Reklama

Wiadomości

Polityka przychodzi po swoje

Polityka ma jedną paskudną cechę. Można się nią nie interesować. Można przewijać wiadomości, wyciszać polityczne profile, mówić: „wszyscy są tacy sami”, „mam to gdzieś”, „niech się kłócą między sobą”. Można nawet uważać, że polityka jest nudna i nie ma nic wspólnego z naszym życiem.

[ TEMATY ]

polityka

wybory

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

A potem przychodzi rachunek. Czasem ma postać czynszu, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Czasem kredytu, na który nas nie stać. Czasem ceny wynajmu kawalerki wielkości większej łazienki. Czasem braku akademika, mimo że kilka lat wcześniej ktoś obiecywał go za symboliczną złotówkę. I wtedy nagle okazuje się, że polityka jednak jest bardzo osobista.

Młodzi ludzie szczególnie powinni to zrozumieć. Bo politycy doskonale wiedzą, jak zdobywać ich uwagę. Emocją. Memem. TikTokiem. Jednym zdaniem, które można wrzucić na Instagrama. Obietnicą, która brzmi świetnie i mieści się w trzydziestu sekundach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Tylko że wybory polityczne przypominają trochę kupowanie mieszkania od patodewelopera. Na wizualizacji wszystko wygląda pięknie. Zielony skwerek, rowerownia, przestronny salon, dużo światła, młodzi ludzie pijący kawę na balkonie. Człowiek patrzy i myśli: „Ale super, właśnie tego chcę”.

A potem odbiera klucze i okazuje się, że „przestronny salon” ma kilkanaście metrów, balkon wychodzi na ścianę sąsiedniego budynku, skwerek jest betonowym placem, a o rowerownię trzeba się jeszcze zapytać. W polityce jest podobnie.

Kampania jako prezentacja produktu

Program jest folderem reklamowym. Wiec jest prezentacją inwestycji. A dzień po wyborach zaczyna się odbiór mieszkania. I wtedy nie liczy się już to, jak pięknie polityk wyglądał na plakacie. Liczy się to, co rzeczywiście zbudował.

Reklama

Dlatego naprawdę warto patrzeć na politykę inaczej. Nie jak na pojedynek kibiców, w którym trzeba wybrać swoją drużynę i potem bronić jej za wszelką cenę. Polityk nie jest naszym idolem. Nie jest naszym kumplem. Nie jest też bohaterem serialu, którego trzeba oglądać codziennie. Jest człowiekiem, któremu na jakiś czas powierzamy kawałek naszego państwa.

Państwo to nie abstrakcja

To szkoła, do której chodzi twoje dziecko. Droga, którą jedziesz do pracy. Szpital, do którego trafisz. Podatek, który płacisz. Mieszkanie, którego szukasz. Rata kredytu. Cena energii. Pensja. Emerytura. Bezpieczeństwo.

Dlatego młody człowiek może nie wiedzieć, kto jest aktualnie ministrem czegoś tam, ale powinien wiedzieć, kto podejmuje decyzje, które wpływają na jego życie. Bo najdroższy błąd polityczny nie polega tylko na tym, że zagłosujesz na niewłaściwego człowieka. Najdroższy błąd polega na tym, że zagłosujesz pod wpływem emocji, a potem przez cztery lata przestaniesz patrzeć, co ten człowiek właściwie robi.

Politycy bardzo liczą na to, że tak właśnie będzie. Że po wyborach zapomnimy o obietnicach. Że będziemy się kłócić między sobą, kto jest bardziej „nasz”, zamiast pytać, gdzie są konkrety. Że wystarczy kolejny filmik, kolejny mem i kolejna emocjonalna awantura.

Prawo klienta

Nie. Jeżeli politycy są sprzedawcami, to my jesteśmy klientami. A klient ma święte prawo powiedzieć: sprawdzam. Nie interesuje mnie już wizualizacja. Pokażcie mieszkanie. Nie interesuje mnie, co obiecywaliście. Pokażcie, co zrobiliście. Bo polityka naprawdę wpływa na nasze życie. I jeżeli młodzi ludzie mają wyciągnąć z tego jedną lekcję, to właśnie tę: nie wystarczy wybrać.

Trzeba jeszcze patrzeć politykom na ręce. Bo polityka przychodzi po swoje. Prędzej czy później rachunek dostajemy wszyscy.

2026-09-02 07:36

Oceń: +11 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Premierze Donaldzie Tusku, przeproś ludzi ze Straży Granicznej

[ TEMATY ]

punkt widzenia

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polityka rządzi się swoimi prawami. To gra w której nieraz możemy zaobserwować wolty, które się cyrkowcom nie śniły. Są jednak – nomen omen – granice. To sytuacje gdzie w grę wchodzi polski interes narodowy i nasze bezpieczeństwo.

Z czymś takim mieliśmy do czynienia latem 2021 roku, gdy rozpoczęła się zaplanowana w Mińsku i w Mokwie operacja wymierzona przeciwko Polsce. W ramach tych działań na naszą granicę zaczęli napierać nielegalni migranci, których zwoziły służby Aleksandra Łukaszenki. To wówczas opozycja zamiast wesprzeć polskie władze i samą Straż Graniczną rozpoczęła okropną nagonkę na ludzi, którzy stanęli pod ogromną presją zewnętrzną i wewnętrzną właśnie.
CZYTAJ DALEJ

Odkryj drogę do Najświętszego Serca Jezusa

2026-10-06 20:00

[ TEMATY ]

książka

książki

Materiał prasowy

Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.

Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są: 
CZYTAJ DALEJ

Abp Tadeusz Wojda nt. "Amoris laetitia": nie można zrezygnować z człowieka, którego historia życia jest skomplikowana

2026-10-07 07:18

[ TEMATY ]

„Amoris laetitia”

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ

Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ

Rodzina potrzebuje Kościoła, ale również Kościół potrzebuje rodzin – ich wiary, świadectwa, doświadczenia miłości, wierności, przebaczenia i odpowiedzialności – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Z tej okazji rozpoczyna się dzisiaj w Watykanie spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, które potrwa do 14 października.

Ks. Leszek Gęsiak SJ: Ekscelencjo, został Ksiądz Arcybiskup zaproszony do Rzymu na spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Zapowiadając to spotkanie, Papież mówił o potrzebie „wzajemnego słuchania” i „synodalnego rozeznania kroków, jakie należy uczynić, aby głosić dzisiaj Ewangelię rodzinom”. Czy stanowisko, które Ksiądz Arcybiskup zawiezie do Rzymu, zostało wypracowane w taki właśnie sposób?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję