Reklama

Niedziela Przemyska

Mózgowa niemoc

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

To uczucie narastało we mnie od lat. Powodem był Waldemar Łysiak. Przeczytałem kilka jego książek, w których bez owijania w bawełnę, przytaczając nazwiska, opisywał lewackie niszczenie Polski. Szukałem w prasie, w internecie informacji, że któraś z przywołanych przez Łysiaka osób zaskarży go do sądu. Nic takiego nie znalazłem. Totalna niemoc ogarnęła mnie po audycie, który partia rządząca przeprowadziła wobec poprzedniego rządu. Rozwścieczona była pani premier wykrzyczała: „Kłamaliście rano, w południe, kłamiecie teraz”. Byłem pewny, że posypią się wnioski do prokuratury. Ale cisza. Nie obrazili się ci, co brali po 7 milionów odpraw, ani ten, który zażyczył sobie złotego mercedesa, ani po prostu nikt. Rozumiem, że audyt przeprowadzono uczciwie. Totalną niemoc mojego mózgu poczułem po rozmowach z kilkoma osobami, które bez odrobiny wątpliwości przekonywały mnie, że PO została skrzywdzona, a wszystkiemu winny jest nienawistny Kaczyński. Chyba Miłosz kiedyś powiedział, że ludzie łatwiej uwierzą słowom kata niż łzom ofiary. I tak chyba jest. Ale żeby ofiara nienawidziła samej siebie, to już wyższa szkoła jazdy. To mnie i Ciebie okradli. A my się jeszcze za to nienawidzimy.

Gdyby nie było to takie przerażająco smutne, można by przytoczyć skecz Tadeusza Drozdy sprzed lat o dyktatorze Ceausescu: „Facet miał 304 wille w całej Rumunii, ale po co mu te cztery?”. Mam wrażenie, że odmóżdżeni przez TVN-owską terapię Polacy, słuchając, o tym złotym mercedesie ze zdziwieniem pytają: „Ale dlaczego nie chciał dwóch?”. Tak to wygląda. Do spotkania za tydzień

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-06-09 10:15

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Światełko w tunelu

Ostatnie wydarzenia w Brukseli napawają nas smutkiem. Kilkadziesiąt osób straciło życie, a kilkaset zostało rannych. Po takich tragediach zaczynamy coraz mocniej wątpić w sens i znaczenie dobra, w ludzką życzliwość, sprawiedliwość i uczciwość, prawdę i miłość, nawet w samo życie.
CZYTAJ DALEJ

Bp Sztajerwald: jeśli firma oferuje ślub w plenerze z udziałem księdza, to coś jest nie tak

2026-09-14 07:34

[ TEMATY ]

ślub

bp Tomasz Sztajerwald

Adobe Stock

Jeżeli komercyjna firma oferuje organizację ślubu w plenerze z udziałem katolickiego księdza, to coś tu raczej jest nie tak - powiedział PAP biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald. Dodał, że Kościół nie popiera ślubów plenerowych, a najlepszym miejscem na ślub jest świątynia.

CZYTAJ DALEJ

Modlitwa za ofiary Małego Katynia

2026-09-14 23:19

Piotr Ożóg

pomnik ofiar w Turzy

pomnik ofiar w Turzy

Pamięć która przetrwała komunizm

U schyłku komunizmu, wielu świadków wydarzeń z lata i jesieni 1944 r., kiedy funkcjonował obóz NKWD w Trzebusce odeszło. Ci co dożyli, nie zawsze byli w stanie wskazać w lesie miejsce mogił, czasami ich wskazania były błędne – czas zrobił swoje. Mimo to, wiele zapamiętanych tragicznych szczegółów, pozwalało zbudować obraz bestialskich mordów, dokonywanych co czwartek po zmierzchu na części jeńców których radziecka „trojka” skazała na śmierć. Co najmniej 250 – 300 ludzi miało stracić życie w lesie w Turzy, bądź na nienadowskim cyplu. Po pracach ekshumacyjnych z 1990 r., udało się odnaleźć w pięciu mogiłach 17 szczątków ludzkich, z których z wysoce dużym prawdopodobieństwem, ustalono tożsamość 3 zamordowanych żołnierzy AK z placówki w Ropczycach: ppor. Zdzisława Brunowskiego „Cygan”, pchor. Eugeniusza Zymroza „Macedończyk” i kpr. Zdzisława Łaskawca „Monter”. Wszyscy odnalezieni, zostali pochowani w leśnym grobowcu, w miejscu gdzie odkryto dół śmierci Nr I, kryjący 7 ofiar sowieckiego ludobójstwa. Mimo usilnych starań rzeszowskiego IPN w późniejszych latach, i badań z lat 2017 - 2022, kolejnych leśnych mogił zarówno w Turzy jak i w lesie za Nienadówką, dotąd nie udało się odkryć. Trzeba się modlić, o kolejny przełom w poszukiwaniach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję