Jak przyznaje autor „Proroka...” – Austen Ivereigh, brytyjski pisarz i publicysta, Papież pewnie nie życzyłby sobie tej biografii. Zresztą nie tylko tej, bo – jak ocenia Ivereigh – „nie znosi książek o sobie, woli skierować uwagę tam, gdzie należy”. Autor poświęcił dwa lata na podróże po Argentynie, rozmowy z przyjaciółmi i współpracownikami Franciszka, przewertował tysiące stron dokumentów i setki publikacji, by odsłonić system poglądów Papieża na temat Kościoła, teologii, spraw społecznych, polityki i dialogu między religiami. W efekcie nie powstała hagiografia, ale opowieść o mądrym i sympatycznym Papieżu, nawiązującym bardziej do św. Jana XXIII i bł. Pawła VI niż do św. Jana Pawła II czy Benedykta XVI. Polski tytuł przyciąga oko, ale jest mylący (tytuł oryginalny to „The Great Reformer...” Wielki Reformator), bo czy Franciszek jest prorokiem, to dopiero się okaże.
W akcji „Jak nie czytam, jak czytam” udział wzięło 685 osób
Uczniowie wszystkich szkół z Sadownego oraz duża grupa miłośników książek włączyła się w ogólnopolską akcję „Jak nie czytam, jak czytam”, związaną z ustanowieniem rekordu czytania w jednym momencie. 10 czerwca o godz. 10 wszyscy uczestnicy happeningu spotkali się na stadionie szkolnym z ulubionymi książkami w ręku i na kwadrans zatopili się w lekturze. Wszystko po to, by pokazać światu, że czytanie jest fajne, że czytaniem można i należy się chwalić. Badania Biblioteki Narodowej pokazują, że książki czyta dziś zastraszająco mało Polek i Polaków. Jesteśmy w tym temacie na szarym końcu Europy. Nadzieja na poprawę tej sytuacji leży w dorastającym pokoleniu. Stąd ogólnopolska akcja redakcji miesięcznika „Biblioteka w Szkole” skierowana do dzieci i młodzieży, mająca na celu zachęcenie do sięgnięcia po lekturę i zainicjowanie mody na czytanie oraz pokazanie władzom lokalnym i państwowym istniejącego problemu.
To wynik, którego niewielu się spodziewało. Film „Najświętsze Serce” przekroczył w Polsce próg 200 tysięcy widzów, mimo że nie był szeroko obecny w największych sieciach kinowych. W wielu miastach trzeba było organizować dodatkowe seanse.
Stowarzyszenie katolickie nie może zwolnić pracownika dlatego, że wystąpił on z Kościoła katolickiego, zwłaszcza jeśli organizacja ta zatrudnia osoby, które nie są członkami Kościoła, a wspomniany pracownik nie podejmuje wobec niego wrogich działań - orzeka TSUE.
Sprawa dotyczy niemieckiego stowarzyszenia katolickiego Katholische Schwangerschaftsberatung, które udziela porad kobietom w ciąży. Organizacja zwolniła jedną z doradczyń po dokonaniu przez nią apostazji, argumentując, że zgodnie z prawem kanonicznym wystąpienie z Kościoła katolickiego uważane jest za poważne naruszenie obowiązków lojalności.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.