Reklama

Niedziela Łódzka

25-lecie parafii św. Jana Chrzciciela w Zgierzu

W centrum życia jest kościół

To już 25 lat istnienia parafii pw. św. Jana Chrzciciela i 26 lat od śmierci Bożeny Godlewskiej. Nie bez powodu łączy się te dwie rocznice. Idea budowy kościoła wiąże się bowiem z chęcią upamiętnienia zmarłej w wieku 40 lat kobiety

Niedziela łódzka 27/2016, str. 6-7

[ TEMATY ]

parafia

jubileusz

Agata Kowalska

Po jubileuszowej Mszy św. parafianie spotkali się na pikniku

Po jubileuszowej Mszy św. parafianie spotkali się na pikniku

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W sercu rodziny po jej śmierci pozostał tak ogromny ból, że zdecydowano wybudować nową świątynię, a w krypcie złożyć jej ciało. Jerzy Godlewski, zgierski przedsiębiorca i jednocześnie mąż zmarłej, zadeklarował wówczas wolę sfinansowania budowy. Do dziś jest to ewenement na skalę ogólnopolską. Trudno bowiem znaleźć drugiego człowieka, który wszystkie swoje życiowe oszczędności przekazuje na budowę świątyni. Nikt nie przypuszczał też, że parafia św. Jana Chrzciciela będzie wspólnotą, która zjednoczy nie tylko całą dzielnicę, ale też wykroczy poza jej ramy. Tu nie tylko przychodzą wierni na Msze święte. To miejsce łączące całą społeczność lokalną. Tak było już w 1991 r. i tak jest do dziś.

Reklama

Archiwalne albumy pokazują zmiany, jakie co roku czynione były na terenie przy ul. Ossowskiego 25/27. Pierwszy brzozowy krzyż, pierwsza polowa Msza, pierwszy obraz Matki Bożej – to niezapomniane chwile nie tylko dla proboszcza, ale wszystkich zaangażowanych mieszkańców. Swój wkład w tworzenie parafii miało kilkuset wiernych. Jedni pomagali fizyczną pracą, inni przekazując datki, jeszcze inni organizując pierwsze kółka różańcowe czy schole parafialne. Nikt nie zapomni radości pierwszych Mszy świętych w nowej świątyni, kiedy na surowych murach wieszano kolorowe wstążki, by ocieplić wnętrze. Kiedy nad głowami fruwały wróble, a w pochmurne dni z wiszących nad niebem folii przeciekały krople deszczu. Kiedy kolana grzęzły w piachu i błocie, bo o wylewce początkowo trzeba było zapomnieć.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Ludzie tu angażują się natychmiast. Ksiądz wspomniał o dzwonach – zaraz znaleźli się sponsorzy. Mówił o malowaniu płotu – już było mnóstwo osób do pomocy – wylicza Barbara Słowińska. – Chcieliśmy przyczynić się do powstania kościoła. Może i nawet zapisać się w historii. Parafia nieduża, główny sponsor był, więc trzeba było tylko to dokończyć. Jak powstała wieża, to należało do niej coś włożyć. Ksiądz nas zmotywował i tak zostaliśmy jednymi z trzech fundatorów dzwonu – dodaje Zbigniew Garboliński, przedsiębiorca sąsiadujący z kościołem. I w ten sposób mała parafia, która powstała na zaniedbanym wówczas terenie, przeistoczyła się w piękną świątynię. Teren, który jeszcze przed budową pełnił funkcję małego wysypiska śmieci, dziś cieszy oko nie tylko nasadzeniami, ale zagospodarowanym stawem z kaczkami czy alejkami. W międzyczasie wybudowano dom parafialny, pomieszczenia gospodarcze, toaletę dla wiernych.

Reklama

Dziś miejsce to jest dumą wszystkich mieszkańców. To tam pozostawiono litry potu, godziny cennego czasu. Tam włożono serce. Nikt jednak sam z siebie nie poczyniłby takiego wysiłku, gdyby nie zaangażowanie głównego „kierownika budowy” – ks. proboszcza Zdzisława Sudry. To on, 25 lat temu, z wikariusza innej zgierskiej parafii nominowany został na proboszcza. Tę funkcję pełni do dziś, a że parafia liczy jedynie 2 tys. wiernych, ks. Sudra jest jedynym kapłanem. – Powstanie tej parafii jest zasługą rodziny Godlewskich. To jednak, co tu się działo i dzieje, jest niewątpliwie zasługą księdza – mówi Dariusz Zawadzki. – Jest ogniwem scalającym wszystko, jednoczącym całe środowisko – dodaje Janina Kaczmarek.

W zaledwie dwutysięcznej parafii działają dwa zespoły muzyczne, chórek dziecięcy, 46 ministrantów, 16 lektorów. Te liczby mówią same za siebie. A co najważniejsze – przez 25 lat nikomu to udzielanie w życie parafialne się nie znudziło. Mali ministranci stają się lektorami. Dziewczynki z chórku zapisują się do kółek różańcowych. Nie ma tu mowy o wypaleniu czy znudzeniu, a wręcz przeciwnie – o zacieśnianiu jeszcze większej więzi. Nie inaczej było podczas ostatniego, najważniejszego jak dotąd jubileuszu 25-lecia parafii.

Na uroczystą Mszę św., której przewodniczył abp Marek Jędraszewski, przybyło kilkaset osób. Jubileusz w niedzielę 26 czerwca połączono z corocznymi obchodami dnia dziecka, więc kościół wypełnił się gwarem najmłodszych parafian. – W 25. roku bycia razem nie wyobrażam sobie innej rodziny jak tylko wspólnota św. Jana Chrzciciela w Zgierzu – ze wzruszeniem podkreślał Ksiądz Proboszcz.

2016-06-30 10:10

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Złoty Ksiądz Włodzimierz

Niedziela zamojsko-lubaczowska 36/2018, str. IV

[ TEMATY ]

jubileusz

kapłan

Maerk Ryś

Moment odznaczenia Złotym Krzyżem Zasługi, przyznanym przez Prezydenta RP

Moment odznaczenia Złotym Krzyżem Zasługi, przyznanym przez Prezydenta RP

Kapłan, poeta, przyjaciel dzieci, młodzieży i ludzi starszych. Zaangażowany w duszpasterstwo osób głuchoniemych – ks. kan. Włodzimierz Kwietniewski świętował jubileusz 50-lecia kapłańskiej posługi

Tegoroczna uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej była wyjątkowa dla wspólnoty parafialnej w Trzeszczanach. Tego dnia ks. Włodzimierz Kwietniewski świętował złoty jubileusz kapłaństwa. Wraz z nim modlił się bp Marian Rojek, koledzy z roku święceń, zaprzyjaźnieni kapłani, przedstawiciele rodziny i parafii, w których posługiwał Jubilat.
CZYTAJ DALEJ

Najlepszą obroną przed pokusą jest ucieczka

2026-08-06 08:36

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Agata Kowalska

Wielka jest pokusa próżności. Pokusa bycia sławnym cudzym kosztem. Wspinać się na szczyty kosztem innych. Co czyni zatem Jezus? Jak reaguje? W jaki sposób broni uczniów przed taką pokusą?

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!» Na to odezwał się Piotr: «Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: «Przyjdź!» Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: «Panie, ratuj mnie!» Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: «Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?» Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: «Prawdziwie jesteś Synem Bożym».
CZYTAJ DALEJ

Prawie 2 miliony młodych i słowa, które zmieniły historię. 35 lat od Częstochowy '91

2026-08-09 21:34

[ TEMATY ]

ŚDM

Wydawnictwo Zakonu Paulinów, Jasna Góra

Eucharystia na Jasnej Górze w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny 15 sierpnia 1991 r. zgromadziła 1,6 mln młodych ludzi, była sprawowana przez kilkuset biskupów oraz 2,5 tys. kapłanów z całego świata. Przy organizacji i przebiegu ŚDM pracowało kilkanaście tysięcy wolontariuszy w kilkunastu grupach językowych

Czy przydarzy się Kościołowi w Polsce wydarzenie tej miary, co VI Światowe Dni Młodzieży w Częstochowie w 1991 r.? Dwa lata wcześniej były pierwsze wolne wybory, rok wcześniej runął mur berliński. Jak domek z kart rozpadł się system, który unicestwił ponad 120 mln ludzi. Jaki był udział świętego Polaka w tym rozpadzie, dowiemy się zapewne dopiero wtedy, gdy zostaną ujawnione dokumenty tajnych archiwów wielu państw. W pamiętnym roku 1991 Częstochowa stała się duchową stolicą świata. Stolicą dwu płuc: Wschodu i Zachodu. I taki był zamysł niezwykłego Papieża, który pozwolił ponad 200-tysięcznej rzeszy młodych przybyłych z byłych republik radzieckich poczuć się wolnymi. Bo na Jasnej Górze zawsze byliśmy wolni – mówił do nas, Polaków, i tę wolność odczuli młodzi ze Wschodu Europy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję