W wypełnionym po brzegi kościele pw. Chrystusa Króla w Rzeszowie w niedzielę 31 stycznia dominowały czarne habity i welony sióstr ze Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Pana Jezusa, a świątynię wypełniał piękny śpiew sióstr. Uroczystą Eucharystię koncelebrowali: ordynariusz diecezji rzeszowskiej bp Jan Wątroba, bp Edward Białogłowski oraz liczni księża – przedstawiciele instytucji diecezjalnych. W ławach zasiadła przełożona generalna zgromadzenia – m. Agnieszka Kijowska wraz z Zarządem, przełożone obu polskich prowincji, przedstawicielki poszczególnych domów Prowincji pw. św. Józefa, a także siostry z innych zgromadzeń: sługi Jezusa oraz siostry prezentki, a ponadto przyjaciele i sympatycy sercańskiego zgromadzenia. – W przeddzień zakończenia Roku Życia Konsekrowanego gromadzimy się wraz ze Zgromadzeniem Służebnic Najświętszego Serca Pana Jezusa, aby dziękować Panu Bogu za dar beatyfikacji współzałożycielki Zgromadzenia, matki Klary Ludwiki Szczęsnej – mówił witając przybyłych na uroczystość proboszcz parafii Chrystusa Króla ks. dr Janusz Podlaszczak.
Reklama
– Hasło „Wszystko dla Serca Jezusowego” uczyniła programem życia i działania – podkreślił w homilii bp J. Wątroba – sekret jej udanego, szczęśliwego i spełnionego życia leży w ukryciu, w pokorze i w postawie służby. Jeśli nazywamy ją pierwszą sercanką, to przede wszystkim z tej racji, że chciała być pierwszą u stóp potrzebującego. Bł. Matka Klara pokazała, że można oddać wszystkie swoje zdolności i siły, aby służyć Bogu i bliźnim, wybrała drogę franciszkańskiego ubóstwa, pokory i ofiary na wzór Serca Jezusowego, miała bogatą wyobraźnię miłosierdzia i oczy otwarte na potrzeby drugiego człowieka. Jej życie i działalność są dowodem, że miłość cierpliwa i łaskawa była głównym motywem jej wyborów, słów i czynów. – Kiedy w Jubileuszowym Roku Miłosierdzia potrzebujemy przewodników (...), przyjmijmy jako dar Bożej Opatrzności ten błogosławiony i przekonujący przykład w osobie bł. Matki Klary – zachęcał Ksiądz Biskup.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
– Pomoc dla drugiego człowieka to filantropia – mówił – a pomoc połączona z miłością to miłosierdzie i wspaniałym jego przykładem jest tutaj właśnie współzałożycielka Zgromadzenia Sercanek.
Zgromadzenie pracuje w Polsce, we Włoszech, w USA, na Ukrainie, w Boliwii i Argentynie. W samym Rzeszowie siostry już od października 1899 r. prowadziły kuchnię w internacie seminarium nauczycielskiego w Rzeszowie. Zgromadzenie pracowało w tej placówce do jej zamknięcia w 1912 r. Podczas I wojny światowej siostry podjęły też pracę w szpitalach wojennych i wojskowych. W 1914 r. w Rzeszowie podjęły obowiązki w szpitalu Czerwonego Krzyża i pracowały w nim do 1923 r. W okresie komunistycznym siostry zostały usunięte z większości szpitali, szkół, przedszkoli i sierocińców. Podjęły wówczas pracę w państwowych domach opieki społecznej oraz parafiach, jako katechetki, kancelistki, zakrystianki czy organistki.
W Rzeszowie zjawiły się ponownie w 1953 r., jednak władze komunistyczne ograniczyły ich pobyt do kilku miesięcy. Pracowały wtedy w kancelarii Zakładu Specjalnego. Na zaproszenie ordynariusza diecezji rzeszowskiej bp. Kazimierza Górnego siostry wróciły tutaj w 2000 r. i otworzyły nowy dom zakonny, który stanowi zarazem siedzibę Prowincji św. Józefa tego Zgromadzenia (Dom Generalny jest w Krakowie). W Rzeszowie siostry prowadzą Dom Samotnej Matki i Interwencji Kryzysowej, a także niewielką bursę dla studentek. Od 2013 r. siostry sercanki podjęły także posługę w domu rzeszowskich biskupów. I tak jak chcieli założyciele – św. Józef Sebastian Pelczar i bł. m. Klara Szczęsna służą kobietom i dziewczętom, osobom chorym i wspierają instytucje kościelne.