Archikatedra jest trzecim łacińskim kościołem biskupim w Przemyślu. Pierwszą katedrą (1375-1412) był drewniany kościółek pw. Świętych Piotra i Pawła. Drugą (1412-1460) kościół z kamienia na Zamku. Budowę obecnej katedry w stylu gotyckim rozpoczął bp Mikołaj Błażejowski w 1495 r. Ostały się tylko mury i filary. Odbudowę wraz z wyposażeniem wnętrza zakończono w pierwszych dziesiątkach XVI wieku. W 1578 r. starosta przemyski Jan Tomasz Drohojowski ufundował obecną kaplicę Najświętszego Sakramentu. Gotycka katedra służyła biskupom przemyskim do początku XVIII wieku. Przebudowana została w stylu barokowym przez bp. Aleksandra Fredrę. Roboty rozpoczęto w roku 1728. W prezbiterium umieszczono ołtarz barokowy i nowe stalle, pozostawiając jednak gotycką konstrukcję wnętrza z pilastrami i żebrowaniami sklepienia. W nawach wymieniono filary sklepienia, poszerzono okna, sprawiono barokowe ołtarze i konfesjonały, położono marmurową posadzkę, ściany i gzymsy pokryto polichromią z bogatymi złoceniami. Z frontu dobudowano okazały portyk, z boku zaś od strony południowej kaplicę z kryptą grobową dla rodziny Fredrów. W 1733 r. runęło sklepienie nawy głównej i jeden filar. Odbudowę zakończono w 1744 r. za bp. Wacława Sierakowskiego, który też 15 sierpnia tego roku dokonał ponownej konsekracji katedry.
W roku 1883 bp Łukasz Solecki podjął dzieło gruntownej restauracji świątyni według projektu arch. Tomasza Prylińskiego. Prezbiterium przywrócono gotycki charakter przez odsłonięcie ciosowego muru i szkarp, wydłużenie okien i zaopatrzenie ich w kamienne maswerki oraz witraże projektu Jana Matejki. Sprawiono neogotycki wielki ołtarz i stalle. Nawy pozostawiono w baroku, ale wymieniono w nich ołtarze i ambonę, ściany naw i prezbiterium oraz filary otoczono dębową boazerią. Całe wyposażenie drzewne wnętrza wykonał Ferdynand Majorski z Przemyśla. Polichromią wnętrze katedry pokrył Tadeusz Popiel z Krakowa. Restaurację ukończono za bp. Józefa Sebastiana Pelczara.
W roku 1928 zakupiono wielki organ firmy Biernackich. W 1941 r. spłonął od niemieckich pocisków dach katedry z sygnaturką, uległy zniszczeniu matejkowskie witraże. Dach (bez sygnaturki) odbudowano w ciągu paru miesięcy, nowe witraże sprawiono w ostatnich latach. Dwa z nich (św. Jan Chrzciciel w wielkim ołtarzu i św. Stanisław Biskup) projektował Mehoffer, trzy środkowe prof. Wojciechowski z Krakowa. Wieża zbudowana została w latach 1759-1764. W roku 1907 podwyższono ją i nakryto barokowym hełmem. W roku 1960 z okazji 500-lecia rozpoczęcia budowy katedra otrzymała od Stolicy Apostolskiej tytuł bazyliki mniejszej. Przy okazji renowacji wnętrza bazyliki (1968-1972) odsłonięto na sklepieniu prezbiterium zabytkową polichromię renesansową z połowy XVI wieku.
Z udziałem m.in. Wojciecha Saługi, marszałka województwa śląskiego, abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego, i ks. prał. Włodzimierza Kowalika, proboszcza parafii pw. Świętej Rodziny w Częstochowie 29 sierpnia br. w domu archikatedralnym odbyło się podpisanie umów o dofinansowanie projektu „Kompleksowe prace remontowe i konserwatorskie Katedry Świętej Rodziny w Częstochowie i jej bezpośredniego otoczenia w celu zabezpieczenia obiektu dziedzictwa kulturowego i szerszego udostępnienia zabytku dla mieszkańców, pielgrzymów i turystów”. Wartość projektu to 9 491 966,76 zł.
85 proc. środków będzie pochodzić z dofinansowania przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, natomiast 15 proc. środków to wkład archidiecezji częstochowskiej. – Projekt obejmuje m. in. odnowienie elewacji archikatedry i zabezpieczenie istniejącego obiektu sakralnego oraz tak ważnej rzeczy, jak dostosowanie świątyni dla osób niepełnosprawnych czy też ogrzewanie. Generalnie chodzi o estetykę i bezpieczeństwo. Trzeba również, żeby nasza archikatedra jaśniała swoim pięknem – podkreślił w rozmowie z „Niedzielą” ks. prał. Włodzimierz Kowalik.
Tekst należy do pieśni o Słudze Pana w części Izajasza związanej z wygnaniem babilońskim. To jedna z tzw. pieśni o Słudze, w których słowo Boga opisuje misję człowieka posłanego do ludu. Mówi ktoś, kto został uformowany przez słuchanie. W hebr. pojawia się obraz „języka ucznia” (limmudim) i „przebudzanego ucha”. W Biblii Tysiąclecia słychać „język wymowny”, a tło semickie wskazuje na ucznia, który uczy się mowy od Nauczyciela. Sługa nie przemawia z własnej inicjatywy. Każdy dzień zaczyna od słuchania, a dopiero potem od słowa, które krzepi strudzonego. Poranne „pobudzanie ucha” opisuje stałą formację, bez pośpiechu i bez skrótów. To tło odsłania, że posługa prorocka rodzi się z ciszy wobec Boga. Werset o „otwartym uchu” przypomina obrzęd z Wj 21,6, w którym niewolnik oddaje ucho na znak trwałej służby. Tu opisuje dobrowolną dyspozycyjność wobec Boga i brak cofania się. Potem pojawia się przemoc: biczowanie, wyrywanie brody, oplucie. Tekst nazywa szczegół, który w kulturze semickiej był znakiem hańby. Sługa przyjmuje to bez odwetu. Zostaje „niewzruszony”, bo Pan Bóg go wspiera. „Twarz jak głaz” opisuje moc wytrwania, podobną do Ez 3,8-9, gdzie prorok otrzymuje „czoło jak diament”. W Wielkim Tygodniu Kościół słyszy w tej pieśni portret Jezusa milczącego wobec zniewag. Cyryl Jerozolimski w katechezach o męce przytacza zdanie o policzkach i opluciu jako zapowiedź tego, co stało się na dziedzińcach przesłuchań. W tekście widać także pewność: wstyd nie ma ostatniego słowa. To słowo otwiera drogę od upokorzenia do zwycięstwa Boga, które objawia się w wierności Sługi.
Jezus niosąc belkę krzyża szedł ulicami osiedla, a pilnowali go rzymscy legioniści.
W parafii NMP Różańcowej na wrocławskich Złotnikach już po raz trzeci odbyło się poruszające Misterium Męki Pańskiej.
Przy kościele Piłat wydał wyrok, umył ręce, a Jezus wziął na ramiona ciężką belkę krzyża. Szedł ulicami osiedla, popędzany wśród tłumu przez rzymskich legionistów. Spotkał Matkę, Weronikę, Szymona. Przeżywając kolejne stacje Drogi Krzyżowej doszedł na wzgórze w pobliskim parku, gdzie został ukrzyżowany na oświetlonej pochodniami „Golgocie”. – Misterium nie jest przedstawieniem teatralnym, ale możliwością głębszego przeżycia duchowego Męki Chrystusa. Uczestnicy są świadkami tych wydarzeń, a nie widzami spektaklu – podkreśla Magdalena Kuśmierczyk, współorganizatorka wydarzenia. To ona z synem Tomaszem zapoczątkowała Misterium w parafii. Tomasz jest lektorem na Złotnikach, należy też do Grupy Rekonstrukcji Historycznej Legio XXI Rapax. Zajmuje się ona tematyką starożytnego Rzymu – a więc realiami epoki, w której żył, umarł i zmartwychwstał Chrystus. W tym roku w Misterium brało udział czterech legionistów – przyjechali aż z Częstochowy, Zelowa w województwie łódzkim i Środy Śląskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.