Reklama

Wiara

Bądź ojcem jak św. Józef!

W środowisku kościelnym przez lata przyzwyczailiśmy się, że Pan Bóg to Ojciec, a Maryja to Matka. Pewnie też dlatego niektórzy odczuwają dziwny zgrzyt, słysząc podczas liturgii sformułowanie “Święta Matka Kościół”. „Co jest?!” – chciałoby się zakrzyknąć.

[ TEMATY ]

ojcostwo

św. Józef

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po pierwsze, warto przy tej okazji zdementować od razu pogląd, że Pan Bóg to tylko Ojciec. “Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (por. Iz 49,15). Fragment ten, dość powszechnie znany, dobitnie ukazuje nam “matczyność” Boga. Co więcej, od Boga pochodzi zarówno męskość, jak i kobiecość. Gdzie więc szukać wzoru męskości i ojcostwa? Warto pójść za tropem Pana Boga, który, przyjmując na siebie ludzką naturę, wybrał sobie na ojca św. Józefa. Dlaczego? Skoro sam Bóg uznał, że ten mężczyzna „się nada”, należałoby przyznać Mu rację i zastanowić się, dlaczego właśnie św. Józef jest w tej materii tak szczególnym wzorem?

Czy Jezus chciał być jak jego ziemski tata?

Reklama

Misja, jaką przyjął od Boga św. Józef, była misją bodaj najtrudniejszą w historii ludzkości. Oto bowiem skromny cieśla, mieszkający w szerzej nieznanej galilejskiej wiosce, otrzymał za zadanie być ojcem dla Tego, od którego pochodzi wszelkie ojcostwo. Kwadratura koła! – chciałoby się rzec. Istotnie, zadanie niełatwe. Ale komu zazwyczaj zleca się najważniejsze sprawy do załatwienia? Komu powierza się własne życie? Komuś, kto jest najbardziej zaufany. Komuś, na kim można polegać bez reszty. A to oznacza, że Józef, choć był zwykłym cieślą, musiał być Bogu znany. Abstrahując od faktu, że spełniał kryterium przynależności do rodu Dawida, musiał mieć z Bogiem jakąś szczególną relację. Musiał być Jego pilnym i dobrym uczniem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Schemat, w którym zaufany uczeń dostaje ważną misję do spełnienia, jest nam dobrze znany: po śmierci krzyżowej i zmartwychwstaniu Jezusa św. Jan bierze Maryję do siebie, a św. Piotr pasie Boże baranki. Gdy jestem uczniem znanym Mistrzowi, czerpiącym od Niego pełnymi garściami, wtedy (i tylko wtedy!) mogę podjąć się zleconej mi przez Niego misji. Papież Franciszek w trakcie swojego pontyfikatu jak refren powtarzał prawdę o tym, że schemat uczeń-mistrz stanowi sedno bycia chrześcijaninem. Stanowił też sedno ojcostwa św. Józefa.

Ojcostwo bowiem polega na towarzyszeniu dzieciom w ich wzrastaniu. Aktywna obecność ojca to dla dziecka źródło bezpieczeństwa, oparcia, siły i determinacji. Ale ojciec odpowiada też za inny, ważny aspekt, który dla młodego człowieka stanowi fundament osobowości: tożsamość. Syn będzie synem tylko wtedy, gdy ojciec będzie go traktował jak syna. Córka będzie córką tylko wtedy, gdy ojciec będzie ją traktował jak córkę. Najlepszy komplement, jaki ojciec może usłyszeć od syna, to: „Tato, chcę być taki, jak ty!”, od córki zaś: „Tato, chciałabym mieć takiego męża, jak ty!”. Czujemy, że takie słowa są ważne; słysząc je możemy nawet uronić łezkę wzruszenia.

Reklama

Warto w tym miejscu wprowadzić w postawę czytelnika nieco dyskomfortu. Należy bowiem przyjąć, że Jezus (ten sam, Który zbawił każdego i każdą z nas przez swoją śmierć krzyżową oraz zmartwychwstanie) wspomniane wyżej słowa mógł skierować do św. Józefa! Zazwyczaj jako o ojcu Jezusa myślimy o Bogu. A tu niespodzianka! Co więcej, Józef był zapewne dla Jezusa wzorem do naśladowania.

Jak św. Józef wpłynął na Jezusa?

Śladów św. Józefa i jego ojcostwa możemy doszukiwać się w postawach, zachowaniu, słowach i przypowieściach dorosłego już Jezusa, którego znamy z kart czterech Ewangelii. To głównie Józef ukształtował Jezusa na takiego mężczyznę, na jakiego Syn Boży wyrósł. Weźmy za przykład przypowieść o domach na skale i piasku (por. Mt 7,24-27). Ona nie wzięła się znikąd. Łatwo wysnuć przypuszczenie, że wiedzę o stawianiu fundamentu domu na odpowiednim gruncie Jezus zaczerpnął właśnie od Józefa. Pójdźmy jednak dalej. Kogo jako ojca widział Jezus w przypowieści o miłosiernym ojcu (por. Łk 15,11-32)? Józefa właśnie! Na pewno takiego miłosierdzia ojca Jezus w Nazarecie doświadczył. Możemy nawet pójść jeszcze dalej: obraz Boga jako ojca Jezus miał ukształtowany poprzez relację ze swoim ziemskim tatą, czyli Józefem właśnie.

Reklama

Ktoś może teraz zadać pytanie: czy Jezus nie wiedział, że jest Bogiem? Czy to nie Bóg Ojciec bezpośrednio był dla Niego wzorem i punktem odniesienia? W pewnym momencie na pewno Jezus zaczął rozpoznawać, że w jakiś sposób różni się od innych ludzi. Na pewno znał też historię swego narodzenia. Ale od św. Pawła wiemy także, że stał się do nas podobny we wszystkim, oprócz grzechu. We wszystkim! Przyjął na siebie całą ludzką naturę, czyli potrzebę nauki również. Potrzebę jedzenia i picia także. Potrzebę relacji z rodzicami oczywiście też. Jezus to człowiek z krwi i kości. Różnica jest taka, że w Jego osobie obecne są dwie natury: boska i ludzka. Nad tym niesamowitym faktem od wieków pochylają się chrześcijańscy teologowie, „łamiąc pióra” i zużywając stosy pergaminów i papieru.

W powyższej perspektywie jeszcze większy podziw budzi w nas św. Józef. Mężczyzna, który wychował i ukształtował Jezusa Chrystusa, Zbawiciela człowieka. A kształtował Go w zwykłej, nazarejskiej codzienności, wśród hałasu narzędzi ciesielskich i śpiewu Maryi. Jezus swoją potrzebę modlitwy w odosobnieniu mógł wynieść z domu. Kto wie, czy wraz z Maryją nie obserwował wieczorem, jak Józef po całym dniu pracy wspina się na pobliski pagórek, by w odosobnieniu przeżyć intymne sam-na-sam z Bogiem? Kto wie, czy nie był kiedyś świadkiem tego, jak św. Józef opatruje rany człowieka, którego napadli zbójcy? Czy nie podawał Józefowi wina, oliwy i bandaży? Ewangelie milczą na ten temat, podobnie jak w Ewangeliach milczy św. Józef, uczeń Boga i mistrz kształtujący osobowość Syna Bożego. Możemy w tej materii jedynie snuć przypuszczenia. Ale przypuszczenia, które mają racjonalną podstawę.

Reklama

Dlaczego św. Józef stał się patronem ojców? Dlatego właśnie, że z jego ojcostwa ukształtował się dorosły Jezus. I dlatego warto uczyć się od niego sztuki ojcostwa, ponieważ odpowiedzialność za tożsamość dzieci spoczywa nie tylko na matkach, ale także, a może nawet przede wszystkim, na ojcach. Aspekt macierzyństwa pomijam tu nie dlatego, że jest nieważny, lecz by uwypuklić rolę naszych ojców. Jezus stał się taki, jaki był, dlatego że wzorował się na Józefie. A jakie będą nasze dzieci, jeśli będą wzorować się na nas, drodzy ojcowie?

Michał Borek

Michał Borek (ur. 1992) – mąż, ojciec, zafascynowany Biblią i jej historią, teolog. Pasjonat życia w rodzinie i we wspólnocie Kościoła.

Więcej: kjb24.pl.

2026-01-07 06:11

Oceń: +16 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe "standardy" ojcostwa po wejściu w życie ustawy o in vitro?

[ TEMATY ]

in vitro

ojcostwo

WIKIPEDIA

Ojcem dziecka urodzonego wskutek zabiegu in vitro będzie mógł być jakikolwiek mężczyzna wskazany na podstawie oświadczenia kobiety, którego prawdziwości nie sposób będzie zweryfikować. Z kolei po osiągnięciu pełnoletniości takie dziecko nie pozna swego biologicznego ojca, bo ten zachowa anonimowość. Przepisy te umożliwią wdrożenie w naszym kraju praktyki tzw. surogacji, czyli macierzyństwa zastępczego, z którego będą mogły korzystać także osoby pozostające w związkach jednopłciowych.

Jak w świetle ustawy o leczeniu niepłodności wygląda kwestia zrzekania się i nabywania praw ojcowskich? Zdaniem pytanych przez KAI ekspertów, ustawa niesie ze sobą niebezpieczeństwo wielu nadużyć, na które w trakcie prac nad tym dokumentem z premedytacją przyzwolono.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV zawierzył Polaków wstawiennictwu Maryi i św. Faustyny

2026-10-07 10:52

[ TEMATY ]

pozdrowienia

Leon XIV

św. Faustyna

commons.wikimedia.org

Zwracając się do Polaków podczas audiencji generalnej, Papież zawierzył ich wstawiennictwu Matki Bożej Pięknej Miłości oraz św. Siostry Faustyny Kowalskiej. Zachęcił, by w codzienności „zawsze ufali Bogu, który jest Panem dziejów”.

Pozdrawiając Polaków, Leon XIV zaznaczył też obecność pielgrzymów z diecezji łomżyńskiej oraz siedleckiej wraz z ordynariuszem łomżyńskim bp. Januszem Stepnowskim, ordynariuszem siedleckim bpem Kazimierzem Gurdą oraz biskupem pomocniczym diecezji siedleckiej Grzegorzem Suchodolskim. Łomżanie przybyli do Rzymu z pielgrzymką dziękczynną z okazji 100. rocznicy utworzenia ich diecezji, zaś pielgrzymi z Siedlec dziękowali za 30. rocznicę beatyfikacji Męczenników Podlaskich.
CZYTAJ DALEJ

Wrocławska szkoła włączyła się w światową akcję różańcową

2026-10-07 15:29

Vatican Media

Ponad milion dzieci na całym świecie zjednoczyło się na modlitwie różańcowej w intencji pokoju. W akcję „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” włączyła się również Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek im. św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Modlitwa była odpowiedzią na dramat konfliktów zbrojnych, szczególnie sytuacji w Libanie, ale także świadectwem wiary najmłodszych, którzy chcą mieć swój udział w budowaniu pokoju. O idei przedsięwzięcia opowiedział Mateusz Diduszko, przedstawiciel organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Akcja „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” jest akcją, która, jak nazwa wskazuje, gromadzi dzieci na modlitwie różańcowej, ale przede wszystkim na modlitwie o pokój. Dzisiaj modliliśmy się we wrocławskim biurze w Szkole Sióstr Salezjanek przy ul. Franciszkańskiej wraz z dziećmi i całą społecznością szkolną o pokój na świecie. Szczególnie pamiętamy o Libanie, ale modlimy się także o nawrócenie serc tych, którzy prowadzą wojny, abyśmy nie musieli się zabijać i prowadzić kolejnych konfliktów – mówił Mateusz Diduszko z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który wskazał też źródło inspiracji dla tej inicjatywy. – Akcja wzięła się z myśli św. Ojca Pio, który powiedział, że kiedy milion dzieci będzie modlić się na różańcu, świat się zmieni. Chcemy iść za tą myślą i ją urzeczywistniać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję