Reklama

Niedziela Sosnowiecka

W rodzinnej wspólnocie

Z ks. Andrzejem Białkiem – proboszczem parafii Miłosierdzia Bożego w Kąpielach Wielkich – rozmawia Agnieszka Raczyńska

Niedziela sosnowiecka 19/2017, str. 5

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum prywatne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

AGNIESZKA RACZYŃSKA: – Księże Proboszczu, proszę powiedzieć, jak rodziła się ta niewielka wspólnota, której przewodniczy Ksiądz jako proboszcz już prawie 6 lat?

KS. ANDRZEJ BIAŁEK: – Dzień 27 kwietnia 2008 r. dla społeczeństwa Kąpiel Wielkich k. Wolbromia zapisał się szczególnie. Wybudowany dzięki własnej ofiarności, pomocy sąsiednich parafii oraz miejscowych firm kościół pw. Miłosierdzia Bożego został poświęcony przez bp. Adama Śmigielskiego SDB. W uroczystości, obok licznie zgromadzonych parafian, uczestniczyli przedstawiciele władz samorządowych gminy i powiatu, księża oraz dziekani sąsiednich parafii. Inicjatywa budowy tej świątyni zrodziła się w 1997 r. W przeprowadzonym sondażu ideę budowy poparły 194 osoby wobec 10 przeciwnych i 27 głosów wstrzymujących się. Powołano Komitet Budowy Świątyni, któremu przewodniczył Stanisław Duch. 1 czerwca 2003 r. rozpoczęto budowę. Krzyż dla nowej świątyni ufundowany został przez miejscową Ochotniczą Straż Pożarną. Szybkie tempo budowy pozwoliło już 2 lata później świątynię zadaszyć, wykonać wieżę, położyć wylewkę, zamontować okna oraz drzwi boczne i główne. Prace te umożliwiły odprawienie 23 sierpnia 2005 r. pierwszej Mszy św. W 2006 r. otynkowano wnętrze oraz założono instalację elektryczną, a rok później wykonano sklepienie, posadzkę, schody na chór, ławki i ogrzewanie.

Reklama

– Parafia liczy zaledwie 945 mieszkańców…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Tak, to jedna z najmniejszych wspólnot naszej diecezji. Podzielona jest na 4 kolonie: Syber, Starą Wieś, Przeczną Drogę oraz Sarnie Doły. Jest parafią młodą. Liczy niespełna 10 lat. Jest typowo rolnicza i bardzo ściśle związana z Kościołem. W naszej wspólnocie niezwykle prężnie działa Koło Gospodyń Wiejskich (ok. 40 osób), Ochotnicza Straż Pożarna (ok. 35 druhów). Liczne są także wspólnoty działające przy parafii, a wśród nich: liturgiczna służba ołtarza (20 osób), schola dziecięco-młodzieżowa (30 osób) oraz chór. Istnieje też 5 wspólnot Różańca Świętego. Działa Rada Parafialna (14 osób).

– Kiedy i w jakich nabożeństwach mogą uczestniczyć wierni?

– Oczywiście w coniedzielnych Eucharystiach o godz. 9.00, 12.00, 16.00. W tygodniu natomiast w czasie letnim o 18.00, a w zimowym o 17.00. Mamy też specjalne nabożeństwa: w 3. piątek miesiąca do Miłosierdzia Bożego z ucałowaniem relikwii św. Faustyny. Z kolei w środę po Mszy św. odprawiamy Nowennę do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, zaś w ostatni piątek miesiąca ma miejsce adoracja Najświętszego Sakramentu, od 20.00 do 21.00.

– W 2011 r. wolą bp. Grzegorza Kaszaka został Ksiądz mianowany proboszczem parafii w Kąpielach Wielkich. Z jakimi postanowieniami przejmował Ksiądz placówkę po poprzedniku, pierwszym proboszczu ks. Krzysztofie Słomianie?

Reklama

– Od początku moim pragnieniem było zbliżenie się do parafian i budowanie rodzinnej i duchowej relacji z mieszkańcami Kąpiel Wielkich. Ta współpraca bardzo szybko zaowocowała dziełami, które powstały przy parafii. I tak: w 2011r. do użytku została oddana dzwonnica; zakupiono i ustawiono figurę Jana Pawła II, która jest darem strażaków z Kąpiel Wielkich, oraz chrzcielnicę, którą ufundowały Panie z Koła Gospodyń Wiejskich; w 2012 r. położono kostkę wokół kościoła, założono balustradę na schodach wejściowych do świątyni; w 2013 r. dzięki wielkiej życzliwości i otwartego serca parafian ocieplono i otynkowano kościół i pomalowano dzwonnicę, jak również wyprostowano część ogrodzenia przy kościele. Z kolei w 2014 r. położono asfalt na parking i wyjazd pod kościół. Rok później rodzice dzieci pierwszokomunijnych sprowadzili z sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach relikwie I stopnia św. Faustyny. W 2016 r. wykonano ołtarze w kamieniu i całe prezbiterium w kamieniu. Wszystkie prace zostały wykonane dzięki wielkiej życzliwości parafian, dzięki ich ofiarom. Z serca im za to dziękuję!

– W ołtarzu głównym znajduje się obraz Jezusa Miłosiernego. Czy mógłby Ksiądz opowiedzieć o nim?

– Namalowany został przez artystów malarzy – Państwa Wywiołów z Olkusza. Jezus Miłosierny czyni znaki, działa. Zgłoszony jest przypadek pewnej kobiety z Wolbromia, która twierdzi, że za jego wstawiennictwem została wyleczona z choroby.

– Jakie plany na najbliższy czas rysują się w Księdza głowie?

– W najbliższym czasie chcemy założyć witraże w oknach kościoła i pomalować wnętrze świątyni. Przygotowujemy się już do jubileuszu 10-lecia parafii, który przypada w przyszłym roku. Wierzę, że z pomocą Bożą i parafian wszystko nam się uda. Jezu, ufamy Tobie!

2017-05-04 13:31

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tata mocny czy tata ciapa?

Niedziela toruńska 11/2022, str. VI

[ TEMATY ]

wywiad

ojcostwo

Archiwum Henryka Obońskiego

Mężczyźni z Klubów Ojcowskich chcą być lepszymi ojcami

Mężczyźni z Klubów Ojcowskich chcą być lepszymi ojcami

O wbijaniu gwoździ, randkach z córką i byciu lepszym ojcem z Henrykiem Obońskim rozmawia Renata Czerwińska.

Renata Czerwińska: Czym jest Klub Ojcowski i dlaczego „dobrzy ojcowie muszą trzymać się razem”? Henryk Oboński: Kluby Ojcowskie to grupy ojców, które spotykają się w różnych miastach w Polsce, ale też w innych krajach. Zostały zainicjowane przez Fundację Cyryla i Metodego. Inicjatywa Tato.Net, która promuje zaangażowane ojcostwo, ma już kilkanaście lat. Klub tworzy grupa kilkunastu ojców, która spotyka się raz w miesiącu. Najważniejszą częścią spotkania jest wymiana doświadczeń między ojcami. Żeby być uczestnikiem klubu, trzeba spełnić jeden warunek, a mianowicie być ojcem – albo przynajmniej wiedzieć, że będzie się nim za kilka miesięcy. Można także być ojcem chrzestnym, ale ważne jest to, że ma się realny wpływ na dziecko. Ważne też, żeby uczestnictwo w klubie to była decyzja ojców, a nie żon. Spotykamy się od września do czerwca. W ramach spotkania dzielimy się zarówno sukcesami, jak i porażkami w relacji z naszymi dziećmi. Mówimy też o relacjach z żonami, bo klub ojcowski mocno spaja całą rodzinę. Inicjatywa jest otwarta zarówno dla osób wierzących, jak i niewierzących. Akurat tak się składa, że w dwóch toruńskich klubach mamy głównie osoby wierzące, ale to nie jest wyznacznik. Mogę być osobą poszukującą i też chcieć być lepszym ojcem. Klub na pewno niesie ze sobą integrację. Po 5 latach w pierwszym klubie zrodziły się ojcowskie przyjaźnie, bo ojcowie muszą trzymać się razem. Oczywiście, można funkcjonować samodzielnie, ale wtedy jest trudniej. Świat zaprasza do wielu różnych aktywności, a niekoniecznie jest to bycie zaangażowanym ojcem. To, że jesteśmy w jakiejś grupie, że możemy się dzielić doświadczeniem, umacnia. Integracje, które robimy dodatkowo poza spotkaniami – teraz jest ich trochę mniej przez COVID-19 – czasem trwają trzy godziny, a czasem trzy dni, jak spływ kajakowy. Są też spotkania z żonami i integracje rodzinne.
CZYTAJ DALEJ

Papież do seminarzystów: uczcie się trwać w obecności Boga

2026-09-03 19:07

[ TEMATY ]

papież

seminarzyści

Vatican Media

W drodze do kapłaństwa nie ma drogi na skróty. W seminarium trzeba się nauczyć, jak trwać w obecności naszego Mistrza - mówił Papież podczas spotkania z alumnami dwóch włoskich seminariów duchownych: w Molfetcie i Aversie. Podkreślił, że całe przygotowanie do kapłaństwa musi być zakorzenione w relacji z Bogiem, który powołuje człowieka do swej misji.

Oto pełny tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:
CZYTAJ DALEJ

Męczennice z Nowogródka - jedenaście kobiet, jedna decyzja

2026-09-04 17:31

[ TEMATY ]

II wojna światowa

nazaretanki

męczennice z Nowogródka

archiwum CSFN/@Vatican Media

Polski Kościół 4 września wspomina jedenaście błogosławionych nazaretanek zamordowanych przez Niemców pod Nowogródkiem latem 1943 roku. Ofiarowały życie za około 120 aresztowanych mieszkańców miasta. Same zostały rozstrzelane już kilkanaście dni później. Znane jest ich męczeństwo, ale mniej wiadomo o nich samych.

W zbiorowej pamięci funkcjonują jako Męczennice z Nowogródka. Jedenaście kobiet w habitach, jedna wspólnota, jedna mogiła i jedna data śmierci. Tymczasem zanim połączył je las pod Batorówką, każda z nich miała osobną historię. Jedna miała wyjść za mąż, inna pracowała w fabryce. Kolejna kilka lat spędziła w Stanach Zjednoczonych. Była wśród nich nauczycielka prowadząca tajne lekcje, kobieta cierpiąca na ciężki artretyzm i 26-latka, która jeszcze niedługo przed śmiercią przeżywała kryzys powołania, ale w chwili próby nie zawahała się. To właśnie te różnice najlepiej pokazują, jak niezwykła była decyzja, którą podjęły wspólnie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję