Ideę Wielkiego Postu można przybliżyć pewnymi słowami-kluczami: grzech, niewola, uzależnienie, nałóg. I tych słów w czasie tego szczególnego Wielkiego Postu, przeżywanego w roku jubileuszowym, będzie z pewnością wiele. Pod te ogólne pojęcia podkłada się jakieś konkretne dookreślenia – alkohol, papierosy, nieczystość, kłamstwo itp. Moja przygoda z Amosem doprowadziła do intelektualno-duchowych wysiłków znalezienia jednego słowa, w którym zawarłyby się wszystkie te określenia. Znalazłem takie słowo. Jest nim „pozór”. Amos został wysłany do Betel, aby uświadomić mieszkańcom Izraela właśnie ten grzech. Tamtejszy król zlikwidował kapłanów pochodzących z plemienia Lewiego i powołał innych z różnych pokoleń. W świątyni postawiono cielca i pozorowano kult Boży.
Każde zniewolenie ujawnia w pozorach. Ten jad niszczy mnie samego, ale jest także grzechem wobec bliźniego, którego, jakby to powiedział św. Paweł, wciągamy w pozorowanie. Warto o tym pomyśleć. Żeby to zobrazować, przytoczę wyznania ks. Duvala z książki „Dziecko i księżyc”. Rozpisał on Ewangelię na pięciolinię. Wiele koncertował, w końcu, wyczerpany, wpadł w sidła alkoholizmu. W tej książeczce opisuje zachowanie, które ostatecznie przekonało go, że musi z tym coś zrobić. Często pracował w nocy i wspomagał się piwem, winem. Puszki czy butelki zostawiał w koszu. Kiedy jednak zaczęło mu świtać, że coś jest nie tak, zmienił swoje zachowanie. Stworzył pozór. Każdej nocy wynosił nadmiar puszek czy butelek, pozostawiając na stole tylko jedną.
Każda forma zniewolenia ma przy sobie swój pozór. Spróbujmy się temu przyjrzeć.
Dzisiaj na okoliczność rocznicy nawiedzenia Zamościa przez Jana Pawła II, przypominając sobie jego ówczesne orędzie nam przekazane, patrząc na owocowanie jego życia, postawmy sobie, uczciwie wobec własnego sumienia, pytanie: Czy ja, jako latorośl z winnicy Boga Ojca, zaszczepiony w Chrystusie winnym szczepie, przynoszę owoc? Czy pozwalam na to, by mnie Boski Ogrodnik oczyszczał i przycinał, abym przynosił owoc obfitszy? Czy też szczerze powiedziawszy, raczej bliżej mi ku gałązce chorej, uschniętej? Nie przynoszę spodziewanego owocu, a więc nadaję się jedynie na odcięcie i spalenie.
„Należy pani do rodziny papieskiej” – powiedział mi kiedyś kard. Stanisław Dziwisz. Przyjęłam te słowa ze wzruszeniem, ale dopiero po latach zrozumiałam, jak wiele w nich było prawdy. Bo są takie rodziny, które najpierw poznaje się przez dokumenty, archiwa, świadectwa i żmudne badania, a potem odkrywa się, że weszły głęboko w serce. Tak właśnie było ze mną i z Wojtyłami.
Z Wojtyłami naprawdę związałam część życia. Najpierw była wieloletnia praca: biografia Emilii i Karola Wojtyłów, potem Edmunda, brata Papieża, godziny spędzone nad źródłami, rozmowy, porównywanie relacji, mozolne odtwarzanie losów ludzi, o których świat zwykle pamięta tylko dlatego, że wydali na świat świętego. Z czasem jednak przestała to być wyłącznie praca. Coraz mocniej czułam, że obcuję nie tylko z historią, ale z tajemnicą domu, z którego wyrósł człowiek zdolny poruszyć sumienie świata. Dlatego 18 maja nigdy nie jest dla mnie tylko rocznicą urodzin Jana Pawła II. Ten dzień zawsze prowadzi mnie do Wadowic. Do skromnego mieszkania. Do matki, która kochała małego Lolusia bez granic i powtarzała, że „to dziecko będzie kimś wielkim”. Do ojca, który więcej mówił klęcząc, niż inni potrafią powiedzieć słowami. Do starszego brata Edmunda, który poświęcił swe młode życie, gdy jako lekarz ofiarnie służył chorej (zaraził się od niej szkarlatyną). Im dłużej zajmuję się tą rodziną, tym mocniej widzę, że świętość Jana Pawła II nie zaczęła się ani w seminarium, ani na Stolicy Piotrowej. Zaczęła się w domu.
Nikaraguańskie Radio Maryja zostało zamknięte w 2024 roku, a jego budynki i sprzęt nadawczy skonfiskował reżim. Była to jedna z wielu represji wymierzonych w Kościół w tym kraju, mająca na celu „uciszenie wolnego głosu” i zastraszenie wierzących.
Stacja nadawała w tym kraju nieprzerwanie przez czterdzieści lat. Zanim władze Nikaragui zamknęły rozgłośnię w lipcu 2024 roku, odwołując jej status prawny i konfiskując mienie, znacząco skróciły godziny nadawania z 24 do 14 godzin oraz zamroziły konta bankowe rozgłośni, co uniemożliwiło jej otrzymywanie darowizn koniecznych do działania stacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.