Reklama

Felietony

Zapomniana rocznica

Nawet w Portugalii, której ten dzień dotyczy, rocznica Bitwy pod Ourique przeszła bez echa. Dużo łatwiej przychodzi w tym kraju wspominanie powstania Republiki, czy tak zwanej Rewolucji Goździków. To jednak 25 lipca 1139 r. i skutki zbrojnego starcia, które miało miejsce tego dnia wpłynęły znacząco nie tylko na losy Portugalii, ale i całej Europy. To zwycięstwo powinno być do dziś powodem do dumy i refleksji nad tym co wtedy Maurom wyrwane, zawsze może być znowu zabrane.

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia ma to do siebie, że pamięta tylko o tych wydarzeniach, o których chcą pamiętać kolejne pokolenia. Niektóre rocznice są celebrowane z rozmachem, inne skazuje się na zapomnienie, choć ich znaczenie było nieporównywalnie większe. Bitwa pod Ourique należy właśnie do tej drugiej kategorii.

Kurs obrany na chrześcijaństwo

To tam młody Afonso Henriques odniósł zwycięstwo nad znacznie liczniejszymi siłami muzułmańskimi, otwierając drogę do powstania niepodległego Królestwa Portugalii. Tradycja głosi, że w przeddzień bitwy ukazał mu się Chrystus, zapowiadając zwycięstwo i szczególną opiekę nad rodzącym się królestwem. Po triumfie Afonso został obwołany królem, a rozpoczęty przez niego proces stał się fundamentem portugalskiej państwowości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na pamiątkę tego wydarzenia do symboliki państwowej trafiło pięć błękitnych tarcz ułożonych w kształt krzyża, które – według tradycji – nawiązują do pięciu pokonanych muzułmańskich władców, a umieszczone na nich srebrne krążki mają przypominać o ranach Chrystusa. Motyw ten do dziś pozostaje centralnym elementem flagi i herbu Portugalii, przypominając o chrześcijańskich korzeniach państwa. Trudno znaleźć wiele narodów europejskich, które mogłyby wskazać jeden dzień tak silnie związany z narodzinami własnego państwa.

Ourique czymś więcej niż portugalski triumf

Reklama

To zwycięstwo było częścią wielowiekowej rekonkwisty – jednego z najważniejszych procesów w historii Europy. Przez blisko osiem stuleci znaczna część Półwyspu Iberyjskiego znajdowała się pod panowaniem muzułmańskich zdobywców. Odbicie tych ziem nie było aktem agresji wobec pokojowo żyjących sąsiadów, lecz stopniowym odzyskiwaniem terytoriów utraconych w wyniku wcześniejszego podboju.

Dzisiaj samo słowo "krucjata" bywa używane niemal wyłącznie jako obelga. W kulturze masowej krzyżowcy przedstawiani są często jako fanatycy i barbarzyńcy, podczas gdy o okolicznościach, które doprowadziły do ich wypraw, mówi się znacznie rzadziej. Tymczasem rekonkwista była przede wszystkim walką o odzyskanie własnej ziemi, własnej kultury i własnej cywilizacji. Bez niej nie byłoby Portugalii w znanym nam kształcie, Hiszpanii, a być może również późniejszej Europy.

Dać świadectwo prawdzie

Nie oznacza to, że średniowieczne wojny były wolne od okrucieństwa. Nie były. Tak jak każda epoka, także tamta miała swoje ciemne strony. Ale ocenianie ludzi XII wieku według współczesnych standardów, przy jednoczesnym pomijaniu realiów politycznych i religijnych tamtych czasów, prowadzi do zafałszowania historii. Europa nie rozwijała się w próżni. Musiała najpierw przetrwać.

Bitwa pod Ourique przypomina jeszcze jedną prawdę. Żadne zwycięstwo nie jest dane raz na zawsze. Cywilizacje nie upadają wyłącznie dlatego, że zostają podbite militarnie. Częściej dzieje się to wtedy, gdy przestają wierzyć we własne wartości i zaczynają wstydzić się własnej historii. Narody, które zapominają, jak powstały, z czasem przestają rozumieć, dlaczego warto ich bronić.

Reklama

Może właśnie dlatego ta rocznica nie pasuje do współczesnej narracji. Łatwiej świętować rewolucje niż przypominać zwycięstwa odnoszone pod sztandarami chrześcijaństwa. Łatwiej mówić o nowoczesności niż o korzeniach. A przecież bez tych korzeni nie byłoby ani Portugalii, ani znacznej części europejskiego dziedzictwa.

Punkt zwrotny

Ourique nie jest tylko historią sprzed niemal dziewięciu wieków. To przypomnienie, że wolność, państwowość i tożsamość nigdy nie są stanem trwałym. Każde pokolenie musi zdecydować, czy chce je zachować, czy uznać, że zostały mu dane raz na zawsze. Historia uczy, że druga odpowiedź niemal zawsze okazuje się błędna.

Gdyby nie zwycięstwa takie jak pod Ourique, trudno wyobrazić sobie późniejsze sukcesy chrześcijańskich królestw Kastylii, Leónu czy Aragonii, zwieńczone zdobyciem Grenady w 1492 roku i ostatecznym zakończeniem rekonkwisty.

To właśnie wspólny wysiłek portugalskich i hiszpańskich władców na przestrzeni stuleci sprawił, że cały Półwysep Iberyjski powrócił do chrześcijańskiej Europy, otwierając drogę do epoki wielkich odkryć geograficznych i uczynienia Hiszpanii oraz Portugalii jednymi z najpotężniejszych państw swojej epoki.

2026-07-29 11:19

Oceń: +2 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kolejny dzień początku końca

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Minęło sześć tygodni od przegranej obozu rządzącego w wyborach prezydenckich. Sześć tygodni politycznego bezruchu, gorączkowego przeczesywania własnych szeregów i tępego wpatrywania się w sufit w poszukiwaniu „planu B”. Miało być nowe otwarcie. „Jeszcze tylko Pałac” – mówili. A tymczasem Pałac przejęty, prezydent Karol Nawrocki za niecały miesiąc zostanie zaprzysiężony, a Koalicja 13 grudnia stanęła – nie w miejscu, ale w martwym punkcie. Zacięcie, brak pomysłu, brak wizji, brak przyszłości.

Porażka z Nawrockim zaskoczyła ich nie dlatego, że była „niemożliwa”. Zaskoczyła dlatego, że nie przewidzieli żadnego scenariusza poza zwycięstwem. I zamiast zmierzyć się z pytaniem „dlaczego przegraliśmy?”, wpadli w histerię. Najpierw – jak ujawniła Interia – Donald Tusk miał naciskać na marszałka Hołownię, by ten zablokował objęcie urzędu przez nowego prezydenta. De facto zamach stanu: „uśmiechnięty”, wsparty dywizją autorytetów prawniczych i gadających głów w mediach, ale jednak zamach. Gdy Hołownia – na szczęście – odmówił, w zanadrzu pojawił się nowy pomysł, czysto PR-owy: rekonstrukcja rządu. Kolejna zagrywka taktyczna w miejsce strategii. Jakby przesuwanie tych samych figur na tej samej planszy mogło nagle zmienić wynik gry.
CZYTAJ DALEJ

Są oficjalne wyniki wyborów w Krakowie

2026-09-28 07:23

[ TEMATY ]

Kraków

wybory

PAP/Łukasz Gągulski

Łukasz Gibała

Łukasz Gibała

W pierwszej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa Łukasz Gibała zdobył 36,38 proc. głosów, Monika Piątkowska 29,91 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 43,50 proc.

Gibała, założyciel stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, i popierana przez KO i PSL senator Piątkowska zmierzą się w drugiej turze wyborów 11 października. W tę niedzielę na Gibałę zagłosowały 93 042 osoby, a na Piątkowską 76 514 osób.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV odleciał z Francji do Rzymu

2026-09-28 19:40

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

odleciał do Rzymu

Vatican Media

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

Papież Leon XIV na lotnisku Metz-Nancy-Lorraine

O godz. 19.33 samolot z Ojcem Świętym na pokładzie wystartował z lotniska Metz-Nancy-Lorraine, kończąc czterodniową podróż apostolską Papieża do Francji. Ostatni dzień wizyty przyniósł mocne wezwania dotyczące przyszłości Europy. Leon XIV apelował o przerwanie „łańcucha urazy”, wzywał religie do „rozbrajania serc i słów” oraz przypomniał o chrześcijańskich korzeniach kontynentu.

Leon XIV zakończył podróż apostolską do Francji. W tym kraju o głębokich chrześcijańskich korzeniach przebywał od 25 do 28 września 2024 r. Odwiedził Paryż, w tym siedzibę UNESCO, sanktuarium w Lourdes oraz Metz - rodzinne strony kandydata na ołtarze i współtwórcy zjednoczonej Europy Roberta Schumana.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję