Reklama

Świat

Turcja w rękach kalifa

O niepokojącej sytuacji w Turcji rządzonej przez Recepa Tayyipa Erdoğana z dziennikarką Martą Ottaviani rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Niedziela Ogólnopolska 26/2017, str. 14-15

[ TEMATY ]

Turcja

Włodzimierz Rędzioch

Marta Ottaviani – włoska dziennikarka, laureatka Nagrody Hranta Dinka

Marta Ottaviani – włoska dziennikarka, laureatka Nagrody Hranta Dinka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Najnowsza historia Turcji związana jest z zamachem z dnia 15 lipca 2016 r. Trzeba jednak podkreślić, że był to zamach „niezdarny”, źle zorganizowany, bez większych szans na sukces. Dla prezydenta Erdoğana stał się natomiast doskonałym pretekstem, aby dokonać prawdziwego kontrzamachu stanu, którego celem było usunięcie wszystkich realnych i domniemanych przeciwników i wrogów oraz przejęcie absolutnej władzy w państwie. Co może Pani powiedzieć o tym kontrzamachu Erdoğana, który wciąż trwa, mimo że upływa już rok od dramatycznych wydarzeń z lipca zeszłego roku?

MARTA OTTAVIANI: – Chodzi o prawdziwą czystkę, którą można porównać do zamachu stanu z 1980 r. – najbardziej okrutnego w historii Turcji. Oficjalnie ta czystka ma na celu zrobienie porządku ze wszystkimi podejrzanymi o przynależność do „Fetö”, organizacji kierowanej przez Fethullaha Gülena, byłego imama, a obecnie przywódcy duchowego i biznesmena przebywającego na dobrowolnej emigracji w Stanach Zjednoczonych, który przez wiele lat był jednym z największych sojuszników Erdoğana w walce ze świeckimi aparatami państwa. Dziś natomiast władze uważają „Fetö” za organizację terrorystyczną. Ale w kajdanki zakuto również tysiące kurdyjskich bojowników podejrzanych o przynależność do PKK – Partii Pracujących Kurdystanu – lub nawet tylko jej sympatyków.

Reklama

– Jaka jest skala represji?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Agencja informacyjna „Anadolu” podała oficjalne dane ze źródeł rządowych. Są one przerażające. Osób aresztowanych i oczekujących na proces jest 150 tys., 50 tys. jest zatrzymanych tymczasowo. Wśród nich jest ok. 2,5 tys. sędziów, 7 tys. żołnierzy i ok. 9 tys. policjantów.

– Aresztowano również bardzo wielu dziennikarzy, a wiadomo, że prześladowanie pracowników mediów to uderzenie w jeden z filarów demokracji. Czy możemy jeszcze mówić o wolności mediów w Turcji?

– W Turcji, niestety, wolność prasy jest zagrożona od wielu lat. Ale od 2014 r., kiedy to Erdoğan został prezydentem republiki, sytuacja ulega stopniowemu pogorszeniu. Zaczęto zamykać niektóre gazety, a inne musiały całkowicie zmienić linię redakcyjną. Wielu kolegów zostało uwięzionych, inni stracili pracę.

Reklama

– Erdoğan chciał radykalnej reformy konstytucji, aby dać pełną władzę prezydentowi, który miałby kontrolować wymiar sprawiedliwości i mianować ministrów. Opozycja nie mogła nic zrobić, aby przeciwstawić się tej próbie zagarnięcia władzy, prawie absolutnej, przez Erdoğana, ponieważ prezydent kazał uwięzić przeciwników politycznych i zastraszył opozycję parlamentarną. Pomimo tego dyktatorskiego charakteru proponowanej konstytucji w referendum konstytucyjnym głosowało za nią aż 25 mln Turków. Dlaczego Turcja, postrzegana przez wielu jako kraj zachodni, staje się krajem coraz bardziej konserwatywnym i nietolerancyjnym, z ograniczoną demokracją i prezydentem neokalifem?

– W rzeczywistości Erdoğan „przywrócił do życia” tę część społeczeństwa Turcji, która zawsze istniała, podobnie jak zawsze istniał islam polityczny. Ale zjawisko to nasiliło się w związku ze szczególnym okresem radykalnych zmian, który przeżywany jest w strefie śródziemnomorskiej, oraz ze zjawiskiem masowych migracji, które na pewno przejdą do historii. Wracając jednak do pytania: trzeba stwierdzić, że część tureckiego społeczeństwa zawsze była radykalna i egzaltowana, chociaż przedtem zmuszona była do milczenia.

– W związku z referendum konstytucyjnym prezydent zorganizował ogromną kampanię propagandową wśród Turków mieszkających w krajach Europy Zachodniej. I okazało się, że Turcy, którzy żyją wśród nas – a są ich miliony – głosowali za Erdoğanem oraz jego przewrotem antydemokratycznym i nacjonalistyczno-islamistycznym. Przy okazji prezydent zachęcał tureckie rodziny mieszkające w Europie, aby miały wiele dzieci. Powiedział: „Kształćcie wasze dzieci w najlepszych szkołach, mieszkajcie w najlepszych dzielnicach, miejcie najlepsze samochody, piękne domy i pięcioro dzieci, a nie tylko troje – wy jesteście przyszłością Europy”. Imperium Osmańskie w ciągu wieków próbowało podbić Europę. Teraz prezydent-kalif z neoosmańskimi aspiracjami chce to zrobić przez „politykę brzucha” tureckich muzułmanek?

Reklama

– Myślę, że Erdoğan jest po prostu świadomy faktu, iż teorie geopolityczne mogą być nieprawdziwe, ale te demograficzne rzadko się mylą. A prognozy demograficzne dotyczące Europy mówią, że nasz kontynent w przyszłości będzie miał inny skład etniczny niż dzisiaj. Problemem jest jednak to, że Erdoğan, zdając sobie z tego sprawę, stara się nie dopuścić do integracji pokoleń emigrantów urodzonych już w Europie, a wręcz przeciwnie – chce, by czuły się one ofiarami nadużyć i nietolerancji.

– Ale w ten sposób z milionów Turków żyjących w Europie Erdoğan chce uczynić konia trojańskiego swojej neoosmańskiej polityki imperialnej. Wróćmy jednak do samej Turcji. Wszyscy pamiętamy protesty w parku Gezi w Stambule, który był symbolem wolności i dialogu. Teraz park jest pusty. Czy jest jeszcze nadzieja, że siłom demokratycznym uda się zatrzymać dyktatorski zwrot w Turcji?

– Niestety, należy stwierdzić, że tureckie społeczeństwo jest bardzo zastraszone i pogodzone z losem. W kraju nadal obowiązuje stan nadzwyczajny, który został wprowadzony po zamachu stanu. Trudno powiedzieć, kiedy to się skończy. Poza tym trzeba dodać, że w sytuacji braku godnej zaufania alternatywy politycznej wielu ludzi postrzega Erdoğana wciąż jako niepokonanego.

– Państwo będące członkiem NATO, aspirujące do członkostwa w UE staje się coraz mniej demokratyczne, a świat, zwłaszcza Europa, nie wie, jak reagować na te dyktatorskie zmiany, tym bardziej że Turcja do tej pory uważana była za jej sojusznika. Co ryzykujemy, pozwalając Erdoğanowi tłumić demokrację oraz realizować jego imperialne plany geopolityczne?

– Problem w tym, że Erdoğan wydaje się nie do powstrzymania, a Europa nie wie jak lub nie chce mu się przeciwstawić. Prezydent bardzo dobrze zdaje sobie z tego sprawę i nadal będzie robił to, co chce. Ale muszę podkreślić jedną rzecz. Mylą się bardzo ci, którzy myślą, że wszystko się rozwiąże, gdy Erdoğan odejdzie od władzy. Efekty jego działań politycznych i kulturowych będą widoczne o wiele dłużej i nigdy nie znikną całkowicie.

2017-06-21 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W sercu Tur ‘Abdin. Światło monastycyzmu, które nie gaśnie

[ TEMATY ]

Turcja

chrześcijanie

Vatican Media

W regionie Turcji syriackiej, gdzie niegdyś kwitło życie monastyczne, pozostały dziś nieliczne, lecz żywe ogniska modlitwy. Pielgrzymka zorganizowana przez stowarzyszenie Amici del Medio Oriente ukazuje piękno duchowości Wschodu i niezłomność chrześcijańskiej obecności w miejscu, gdzie „ważne są tylko miłość, proste życie i miłosierdzie”.

W górzystym regionie Tur ‘Abdin w południowo-wschodniej Turcji, gdzie żyją chrześcijanie Kościoła syriacko-prawosławnego, rozbrzmiewa echo modlitw mnichów, którzy – jak mówią miejscowi – „są żywą liturgią”. Ich życie to adoracja, cisza, post i pokuta.
CZYTAJ DALEJ

Pakistan: kolejny chrześcijanin aresztowany pod zarzutem bluźnierstwa

2026-08-31 20:00

[ TEMATY ]

Pakistan

chrześcijanin

aresztowany

zarzut bluźnierstwa

Adobe Stock

Amir Masih, chrześcijanin z Dhala Sharif w dystrykcie Gujranwala w pakistańskiej prowincji Pendżab, został 11 sierpnia aresztowany pod zarzutem bluźnierstwa. Sprawę monitoruje organizacja Human Rights Focus Pakistan (HRFP), która podkreśla, że przedstawione zarzuty wymagają niezależnej weryfikacji.

Według zgłoszenia zarejestrowanego na posterunku policji w Nowshera Virkan, przeciwko Masihowi zastosowano artykuły 295-A, 295-C i 298 pakistańskiego kodeksu karnego, dotyczące przestępstw związanych z obrazą religii. Zawiadomienie złożyli Jawad Mustafa, Rizwan Ali i Muhammad Ramzan. Twierdzą oni, że 10 sierpnia Masih miał wygłosić w miejscu publicznym uwagi, które uznali za obraźliwe wobec ich przekonań religijnych.
CZYTAJ DALEJ

Francja przygotowuje się do wizyty Leona XIV. Wzmocnione środki bezpieczeństwa

2026-09-01 16:13

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

Monika Książek

Na niespełna miesiąc przed wizytą Leona XIV we Francji coraz więcej wiadomo o środkach bezpieczeństwa, które zostaną zastosowane podczas jego podróży. Papież odwiedzi kilka miast od 25 do 28 września. W związku z przewidywanymi wielotysięcznymi, a w niektórych miejscach nawet kilkusettysięcznymi zgromadzeniami francuskie służby przygotowują jedną z największych operacji zabezpieczających tej jesieni.

Jak wynika z informacji ujawnionych w połowie sierpnia na podstawie telegramu Generalnej Dyrekcji Policji Krajowej, na zabezpieczenie etapów wizyty w Lourdes i Metz skierowanych zostanie prawie 850 dodatkowych funkcjonariuszy. W działaniach uczestniczyć będzie także jednostka antyterrorystyczna RAID, zespoły z psami wyszkolonymi m.in. do wykrywania materiałów wybuchowych oraz policjanci w cywilu.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję