Twierdzeniem, że prawdziwy artysta cieszy się sławą dopiero po śmierci, Mikołaj Gogol grubo przesadził, ale wielu wybitnych twórców rzeczywiście nie miało lekko, geniuszy wyrastających ponad swoje czasy zniechęcano na wszelkie sposoby. Dopiero po latach okazywało się, kto miał rację. Książka Alberta Jacka „Z Galileusza też się śmiali” opisuje wynalazki, dzieła itp. z różnych dziedzin, których autorzy sporo musieli się napocić, żeby je dostrzeżono. Parę przykładów z jednej branży. „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella, szybko uznany za klasykę, odrzucano wiele razy, a antykomunizm autora był tylko jednym z powodów. Po kilkadziesiąt razy odrzucano książki Stephena Kinga i Jacka Kerouaca. Vladimirowi Nabokovowi mówiono, że nikt nie będzie czytał jego książek. Kennethowi Grahame’owi, autorowi „O czym szumią wierzby”, powiedziano: „To wakacyjna opowieść, która się nie sprzeda”. Po ponad 100 latach i wydaniu ponad 25 mln egzemplarzy książka wciąż się dobrze sprzedaje.
Ta jedna wypowiedź Władysława Kosiniaka-Kamysza mówi wszystko. Minister obrony narodowej pytany w Polsat News, czy widział tajemniczy raport, o którym mówi premier – odpowiada wprost: nie. Chodzi o „słynny” dokument, jaki rzekomo Donald Tusk miał dostać od dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a, a o którym od kilku dni mówi szef rządu. A można było inaczej.
Rozumiecie państwo? 10 września premier Tusk (kolejny raz) straszy Polaków wojną, która miałaby nam grozić już za kilka miesięcy. Opiera się na raporcie CIA, który po pięciu dniach dalej nie jest znany szefowi MON, a co temu ministrowi jakoś szczególnie nie przeszkadza. A przynajmniej nie ma ani jednego sygnału publicznego i nieoficjalnego, by tak było.
Dlaczego Kościół uznaje spirytyzm i wywoływanie duchów za tak niebezpieczne, nawet jeśli udział w seansie jest motywowany jedynie ciekawością?
Ludzka dusza jest jak dom, który nigdy nie pozostaje pusty. Jeśli nie zamieszkuje go Bóg, natychmiast wprowadzają się tam inni, mroczni lokatorzy. Spirytyzm i wywoływanie duchów – nawet motywowane jedynie dziecięcą ciekawością – są w rzeczywistości otwieraniem drzwi, przez które do wnętrza człowieka wślizguje się duch zamieszania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.