Z zadumy w trakcie lektury „Frondy Lux” może nas wytrącić pastisz przemówienia Bronisława Komorowskiego z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski, w którym były prezydent nie ukrywa, że „przemówienia powinny być krótkie, a kiełbasy w tym naszym polskim bigosie jak najdłuższe”. „Fronda Lux” jest długa (300 stron), ale podawana w kawałkach; jak zwykle zawiera kilka bloków tematycznych. Szczególnie ciekawy jest ten zatytułowany „50 twarzy Watykanu”, z tekstami m.in. o abp. Marcelu Lefèbvre – „człowieku, który nie umiał milczeć”, o. Janie Górze, który „uważał, że wiara jest sztuką, a każdy kapłan powinien być artystą”, i chrześcijańskiej lewicy, która w III RP rzuciła się w objęcia kapitalizmu i liberalizmu, a teraz się z nich uwalnia. Periodyk ujawnia też, że choć wciąż żyjemy w czasach III reformacji – w tzw. postmodernizmie, epoce kontrkultury (zwróconych przeciw fundamentom Zachodu i chrześcijaństwa), „ruch wahadła historycznego już się zaczął”. I „czekamy na nadejście III kontrreformacji”.
Trzy niezwykłe historie ludzi, których wiara została poddana radykalnej próbie. Pierwsza rozpoczyna się od niewyobrażalnej tragedii i pytania: „Jeśli Bóg jest dobry, dlaczego do tego dopuścił?” Druga pokazuje młodego człowieka piszącego z zachwytem o zjednoczeniu z Chrystusem — człowieka, który później stanie się jednym z największych przeciwników religii. Trzecia prowadzi nas na nocny spacer C.S. Lewisa z J.R.R. Tolkienem i do zaskakującej podróży, podczas której niewierzący pisarz odkrył, że… już wierzy.
Dlaczego św. Piotr rozpoznał w Jezusie Mesjasza, choć faryzeusze wiedzieli o religii znacznie więcej? Czy wiara jest rezultatem logicznego rozumowania, osobistej decyzji, a może darem, którego człowiek nie potrafi sam sobie zapewnić? I co zrobić, gdy czujemy, że nasze połączenie z Bogiem staje się coraz słabsze?
Zamiast testu cichego, został omyłkowo uruchomiony sygnał dźwiękowy. Był to trzyminutowy, jednostajny dźwięk, tj. odwołujący alarm – poinformował PAP w niedzielę rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz, odnosząc się do uruchomienia syreny alarmowej nad ranem w Zamościu.
O sytuacji poinformował zamojski ratusz w niedzielę na portalu społecznościowym. Kilkuminowy sygnał alarmowy było słychać ok. godz. 7.00. „Syreny zostały uruchomione przez Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Był to element zaplanowanych ćwiczeń” – podano we wpisie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.