Zwieńczenie wieży kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego po ponad dwóch latach powróciło na swoje miejsce. Firma „Labux” z Bielska-Białej ponownie zainstalowała kulę, chorągiew i krzyż, które będą teraz dumnie wznosić się nad Olszyną.
Renowacja zwieńczenia wieży: odnowienie i pozłocenie kuli, wzmocnienie konstrukcji chorągwi wiatrowej oraz krzyża kosztowała nieco ponad 50 tys. zł, z czego blisko połowę dofinansowała Gmina Olszyna, dzięki przychylności burmistrza Leszka Leśko, a swój udział w renowacji mają także sami parafianie i potomkowie fundatorów wieży – rodzina von Debschitz. Na początku 2012 r. proboszcz ks. Jan Dochniak podjął decyzję o konieczności naprawy, gdyż po silnych wichurach zwieńczenie uległo przekrzywieniu i nie mogło spełniać swojej roli jako wiatrowskaz. Warto jeszcze wspomnieć, że na chorągwi znajdują się inicjały fundatora wieży – barona Abrahama Ernsta von Debschitz oraz data 1711 – rok, w którym zakończono jej budowę. Jak wynika m.in. z książki ks. Hermanna Hoffmanna o parafii gryfowskiej z 1939 r., wewnątrz kuli znajdowały się dokumenty, do których dołączono kolejne.
Niestety, z powodu nagminnego powojennego szabrownictwa nie ostały się one do dziś. Jednak obecny olszyński proboszcz zadbał o to, by podobnej treści zapiski z podpisem duszpasterza i burmistrza znalazły się wewnątrz odnowionego zwieńczenia, zabezpieczone w specjalnej tubie ku pamięci przyszłych pokoleń wraz z prośbą o modlitwę, aby współcześni mieszkańcy parafii w wieczności mogli oglądać chwalebne oblicze Jezusa Chrystusa, który przez krzyż i mękę swoją dał światu zbawienie.
Wieża prezentuje się w pełnej krasie i choć budowla wciąż potrzebuje kompleksowej renowacji, to jednak dla wielu mieszkańców Olszyny widok uzupełnionego i odnowionego zwieńczenia dzwonnicy jest wielką radością.
Choć jest bardzo mała, a pielgrzymi zwykle szukają monumentalnych świątyń, nawiedzają ją każdego roku setki tysięcy. Co kryje w sobie kaplica, odległa o zaledwie dwa kilometry od Asyżu?
A miało być tak pięknie... Młoda Miriam z Nazaretu pewnie nieraz słyszała słowa proroków o Zbawicielu. Syn Boży miał objąć tron Dawida, sprawować z mocą władzę królewską, rządzić z potęgą, wyzwolić Izraela. Jakby tego było mało, anioł zwiastował Jej „radość wielką”, a Jej Syn miał „przynieść narodom prawo”... I co? Sama Maryja jest podejrzewana przez Józefa o niewierność i nie wiadomo, jak cała sprawa by się skończyła, gdyby nie anioł, ukazujący mu się we śnie. Zapowiedziany Mesjasz rodzi się odrzucony przez ludzi w szopie (lub grocie, jak podaje inna tradycja), która niewiele ma wspólnego z królewskimi standardami. Potem dorasta, naucza jakoś inaczej, jednym słowem odbiega od ogólnie przyjętych norm zachowania. Nie przestrzega prawa, uczy inaczej niż faryzeusze, w końcu umiera na krzyżu jak najgorszy zbrodniarz i bluźnierca, opuszczony nawet przez uczniów. Co robi przez cały ten czas Maryja? Ufa! Pełna wiary podąża z Józefem do Betlejem, towarzyszy Jezusowi w nauczaniu. Wezwana wiarą, idzie za Synem w drodze na Golgotę i z zaufaniem Bogu patrzy, jak On umiera, odrzucony i wyśmiany. Zapowiedź radości spełnia się dopiero przy zmartwychwstaniu.
Papież przypomniał o dramacie Sudanu: dwie trzecie populacji zagrożone głodem
2026-08-10 15:47
jol, SIR, Fides /KAI
smahel/pixabay.com
Niedzielne spotkania papieża z pielgrzymami na Anioł Pański, to nie tylko okazja do rozważania Ewangelii i wspólnej modlitwy. Leon XIV często korzysta z okazji, gdy na oknie papieskim skupia się uwaga mediów, do zwrócenia uwagi na największe rany świata i zapomniane konflikty. Wczoraj przypomniał o dramacie Sudanu, wykrwawianego niekończącym się konfliktem wewnętrznym i milionach ludzi cierpiących z powodu braku żywności, wody pitnej i podstawowych lekarstw.
Ponad trzy lata po wybuchu wojny, która rozpoczęła się w kwietniu 2023 roku, Sudan pozostaje podzielony między sudańską armię rządową (SAF) a Siły Szybkiego Reagowania (RSF), które walczą o władzę. W Kordofanie nadal trwają krwawe starcia, w których wykorzystywana jest najnowocześniejsza broń, w tym drony. Według ONZ działania zbrojne zmusiły około 14 mln ludzi do opuszczenia domów, a 33 mln Sudańczyków (dwie trzecie populacji) zagrożonych jest głodem. Organizacja określa trwającą tam sytuację jako najgorszy kryzys humanitarny na świecie.
Bazylika Metropolitalna pw. Matki Bożej Różańcowej w Manizales została poważnie uszkodzona w wyniku trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4, które nawiedziło dziś rano (czasu lokalnego) departament Chocó w Kolumbii. Kościół jest uważany za jeden z najważniejszych budynków w historycznym centrum Manizales, a także jest uznawany za dziedzictwo architektoniczne i kulturowe Kolumbii. W 1951 roku został podniesiony do rangi bazyliki mniejszej przez papieża Piusa XII, a w 1984 roku został ogłoszony pomnikiem narodowym.
Manizales znajduje się w regionie Eje Cafetero (Oś Kawy) i niedaleko epicentrum trzęsienia ziemi. Ojciec Adalberto Lopez, proboszcz powiedział agencji SIR, że „zniszczenia są ogromne; wiele budynków i kościołów zostało uszkodzonych”. W tym jedynym sanktuarium maryjnym w Manizales mieszka jedenastu misjonarzy ze Zgromadzenia Misjonarzy Matki Bożej Pocieszenia (Consolata).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.