Reklama

Niedziela Sandomierska

Święta Orędowniczka Rodzin

Niedziela sandomierska 21/2016, str. 6

[ TEMATY ]

relikwie

Ks. Adam Stachowicz

Ks. proboscz Józef Markowicz wniósł do świątyni relikwie św. Joanny Beretty Molli

Ks. proboscz Józef Markowicz wniósł do świątyni relikwie św. Joanny Beretty Molli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Do kościoła parafialnego we Wrzawach zostały wprowadzone relikwie św. Joanny Beretty Molla, żony, matki i lekarki, kanonizowanej 16 maja 2004 r. przez św. Jana Pawła II.
Uroczystość miała miejsce w liturgiczne wspomnienie św. Joanny Molla. Mszy św., podczas której obecny był bp Krzysztof Nitkiewicz, przewodniczył ks. Władysław Drewniak, dziekan dekanatu Gorzyce, a koncelebrowali: ks. Józef Turoń – kustosz radomyskiego Sanktuarium, ks. Wiesław Surma – koordynator Katolickich Centrów Pomocy Rodzinie oraz miejscowy Ksiądz Proboszcz. W homilii bp Nitkiewicz powiedział, że przykład św. Joanny Beretty Molla znajduje naśladowczynie również obecnie. – Słyszymy co pewien czas o kobietach, które nie wahały się poświęcić swoje życie, aby urodzić dziecko. Taka decyzja wynika z głębokiej wiary oraz z miłości mocniejszej, niż śmierć. Widzę tu również owoc duszpasterstwa rodzin i działalności edukacyjnej ruchów pro life. Na tej drodze nie możemy ustawać – powiedział Ksiądz Biskup. Wezwał jednocześnie do otoczenia stałą opieką rodzin wielodzietnych i żyjących w trudnych warunkach. – Nikt nie kwestionuje potrzeby jednorazowych akcji, ale muszą one iść w parze z troską o życie na każdym jego etapie – podkreślał Ordynariusz Sandomierski.
Natomiast ks. proboszcz Józef Markowicz poinformował: – Już od dłuższego czasu w parafii przygotowywaliśmy się do przyjęcia relikwii św. Joanny Beretta Molla. Chcieliśmy obrać Ją sobie jako patronkę i postawić naszym rodzinom jako wzór. Św. Joanna będzie również towarzyszyć pracom naszego dekanalnego Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie.
Św. Joanna Beretta Molla była w ciąży z czwartym dzieckiem, kiedy wykryto u niej chorobę nowotworową. Wolała jednak umrzeć, niż poddać się leczeniu, które spowodowałoby śmierć jej poczętego dziecka. Zmarła w 1962 r., w wieku 40 lat, w tydzień po urodzeniu Joanny-Emanuelli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-05-19 13:02

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Być narzędziem Bożego Miłosierdzia

Niedziela lubelska 50/2012, str. 4-5

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

parafia

relikwie

Paweł Wysoki

Eucharystia pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Eucharystia pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Dzięki staraniom ks. Dariusza Bartochy, inspektora Krakowskiej Prowincji Salezjanów, parafia pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Lublinie otrzymała relikwie krwi bł. Jana Pawła II. Ten cenny dar lubelskiej wspólnocie przekazał kard. Stanisław Dziwisz. Uroczystość wprowadzenia relikwii odbyła się 18 listopada pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika

Proboszcz salezjańskiej parafii, ks. Michał Kaleta, podkreślał przywiązanie wspólnoty do Chrystusa i jej wielką miłość do bł. Jana Pawła II. Witając Metropolitę oraz licznie zgromadzonych kapłanów i świeckich, przywołał słowa kard. Dziwisza, które uczynił mottem historycznej Eucharystii: - Podczas uroczystości pogrzebowych wiatr zamknął księgę Ewangelii na papieskiej trumnie, nie zamknął jednak tej księgi, którą Papież, niezmordowany pielgrzym i heroiczny, wierny świadek Bożej prawdy i miłości, całym swoim życiem pisał w ludzkich sercach. My, którzy szliśmy razem z nim, pragniemy świadectwem naszego życia kontynuować pisanie tej księgi i chcemy ją przekazać następnym pokoleniom, aby nigdy nie ustało pielgrzymowanie człowieka do Boga. My również pragniemy nieustannie umacniać się Chrystusową nauką, przekazywaną nam przez bł. Jana Pawła II, bo wszyscy jesteśmy powołani do świętości przez dar wiary, nadziei i miłości; przez przykład jego życia, modlitwy, sakramenty święte - mówił Ksiądz Proboszcz. - Nie możemy zapominać o wartości człowieka, ani ulegać kulturze śmierci; nie możemy grać roli bezsilnych obserwatorów. Współczesny świat potrzebuje odważnego świadectwa życia chrześcijan, głębokiej wiary i duchowości promieniującej na innych. Mamy nadzieję, że dzięki naszemu dobremu życiu chrześcijaństwo odsłoni swoje jasne oblicze i będzie pociągać innych siłą Ewangelii. Jesteśmy dla innych, dla życia, zbawienia, Europy i świata - podkreślał ks. Kaleta. Przedstawiciele maryjnej parafii świadomi, że posiadanie relikwii zobowiązuje wszystkich do przypominania papieskiej nauki, pogłębiania wiary oraz sumiennego życia zapewniali, że modlitwą i chrześcijańską postawą będą starali się zasłużyć na to wyróżnienie. - Relikwie bł. Jana Pawła II pozwalają nam być blisko jego świętości, z której będziemy czerpali siłę do kroczenia drogą Ewangelii. Ojciec Święty jest dla nas wzorem zawierzenia Bogu i oddania człowiekowi, dlatego jego myśli i słowa zostaną z nami. Dołożymy wszelkich starań, by bł. Jan Paweł II trwał w nas przez dobro, jakie czynimy drugiemu człowiekowi - podkreślali.
CZYTAJ DALEJ

Uzdrowienia i ogłoszenie bliskości królestwa Bożego tworzą jedną całość

2026-01-20 10:52

[ TEMATY ]

rozważania

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Fragment Dziejów Apostolskich rozgrywa się w Antiochii Pizydyjskiej, podczas pierwszej wyprawy misyjnej. Po pierwszym nauczaniu Pawła „w następny szabat zebrało się niemal całe miasto”, a część słuchaczy odpowiada zazdrością i sprzeciwem. Paweł i Barnaba mówią „odważnie”, a greckie słowo (parrēsiazomai) oznacza mówienie wprost, bez lęku. Paweł nie rzuca przekleństwa. Wskazuje na odpowiedzialność słuchaczy. „Sami uznajecie się za niegodnych życia wiecznego”. Jan Chryzostom zwraca uwagę na to przesunięcie akcentu. Nie pada zdanie: „jesteście niegodni”. Pada zdanie o samym osądzie człowieka. Zwrot ku poganom ma uzasadnienie w Piśmie. Paweł cytuje Iz 49,6: Sługa Pana zostaje ustanowiony „światłością dla pogan” i ma nieść zbawienie „aż po krańce ziemi”. W Izajaszu chodzi o misję większą niż odnowa Izraela. Łukasz pokazuje, że ta perspektywa działa w historii Kościoła. Poganie reagują radością i wielbieniem słowa Pana. Wers 48 mówi o tych, którzy zostali „przeznaczeni do życia wiecznego”. Chryzostom objaśnia to jako „oddzielenie dla Boga”. Zaraz potem pada zdanie o szybkim rozszerzaniu się słowa Pana. Chryzostom zauważa czasownik (diēphereto), „rozchodziło się” po całej okolicy. Tertulian przytacza tę scenę jako świadectwo posłuszeństwa nakazowi Jezusa - najpierw Izrael, potem narody. W święto Cyryla i Metodego widać drogę tej samej misji. Ewangelia przechodzi do nowych ludów i nowych języków bez utraty mocy.
CZYTAJ DALEJ

Fulton Sheen: Teleewangelista czy prorok zza oceanu?

2026-02-14 20:15

[ TEMATY ]

Abp Fulton J. Sheen

pl.wikipedia.org

Abp Fulton Sheen

Abp Fulton Sheen

„Spierał się z Darwinem, Freudem, Marksem i Szatanem. Nacierał uszu demokratom za lekceważenie demokracji, ganił kapitalistów za chciwość, a cały Zachód za to, że dawał komunizmowi szansę na rozwój przez lekceważenie własnej wiary chrześcijańskiej” – tak Fultona Johna Sheena scharakteryzowano w magazynie Time.

Na początku lat 50. XX wieku amerykańska telewizja wchodziła w swój złoty wiek, który trwał kolejne dwie dekady. Nigdy wcześniej ani nigdy później telewizja nie wpływała tak znacząco na kulturę i sposób życia zwykłego Amerykanina. Srebrny ekran kształtował to, jak społeczeństwo postrzegało rodzinę, miłość, politykę i inne aspekty życia – nawet normy społeczne. Telewizja stała się w pewnym sensie medium „totalnym”, formując amerykańskie umysły bardziej, niż współcześnie czyni to internet. Powstające wówczas seriale i programy były starannie produkowane, miały dobrze napisane scenariusze, wybitnych aktorów i reżyserów, dominowała jednak wśród nich tematyka rozrywkowa – z jednym wyjątkiem. Nowojorski biskup, który wytykał Amerykanom grzech, mówił im o obowiązkach wobec Boga i rodziny, ganił komunistów i z chrześcijańską miłością modlił się na antenie za Hitlera i Stalina, gromadził każdego tygodnia przed odbiornikami miliony widzów. Był to paradoks tamtych czasów, że z najpopularniejszymi programami rozrywkowymi mógł konkurować pod względem oglądalności tylko katolicki biskup. Fulton John Sheen stał się swego rodzaju telewizyjnym celebrytą, a w 1952 r. otrzymał nawet Nagrodę Emmy – telewizyjnego Oscara – dla „Najbardziej Wybitnej Osobowości” srebrnego ekranu. Jego audycje i książki były rozchwytywane nie tylko przez katolików. Również dziś, ponad cztery dekady od jego śmierci, książki bp. Sheena błyskawicznie znikają z księgarskich regałów. Jak osoba ta zdobyła rozgłos? Dlaczego bp Sheen nadal jest tak popularny, również w Polsce?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję