Reklama

Niedziela Wrocławska

Pod płaszczem dobrej Matki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Umiłowany synu! Przyjmij szkaplerz twojego zakonu. Przywilej dla ciebie i Karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia wiecznego” – słowa te stanowią odpowiedź Matki Bożej na gorliwą modlitwę Szymona Stocka, generała Zakonu Karmelitów, który bał się o przyszłość zakonu. Szkaplerz, stanowiący element stroju zakonników (dwa kawałki materiału zakładane przez głowę), towarzyszy dziś tysiącom ludzi na całym świecie. Jest płaszczem dobrej Matki, która każdego chce otoczyć swoją opieką.

Reklama

16 lipca w zakonach karmelitańskich obchodzona jest uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. To doskonała okazja ku temu, by przyjąć szkaplerz. Zasady są proste: przede wszystkim trzeba chcieć. Ważne jest to, by starać się naśladować Maryję w Jej cnotach: czystości, radości posłuszeństwie. – Jeśli ktoś chce poznać Pana Boga, nie ma lepszej drogi od pójścia za Maryją. Kiedy wpatrujemy się w Nią, naśladujemy samego Boga, bo Ona jest w Niego zapatrzona. Maryja nigdy nie zatrzymuje naszej wiary i miłości na sobie, zawsze prowadzi do Boga – przekonuje karmelita bosy o. Krzysztof Piskorz. Przyjmujący szkaplerz zobowiązuje się do codziennego odmawiania modlitwy, zapewniającej duchową łączność z Karmelem, np. „Pod Twoją obronę”. A to oznacza, że każdego dnia swoją modlitwą otaczają go wszyscy inni noszący szkaplerz. Można go nabyć w sklepie z dewocjonaliami, a także w zakonach karmelitańskich. Co istotne, szkaplerz przyjmuje się w formie materiałowej: na jednym kawałku tkaniny przedstawiona jest Matka Boża, na drugim – Pan Jezus. Później można zamienić go na wersję medalikową, bardziej odporną na uszkodzenia. Z przyjęciem szkaplerza wiążą się też obietnice, m.in. przywilej sobotni, który dla osoby noszącej szkaplerz oznacza, że jeśli trafi do czyśćca, zostanie z niego wyciągnięta w pierwszą sobotę po śmierci. Szkaplerza nie można jednak traktować magicznie, ale z wiarą przyjmować łaski, które Bóg daje przez Maryję. Przed przyjęciem szkaplerza warto udać się do spowiedzi. Trzeba również pamiętać, że przyjmujemy go na całe życie – gdyby ktoś odstąpił od jego noszenia, powinien jak najszybciej do tego powrócić.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

O. Krzysztof Wesołowski, przeor wrocławskich karmelitów, wspomina, że przyjęcie szkaplerza było dla niego wejściem w duchowość Karmelu. – Nauczyłem się cichego trwania przed Panem. Szkaplerz włącza w szkołę Maryi, która uczy uważnie obserwować rzeczywistość, rozważać to, co się widzi, a później doskonale czynić.

* * *

Uroczystości we wrocławskim Karmelu

ul. Ołbińska 1 – parafia pw. opieki św. Józefa
Nowenna szkaplerzna – 7-15 lipca po Mszy św. o godz. 18, uroczystość NMP z Góry Karmel (możliwość przyjęcia szkaplerza) – 16 lipca, godz. 11.30

ul. Karłowicza 1 – kaplica klasztoru sióstr karmelitanek bosych
Nowenna szkaplerzna – 7-15 lipca o godz. 17 (wyjątek: 10 lipca – godz. 9), uroczystość NMP z Góry Karmel (możliwość przyjęcia szkaplerza) – 16 lipca, godz. 18

ul. Zduńska 8 – parafia św. Anny, klasztor sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezusa
Możliwość przyjęcia szkaplerza 16 lipca na Mszy św. o godz. 18

2016-07-05 11:24

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powrót po latach

Niedziela wrocławska 28/2020, str. VI

[ TEMATY ]

szkaplerz

ks. Łukasz Romańczuk

16 lipca br. figurze Matki Bożej Szkaplerznej w Głębowicach zostanie nałożony szkaplerz.

16 lipca br. figurze Matki Bożej Szkaplerznej w Głębowicach zostanie nałożony szkaplerz.

Od jej usunięcia z kościoła mija 157 lat. Ponad 85 lat od zabrania z Głębowic i 75 lat, gdy spłonęła podczas II wojny światowej. Pozostało tylko berło, które zostało zabrane do Niemiec. I choć niewiele osób wiedziało o tej niezwykłej historii, dzięki modlitwie, pracy i działaniu wiernych z parafii w Głębowicach, figura Matki Bożej Szkaplerznej powróciła do swojego domu.

Głębowice były kiedyś miejscem wielkiego kultu Matki Bożej i licznych pielgrzymek – mówi proboszcz parafii ks. Jarosław Olejnik. – Szczególnie było to widoczne w czasie odpustów, które trwały tutaj 8 dni – podkreśla. Długość odpustowego świętowania wynikała z tego, że w niedzielę po 16 lipca obchodzono odpust ku czci Matki Bożej Szkaplerznej, a tydzień później czczono patrona św. Eliasza. Wtedy też przybywały liczne pielgrzymki z różnych części Śląska, a nawet całej Polski.
CZYTAJ DALEJ

Bóg daje znak ostateczny w śmierci oraz zmartwychwstaniu Syna

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pixabay.com

Micheasz układa mowę jak proces przymierza. Pan wzywa góry oraz fundamenty ziemi na świadków. Stworzenie ma pamiętać, co uczynił Bóg dla swego ludu. W centrum pada przypomnienie wyjścia z Egiptu. Pan wyprowadził Izraela z domu niewoli. Dał mu przewodników: Mojżesza, Aarona oraz Miriam. Historia zbawienia zostaje przywołana po to, by obudzić pamięć serca. Lud ma przypomnieć sobie, kim jest wobec Pana. Następnie słyszymy pytanie o ofiary. Skala rośnie. Mowa o całopaleniach, cielcach, tysiącach baranów, potokach oliwy, nawet o pierworodnym synu. Prorok obnaża przez to pokusę religijnej wymiany. Człowiek chciałby dać wiele rzeczy, byle nie oddać samego serca. Odpowiedź Boga jest krótka. „Powiedziano ci, człowiecze, co jest dobre”. Trzeba czynić mišpāṭ, kochać ḥesed oraz chodzić pokornie z Bogiem. Te trzy słowa obejmują całe życie. Mišpāṭ dotyczy uczciwego sądu oraz porządku społecznego. Ḥesed oznacza wierną miłość, dobroć, lojalność wobec przymierza oraz bliźniego. Pokorne chodzenie z Bogiem wskazuje na życie czujne, posłuszne oraz wolne od pychy. Dobra nowina jest prosta. Bóg nie gubi człowieka wśród niezliczonych praktyk. Pokazuje drogę prostą, możliwą do podjęcia każdego dnia.
CZYTAJ DALEJ

Bóg na mundialu. Katolickie akcenty piłkarskich mistrzostw świata

2026-07-20 11:25

[ TEMATY ]

wiara

piłka nożna

mundial 2026

PAP/EPA

Bukayo Saka

Bukayo Saka

Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.

Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję