Miasto, jak i diecezja, rokrocznie świętuje wspomnienie swojego patrona. 12 października w kościele seminaryjnym św. Michała Archanioła odbyła się adoracja relikwii bł. Wincentego Kadłubka oraz wykład Artura Lisa o drodze do kanonizacji bł. Wincentego. Uroczystość jest podkreślana tradycyjną procesją ulicami miasta. Orszak z relikwiami Błogosławionego podąża w stronę bazyliki katedralnej. Tam też odbyła się Msza św. odpustowa. W tym roku przewodniczył jej bp Krzysztof Nitkiewicz. Koncelebrowali bp Edward Frankowski, opaci cysterscy z Mogiły i ze Szczerzyca oraz kapłani z diecezji. Obecni byli przedstawiciele władz miasta, samorządu i instytucji kulturalno-społecznych, przedstawiciele kapituł, poczty sztandarowe, klerycy, siostry zakonne oraz liczni mieszkańcy miasta i goście. Biskup Ordynariusz podkreślił znaczenie postaci bł. Wincentego oraz Jego duchowego dziedzictwa. Święci i błogosławieni mają szczególną rolę w „Rodzinie” Kościoła i Narodu. Są naszymi duchowymi rodzicami i przewodnikami, jednoczą i chronią przed zagrożeniami. W taki właśnie sposób postrzegamy bł. Wincentego Kadłubka i z radością, jak to w rodzinie, obchodzimy Jego liturgiczne święto. Pomimo wieków dzielących nas od epoki, w której żył, pozostaje nam bliski, jakby nadal wędrował ulicami tego miasta, promieniując Bożą mądrością i miłością mówił bp Nitkiewicz rozpoczynając Mszę św. Podczas homilii ks. Dominik Bucki wskazał na talenty i zdolności bł. Kadłubka, które przez całe życie rozwijał, jako naukowiec oraz mistrz życia duchowego. Po Mszy św. Ksiądz Biskup poświęcił odnowiony ołtarz Błogosławionego, gdzie złożone są Jego relikwie.
Św. Józef jest patronem kościoła w Dobrzeszowie. Oblubieniec Maryi nosi przydomek „robotnik”. Ciekawe dlaczego? Ani w Dobrzeszowie, ani w najbliższej okolicy nie było żadnej fabryki, w której pracowali robotnicy. W parafii więcej znalazłoby się rzemieślników, jednak kościół nosi dumne wezwanie „Józefa Robotnika”
Takie były czasy, lata socjalizmu, kiedy to zdecydowanie więcej było robotników niż rzemieślników – dlatego pewnie św. Józef był utożsamiany z „ludźmi pracy”, którzy w ówczesnej Polsce stanowili olbrzymi odsetek osób pracujących – mówi ks. proboszcz Jarosław Strojny. Rzeczywiście taka „panowała tendencja” – dlatego wezwanie kościołów św. Józefa Robotnika znajdziemy i w Kielcach, i na prowincji w małym Dobrzeszowie.
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie.
Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
Zgodnie z tradycją Papież ucałował figurę św. Benedykta
Wracając z Sanktuarium Najświętszej Trójcy w Vallepietra, Papież zatrzymał się w Subiaco, gdzie odwiedził dwa benedyktyńskie klasztory. Modlił się w Świętej Grocie, związanej z początkiem życia monastycznego św. Benedykta, a następnie spotkał się ze wspólnotą benedyktynów.
Po porannej pielgrzymce do Sanktuarium Najświętszej Trójcy w Vallepietra Leon XIV udał się do Subiaco. W Monasterze św. Benedykta zwiedził kompleks klasztorny i zatrzymał się na chwilę cichej modlitwy przed XIII-wiecznym freskiem św. Franciszka z Asyżu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.