Na początku przypomniał kilka faktów związanych z parafialną świątynią. Kościół, który przyjął wezwanie św. Józefa Rzemieślnika wybudowany został w miejscu, które zamieszkiwali ludzie ciężkiej pracy. – Przyjęli oni św. Józefa na patrona, z tytułem Józef Robotnik, czy Józef Rzemieślnik. Takie wezwanie świątyni przyjął później jej pierwszy proboszcz Polak – mówił ks. Nowakowski, zwracając uwagę na ciekawe położenie kościoła, który został wybudowany w pewnej odległości od ulicy. Zdecydowały o tym względy materialne, przez co jednak kościół jest oddalony od szumu głównej ulicy.
Ksiądz profesor zwrócił uwagę na fakt, że po wojnie kościół został odbudowany przez Niemców. Później został przekazany księżom misjonarzom św. Wincentego a Paulo.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– W zgromadzeniu misjonarzy kult św. Józefa był zawsze mocno rozwinięty, od samego początku jego istnienia. Wielu księży misjonarzy nosi imię św. Józefa, a w naszych domach zakonnych stoją figury świętego – opowiadał ojciec misjonarz, przywołując również wiele ciekawych obrazów św. Józefa.
– Św. Józef jest uważany za patrona wychowania i formacji, pełnił bowiem znaczącą rolę w wychowaniu Pana Jezusa. Jest patronem naszego seminarium. Każdy z nas, kto przeszedł przez nie, pamięta portrety św. Józefa w kaplicy i modlitwy zanoszone do niego – opowiadał kapłan.
Reklama
Przytoczył słowa św. Wincentego, który pisał, że kiedy Jezus mieszkał u św. Józefa i Maryi, był przez Józefa przysposabiany do pracy.
– Wincenty uważał, że Józef brał udział w wychowaniu Pana Jezusa, ale uczył Go nie tylko pracy, lecz cech i przymiotów ludzkich. Józef to wzór pracy i pracowitości. Jest takim wzorem dla nas wszystkich – podkreślał kaznodzieja i dodał: – A jednocześnie ten Józef jest taki bliski nam ludziom. To jeden z nas. Pokazuje, jak pracować, jak się uświęcać.
Ks. Nowakowski zwrócił również uwagę na przemożne wstawiennictwo św. Józefa we wszystkich naszych sprawach. – Jest potężnym orędownikiem u Boga. Św. Wincenty wymieniał go zawsze w swoich modlitwach po wezwaniu do Trójcy Świętej i Maryi. Można się zwracać do niego ze wszystkim – przekonywał misjonarz i zakończył modlitwą mszalną z uroczystości św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny.
„Prosimy Cię, Panie, niech nas wspomagają zasługi Oblubieńca Najświętszej Rodzicielki Twojego Syna, aby to, czego własnymi siłami nie możemy uzyskać, stało się naszym udziałem za Jego wstawiennictwem. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen”.
