Reklama

Niedziela Małopolska

Akademik z tradycją

Konotacje związane ze słowem „akademik” nie zawsze są pozytywne. Jednak tradycja domów akademickich, w których kwitnie życie naukowe, kulturalne, oraz w których łatwo nawiązać wartościowe przyjaźnie, ciągle istnieje i na nowo rozkwita w Krakowie

Niedziela małopolska 21/2015, str. 4

[ TEMATY ]

studia

Archiwum „Skały”

W tym akademiku studentki znajdą spokojne miejsce do nauki

W tym akademiku studentki znajdą spokojne miejsce do nauki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Najlepszym tego przykładem jest akademik „Skała”, prowadzony przez Małopolskie Stowarzyszenie Skała. Poza zagwarantowaniem miejsca do nauki i noclegu daje on studentkom możliwość uczestniczenia w warsztatach, wykładach oraz innych formach działalności kulturalnej, tak, by czas studiów wykorzystać na poszerzenie wiedzy o świecie, ludziach i na wzrost duchowy. Najlepiej jednak styl akademika zaprezentują sylwetki mieszkających w nim osób. Zapraszam do zapoznania się z trzema studentkami, które połączyło jedno miejsce: akademik „Skała” przy ul. Nawojki 9 w Krakowie.

Ania, dusza kreatywna...

Reklama

...i aktywna. Studiowała architekturę wnętrz, a kiedy tylko to było możliwe, „wskoczyła” na kierunek projektowanie ubioru. Zaraz po studiach udało jej się znaleźć zatrudnienie w pracowni projektowania odzieży sportowej. Prywatnie szyje dla siebie sukienki, bluzki, kurtki, jakich nie da się skopiować. Patrząc na jej ciekawy strój i niebanalną fryzurę, zgadujemy, że to artystka. Mimo że niewysoka i drobna, uwielbia szybką jazdę motorem. Przez kilka lat pojazd ten jednak służył jej jedynie w weekendy. Na uczelnię jeździła na rowerze. W Krakowie w zasadzie wszędzie można dojechać rowerem lub dojść na piechotę, szczególnie gdy mieszka się w centrum. Ania mieszkała w akademiku „Skała”, położonym niedaleko Błoń, zaraz obok miasteczka AGH. Zapytana o to, jak ocenia lata spędzone w akademiku, odpowiada: – Mieszkałam tutaj 2 lata. Bardzo miło wspominam ten czas. Było to wartościowe doświadczenie, przebywać pod jednym dachem ze studentkami przeróżnych kierunków, np. medycyny, prawa czy filologii. Zwłaszcza dla mnie, studentki ASP. Minęło już kilka lat, a my wciąż utrzymujemy ze sobą kontakt. Wspólne posiłki, spotkania, modlitwa, pogadanki... składały się na szczególną atmosferę, która pozostaje w pamięci. Gorąco polecam!

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ela, umysł ścisły –

Reklama

– matematyka, fizyka i geografia. Studentka przybyła z daleka. Jej siostra bliźniaczka trafiła na studia do Warszawy, ona – do Krakowa. To w zasadzie pierwszy raz, gdy są od siebie tak daleko. Dzieli je dokładnie 300 kilometrów. Ela jest jednak bardzo dzielna. Zawsze uśmiechnięta, skora do pomocy we wszystkim, o co się ją poprosi. Ma w sobie wiele empatii i ciepła, często znajduje czas, by kogoś zagadać, dopytać się, co u niego, zauważyć jego potrzeby. Rozłąkę z bliźniaczką znosi lepiej niż siostra, gdyż, jak sama przyznaje, trafiła w bardzo dobre miejsce. Wybierając się do Krakowa, szukała pewnego lokum, gdzie byłyby dobre warunki do nauki, ale też gdzie nie czułaby się osamotniona. Wybrała akademik „Skała”, zachęcona opisem na stronie internetowej. Zanim podjęła decyzję, przyjechała w wakacje do Krakowa obejrzeć akademik i porozmawiać z dyrektorką, dowiedzieć się, jakie są wymagania stawiane studentkom oraz co może jej dać pobyt w akademiku. Czas spędzony w tym studenckim domu Ela streszcza następująco: – Pobyt w „Skale” mogę porównać do pobytu w domu, gdzie panuje rodzinna atmosfera i można liczyć na pyszne obiadki. Akademik zaoferował mi idealne warunki do nauki oraz doskonałe miejsce do mieszkania w przyjemnej atmosferze. Codzienne wieczorne spotkania pozwoliły mi nawiązać przyjaźnie i poznać współlokatorki. Dodatkową zaletą była odległość od uczelni – bliżej od AGH już się nie dało mieszkać.

Anna, przyszły spiker telewizyjny

...bądź prowadząca główne wydanie wiadomości. Dziennikarstwo od dziecka było jej pasją. Teraz, gdy kończy już studia, zastanawia się, jak utorować sobie drogę do dziennikarstwa z prawdziwego zdarzenia. W „Skale” wielokrotnie miała możliwość wcielać się w rolę dziennikarki, prowadząc wieczorne spotkania i zabierając głos w rozmowach na tematy trudne i ważne (w końcu czasem takie wątki spontanicznie wypływają podczas rozmowy). Pobyt w akademiku otworzył ją na dialog. Pomógł wykształcić umiejętność wsłuchania się w słowa innych osób i docenienie innego punktu widzenia. Sama przyznaje: – Przez ponad rok miałam przyjemność mieszkać w żeńskim akademiku „Skała”. Czas tam spędzony wspominam bardzo dobrze. Zaowocował on nowymi znajomościami i ciekawymi doświadczeniami. Warunki do nauki były doskonałe – własny pokój i cisza 24 h/dobę. Kolejnym atutem było położenie „Skały”: w centralnej części miasta, skąd blisko do każdej krakowskiej uczelni. Oprócz tego akademik oferował strawę duchową. Codziennie uczestniczyć można było we Mszy św. bądź modlitwie. Z mojego pobytu najmilej wspominam spotkania, warsztaty oraz wycieczki, na których mogłam poszerzyć horyzonty oraz pogłębić wiedzę na interesujące mnie tematy.

Rekrutacja rozpoczęta

Wszystkich zainteresowanych niecodziennym doświadczeniem mieszkania w akademiku stawiającym na rozwój osobisty, porządną naukę i dobrą atmosferę zapraszamy do odwiedzenia strony www.skala-akademik.org. Rekrutacja na rok akademicki 2015/2016 już się rozpoczęła. Odpowiedzialność za działalność duszpasterską w akademiku powierzona jest Opus Dei – prałaturze personalnej Kościoła Katolickiego.

2015-05-21 12:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Powrót do źródeł

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 20/2013, str. 6

[ TEMATY ]

studenci

studia

Archiwum "Aspektów"

Ks. prof. dr hab. Andrzej Draguła – dyrektor Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein w Zielonej Górze

Ks. prof. dr hab. Andrzej Draguła – dyrektor Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein w Zielonej Górze
ANNA BENSZ-IDZIAK: - Od przyszłego roku akademickiego absolwenci Instytutu Filozoficzno-Teologicznego im. Edyty Stein otrzymywać będą dyplomy Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu a nie - jak do tej pory - Uniwersytetu Szczecińskiego.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV śladami św. Augustyna. Biskup Scanavino – to okazja do przypomnienia fundamentalnych wartości życia chrześcijańskiego

2026-04-13 11:51

[ TEMATY ]

Leon XIV

Leon XIV w Afryce

Vatican Media

Bp Scanavino przy relikwiach sw. Augustyna w bazylice św. Piotra in Ciel d'Oro

Bp Scanavino przy relikwiach sw. Augustyna w bazylice św. Piotra in Ciel d'Oro

W tym roku Leon XIV postanowił odbyć dwie podróże o wielkim znaczeniu symbolicznym: do Annaby w Algierii, niedaleko Tagasty (będzie tam 14 kwietna) oraz do Pawii (20 czerwca), aby odwiedzić bazylikę św. Piotra w „Złotym Niebie” (San Pietro in Ciel d'Oro). Te dwa miejsca mają ogromne znaczenie dla Papieża augustianina.

Aureliusz Augustyn, który przeszedł do historii jako św. Augustyn, urodził się w Tagaście 13 listopada 354 r. Był filozofem, biskupem, teologiem, a dziś jest doktorem i świętym Kościoła katolickiego. Siedemdziesiąt pięć lat później, podczas gdy Wandalowie pod wodzą Genzeryka oblegali Hipponę, Augustyn zapadł na śmiertelną chorobę i zmarł 28 sierpnia 430 r. Jego trumna została przewieziona do Cagliari (Sardynia) przez chrześcijan uciekających przed inwazją Wandalów na Afrykę Północną - przez wieki była czczona przez mieszkańców wyspy.
CZYTAJ DALEJ

Nie jestem bokserem, ale pięściarzem. Dzień Ludzi Bezdomnych

2026-04-14 07:17

[ TEMATY ]

wspólnota

bezdomni

bezdomność

Archiwum ośrodka Betlejem

Nazywał siebie świnią, gdy kolejny raz się upił. Potem był odwyk i wyjście na prostą. Gdy podczas wspólnego składania świadectwa ks. Mirosław przedstawił go jako boksera, on określił siebie jako pięściarz, bo „bokser to pies”, a on wreszcie zrozumiał, że jest wartościowym człowiekiem. To w skrócie historia Sylwka, jednego z domowników wspólnoty „Betlejem”, którą w 1996 r. założył ks. Mirosław Tosza. To miejsce, gdzie wielu byłych bezdomnych, podobnie jak Sylwek, odkrywa swoją wartość i ludzką godność. 14 kwietnia w Polsce obchodzimy Dzień Ludzi Bezdomnych. Trwamy też w Tygodniu Miłosierdzia.

Ks. Mirosław Tosza jako 19-latek świadomie nawrócił się dzięki Wspólnotom „Wiara i Światło”, które posługują ludziom ubogim, niepełnosprawnym intelektualnie, a w których prace się zaangażował. „Mój pierwszy kontakt z Ewangelią to nie była Ewangelia czytana i medytowana, tylko odgrywana w scenkach rodzajowych, w których graliśmy z niepełnosprawnymi na obozach. Poznawałem Ewangelię w ten sposób, że musiałem się wcielić w jakąś z ról, na przykład sługi na weselu w Kanie Galilejskiej, więc dla mnie poniekąd to środowisko ubogich było środowiskiem naturalnym” - opowiedział ks. Tosza, mówiąc o początkach swojej pasji do pracy z bezdomnymi i ubogimi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję