Reklama

Głos z Torunia

Rodzinnie u kapucynów

Bracia kapucyni z Rywałdu zaprosili do sanktuarium Matki Bożej i klasztoru na drzwi otwarte, które połączone były z piknikiem rodzinnym. Od południa aż do późnego wieczora dla gości otwarty był klasztor, a w ogrodzie zorganizowano miejsce na festynowe zabawy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rodzinne święto 25 czerwca rozpoczęła Msza św. Gwardian klasztoru i proboszcz parafii o. Krzysztof Kurzątkowski OFM Cap., zapraszając do wspólnego świętowania, podkreślił, że płynąca z charyzmatu św. Franciszka z Asyżu radość ukierunkowuje chrześcijanina na przekazywanie jej w swoich rodzinach i wspólnotach.

Miłośników historii, sztuki i architektury zaproszono na zwiedzanie kościoła parafialnego, w którym od średniowiecza tronuje Matka Boża, Pani Pomorza i Pocieszycielka Strapionych, celi więziennej sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego czy od niedawna udostępnionych katakumb, w których spoczywają bracia zakonni. W tych podziemiach sowieci w okresie II wojny światowej zorganizowali szpital polowy. Gościnni kapucyni otworzyli dla zwiedzających także m.in. chór zakonny i pomieszczenia klasztorne.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Na scenie w ogrodzie klasztornym z koncertem wystąpił zespół muzyki chrześcijańskiej Lumen i posługująca w comiesięcznych Mszach św. z modlitwami o uzdrowienie grudziądzka diakonia muzyczna Wypłyń na Głębię. Nie zabrakło tańców i śpiewów lednickich, do których zaprosiły siostry pasterki z Jabłonowa. Na ludową nutę bawił zespół Książkowianki, a do wieczornego tańca przygrywał zespół Logato. Dzieci korzystały z wielu atrakcji, konkursów, gier i zbaw. Różnorodność stoisk kulinarnych to z kolei zasługa kół gospodyń oraz parafianek rywałdzkich. Przedstawiciele LGD (Lokalna Grupa Działania) Vistula – Terra Culmensis przypomnieli swoimi strojami, sprzętem domowym, kulinariami oraz zabawami dla dzieci dawne tradycje ziemi chełmińskiej. Stoiska z rękodziełem, zdrową żywnością i zabawkami dopełniały atrakcyjności dla gości. Nie zabrakło edukacyjnych pokazów służb mundurowych (policyjnych, strażackich) i medycznych, a miłośnicy szybowców również mogli zasiąść za ich sterami.

Doroczny piknik zakończył się Apelem Jasnogórskim i odśpiewaniem hymnu przy zasłonięciu figury Matki Bożej Rywałdzkiej. Kustosz sanktuarium o. Krzysztof Kurzątkowski OFM Cap., dziękując za udział w festynie, zaprosił do odwiedzania Rywałdu oraz zawierzania swoich spraw osobistych i rodzinnych Matce Bożej Pocieszenia. Zadowolenie malujące się na twarzach uczestników spotkania pozwala zrozumieć, że bracia kapucyni, integrując środowisko, przybliżają także radosnego ducha franciszkańskiego gościom.

Partnerami rywałdzkiego przedsięwzięcia byli: parafia pw. św. Sebastiana w Rywałdzie, miasto i gmina Radzyń Chełmiński, gmina Książki, LGD Vistula – Terra Culmensis, Komenda Miejsca Policji w Grudziądzu, wąbrzeski oddział KRUS oraz straż pożarna.

2017-07-19 15:20

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Licheń i jego legenda

Niedziela włocławska 4/2002

[ TEMATY ]

sanktuarium

Krzysztof Mizera/pl.wikipedia.org

Na pograniczu Kujaw i Wielkopolski, malowniczo położona wśród lasów i jezior, znajduje się niewielka miejscowość - Licheń. Historia tej osady jest bardzo stara. Prawdopodobnie w czasach rzymskich wiódł tędy szlak bursztynowy. W XIII w. było to bogate i ludne miasteczko. Niestety, o losach Lichenia przesądził potop szwedzki. W 1655 r. miasto zostało prawie całkowicie zburzone, a ludność wymordowana. Od tamtej pory Licheń nie powrócił do swej dawnej świetności i nie odzyskał praw miejskich. Obecnie jednak jest to bardzo znana miejscowość dzięki istniejącemu tu sanktuarium maryjnemu. Znajduje się tu cudowny obraz Matki Bożej Bolesnej, słynący łaskami. Szczególne znaczenie odgrywały także objawienia maryjne w dobie zaborów, w okresie okupacji hitlerowskiej i w trudnych czasach powojennych. Podczas tych objawień Matka Boża ukazywała się z Białym Orłem na piersiach, przynosiła pociechę Polakom, obiecywała duchową pomoc, krzepiła ducha w narodzie. Dlatego nazywana jest często Matką Bożą, Bolesną Królową Polski. Od pierwszych objawień w połowie XIX w. kult Matki Bożej Licheńskiej szybko się rozpowszechniał. Wpłynęły na to m.in. przekazywane ustnie podania i legendy. Legendę o początkach cudownego miejsca opowiadała w latach 50. XX w. jedna z mieszkanek Aleksandrowa Kujawskiego, Antonina Majewska (nazywana często Antochną lub Majesią): W Lichyniu kole borów Gromblińskich za Piotrkowem Żydowskim posł krowy Antoni Sikocz, maluchny pastyrek. Na krzychu (konarze, przyp. DK) był umiszczony obrozik Matuchny Najświentszej. Chłopok zawsze w poblizkości posoł, a co dnia pioseczkiem kole obrazika posypowoł. Raz Matuchno Najświntszo zeszło z obrazika (Niepokalane Poczęcie w niebieskiej szacie) i powiado: " Chodź ze mnom, to ci pokoże, gdzie stanie klasztor". Chłopok się sumitowoł, że krowy się rozlecom, ale Pani powiado, że jak stojom, tak stoć bedom. Weszli na wysokom góre (gdzie wyższo jak te przy rzeźni - w Aleksandrowie Kujawskim, przyp. DK) i ta kozała, żeby chłopok zbieżoł do ksindza i opowiedzioł. Chłopok pobieżoł do krów, a tu żodna się nie ruszyła. Paniuchno świnto znikło już na tyj górce. Antek pobiegł do proboszcza i wołoł: "Ksinże Kanoniku, wodo idzie i Paninka Świnta chce klasztoru". A tyn się ino zgniwoł, zamknoł chłopoka do komórki, gdzie go nie zomykali - rano, ani śladu, wychodził bez wielochne kraty i zamki. Wreszcie uwierzyli, jak na tym miejscu, gdzie mioł stanąć klasztor, wytrysło źródełko. Tero tam cudo się dziejom, choć to już niewiada, kiedy ten cud był. Jak poszli ksienżo do tygo obroziku z monstrancyjom, bo już nie strzymoli, to kanonik podeszed, a obrozik uniós się i skry poszły, to dopiro młody wzion monstrancyjom, obrozik się spuścił. ( ...) Klasztor postawili we wsi, a ten obrozik zostoł na krzychu ino wysoko, drzewo obili blachom, bo ludzie skuboli. Zrazu zrobili kapliczkę w Lichyniu, jak te dwo pokoiki, a zaś potym klasztór pobók. Ludzie tam na klęczkoch obchodzom to drzewo, a obrozik wpuszczony we drzewo. Od początku istnienia sanktuarium jest celem licznych pielgrzymek. O jednej z nich tak opowiadała Antochna: Kompania do Lichynia szła dwa dni borami. W boru tyż nocowali. Lichyń był wtedy wioską, nocowali po stodołach, w polu. Ksiundz dostoł łózko z poduszką słomianą, ale tyż w stodole, a ludzie wkoło jak te pisklęta. Jedzenie kożdy broł, co móg: chlib, kawe, a bogate to i ciasto albo minso. Na miejscu mało można było kupić. Z Lichynia szła kompania do gromblińskigo boru, gdzie stoi tyn krzych z obrazikiem Matki Boży. Śpiewali idąc: "Obroz Pani Dworu przez osim lot miszkoł w boru, gromblińskim był nozywany, przez kowola był oddany, na sośnie był umieszczony. Przez nikogo nie był krzczony. Jedni mówiom o cholerze (że wyratował od epidemii, przyp. DK), jinni mówiom, w nic nie wierze". Pomyślmy o prostej, gorliwej wierze dawnych pielgrzymów, pomyślmy o ich trudzie, gdy przybywamy do Lichenia wygodnymi autokarami, własnymi samochodami. Ich cień będzie nam towarzyszył w kościele św. Doroty, u źródełka, z którego wodę czerpią chorzy i pragnący nadziei, na wszystkich dróżkach sanktuarium i Grąblińskiego Lasu.
CZYTAJ DALEJ

Teologowie Duchowości we Wrocławiu

2026-09-22 13:05

ks. Łukasz Romańczuk

Teologowie duchowości podczas Mszy św. w katedrze wrocławskiej

Teologowie duchowości podczas Mszy św. w katedrze wrocławskiej

Na Ostrowie Tumskim odbyło się spotkanie Polskiego Stowarzyszenia Teologów Duchowości, skupiające przedstawicieli środowisk naukowych oraz osoby życia konsekrowanego z całej Polski.

Obrady rozpoczął ks. prof. dr hab. Marek Chmielewski (KUL), prezes PSTD, podkreślając znaczenie wspólnego namysłu nad współczesnymi formami życia poświęconego Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Spotkanie z Księdzem z osiedla!

2026-09-22 20:41

plakat organizatorów

W najbliższy czwartek, 24 września odbędzie kolejne spotkanie Teologii ciała „Bóg daje znaki, że kocha od zawsze”.

Gościem będzie ks. Rafał Główczyński SDS znany w internecie jako „Ksiądz z osiedla”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję