), co je sobie wymyślę i między nimi żyję. (...) Czy tylko na długo?”.
Mędrzec Syrach (Ben Sira) pisze w Jerozolimie na początku II wieku przed Chr., w świecie, w którym judaizm styka się z kulturą grecką. Jego nauczanie broni odpowiedzialności człowieka. Odrzuca myślenie fatalistyczne. Fragment zaczyna się od prostego stwierdzenia, iż zachowanie przykazań pozostaje w zasięgu woli. Syrach opisuje wybór obrazem ognia i wody. To obrazy rzeczywiste, dotykalne, nie abstrakcyjne. Ręka wyciąga się ku temu, co człowiek wybiera. Potem pada para „życie i śmierć”. To nawiązanie do Pwt 30,15-20, gdzie Mojżesz stawia ludowi przed oczy dwie drogi. Syrach przenosi ten schemat na codzienność pojedynczej osoby. Wolność staje się wymagająca, bo prowadzi do konsekwencji. Autor natychmiast dopowiada, że Bóg widzi wszystko. W tekście pojawia się motyw „oczu Pana”, znany z literatury mądrościowej. Oznacza czujność Boga wobec czynów, słów i zamysłów. Ostatnie zdania są kluczowe dla biblijnej teologii zła. Bóg nie nakazuje grzeszyć i nie daje pozwolenia na występek. Grzech nie ma źródła w Bogu. Źródłem grzechu jest decyzja człowieka. Syrach w ten sposób broni świętości Boga i godności człowieka, który odpowiada za własne wybory.
Filmu o Orzechu nie da się po prostu „obejrzeć”. On się człowiekowi przydarza – jak rozmowa, w którą wchodzi się niechcący, a wychodzi z niej z poczuciem, że ktoś właśnie pociął nasze życie na głębsze warstwy i uparcie domaga się prawdy.
Największym komplementem, jaki ks. Kazimierz Orzechowski, słynny duszpasterz akademicki z Wrocławia, wystawił twórcom filmu „Orzech. Zawsze chciałem być z ludźmi”, było zdanie: „Dobrze, że nie zrobiliście laurki.” Nie chciał pomników za życia, nie znosił stawiania go na piedestale – nawet krasnal „Orzech” musiał mieć odsłonięte, „pięknie wypiętrzone czoło”, a nie czapkę na oczach. Wolał, by przypominano go raczej jako tego, który potrafił huknąć z ambony, niż jako grzeczny portret w pozłacanej ramie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.