Pani twarz ze zdjęcia jest miła, sympatyczna, obiecująca, dlatego ośmielam się prosić Panią o pomoc. Mam na imię Zofia, mam 65 lat, jestem wdową. Bardzo dobrze się czuję, choć jestem po 3 operacjach. Minęły 2 lata, odkąd zmarł mój ukochany mąż, który był moją pomocą i wsparciem. Dzieci są za granicą – w USA, a ja mieszkam w Polsce – kocham Polskę i tu jest pochowany mój śp. mąż. Jednak samej jest mi ciężko, zwłaszcza z pracami typowo męskimi. A dla samotnej kobiety najgorsze są wieczory i noce... Miło byłoby też mieć kogoś, z kim można gdzieś wyjść, coś dla niego zrobić i po prostu porozmawiać, obejrzeć dobry film, podyskutować. Dlatego pilnie szukam dobrego człowieka, katolika, który by mnie szanował.
Bilet mam do dzieci na 10 listopada. Jadę na 3-4 miesiące i wracam. Ale zanim wyjadę, chciałabym już kogoś poznać. Bardzo mi na tym zależy. Dlatego usilnie nalegam – proszę mi pomóc!
Zofia z Małopolski
Ogłoszenie Pani Zofii było już wydrukowane i miało nr 5864. Na pewno zauważają Państwo, że czasem bywają przerwy w druku korespondencji. „Niedziela” nie jest z gumy i nie da się dowolnie rozciągać. Dziękujmy Panu Bogu za to, co mamy.
Reklama
Powyższy list jest podobny do wielu innych – wdowa pozostaje sama, dzieci odfrunęły i nawet nie można im pomóc przy wnukach. I tu nasuwa się pytanie – czy tylko poszukiwanie drugiej, samotnej osoby wchodzi w rachubę? Może są inne cele, którym można się poświęcić w tym okresie życia? Może jestem wyjątkiem, ale akurat mnie podobna droga już nie interesuje. Konsekrowaną wdową też chyba nie mogłabym być, choć w tym kierunku jest mi już nieco bliżej.
Problem leży w tym, co robić, by czuć się pożytecznym. Sama wiem, że gdy brakuje mi obowiązków, to bardzo upadam na duchu. Trzeba więc samemu szukać dla siebie jakiegoś zajęcia. I niech to będzie choćby wymiana listów z osobami, które potrzebują czyjegoś wsparcia, zainteresowania, pociechy, a niekoniecznie tylko – „bratniej duszy”...
Pójdź za Mną – ten lapidarny zwrot Chrystusa można uznać za klucz do zrozumienia Jana Pawła II – mówił przed 20 laty na jego pogrzebie kard. Joseph Ratzinger. Jego homilia to nie tylko pożegnanie z polskim Papieżem, ale również podsumowanie całego jego życia, z pozycji wybitnego teologa i znawcy ludzkiej duszy, a zarazem bliskiego i wieloletniego współpracownika Jana Pawła II, naocznego świadka jego posługi. Przytaczamy integralne nagranie tej homilii z tłumaczeniem na język polski.
Kard. Ratzinger ukazał, jak na różnych etapach swego życia Karol Wojtyła wciąż na nowo odpowiadał na wezwanie Chrystusa „Pójdź za mną”. Zawsze wiązało się to z jakąś ofiarą, z koniecznością wyrzeczenia się samego siebie, własnych planów i aspiracji. „Nasz Papież, wiemy to wszyscy - mówił kard. Ratzinger - nigdy nie pragnął ocalić swego życia, zachować go dla siebie; chciał ofiarować samego siebie bez reszty, aż do ostatniej chwili, dla Chrystusa i także dla nas. Dzięki temu właśnie mógł doświadczyć, jak to wszystko, co złożył w ręce Pana, powróciło w nowy sposób: umiłowanie słowa, poezji, literatury stało się istotną częścią Jego pasterskiej misji i nadało Jego głoszeniu Ewangelii nową świeżość, aktualność i moc przyciągania — i to właśnie w czasach, gdy jest ona znakiem sprzeciwu”.
"Chrystus i jawnogrzesznica", Nicolas Poussin (1653 r.)
Ważne jest, aby w każdej sytuacji kryzysowej, którą przeżywam, zaprosić Jezusa. On jest pomocą, światłem i On udziela łaski, aby z trudności wyjść i stać się lepszym czy mądrzejszym.
Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?» Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».
W wyjątkowym dniu, 20. rocznicy śmierci św. Jana Pawła II, w Szpitalu Specjalistycznym im. Ducha Świętego w Sandomierzu odbyła się uroczystość poświęcenia odnowionej kaplicy pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Aktu poświęcenia dokonał Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz.
Wydarzenie rozpoczęło się Mszą Świętą, której przewodniczył bp Nitkiewicz. Liturgię koncelebrował ks. Tadeusz Pawłowski SAC, wieloletni kapelan sandomierskiego szpitala, który sprawuje duchową opieką nad pacjentami i personelem placówki.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.