Reklama

Niedziela Częstochowska

Maryjo, Królowo Różańca Świętego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak paciorki różańca przesuwają się chwile, nasze smutki, radości i blaski. A Ty Bogu je zanieś, połączone w różaniec, Święta Panno, Maryjo pełna łaski”.

Tylko do Ciebie może przyjść naród, który ufa Ci od wieków. Jesteś Panią naszych serc, naszą Matką i Królową. Dlatego przychodzimy wciąż do Ciebie z naręczami naszych problemów, z nadzieją, że pomożesz nam i wstawisz się za nami u Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przynosimy Ci dziś, Pani nasza, chwasty nienawiści, której doświadcza Kościół polski, by spalić je w ogniu miłości Bożej. Bo tylko miłość jest pragnieniem każdego ludzkiego serca, tylko ona daje życie.

Wszyscy możemy być przecież razem, podać sobie ręce i otworzyć się na pokój, o jakim mówi Twój Syn, Jezus Chrystus, więcej – pokój, który On nam daje... „Pokój mój daję wam...” (por. J 14, 27)

Wielką pomocą w tym będzie – podobnie jak w przypadku innych krajów – wspólna modlitwa różańcowa, którą niektórzy nazywają krucjatą. Niech wielki modlitewny wysiłek będzie również programem naprawczym dla całego naszego narodu. Bo musimy się ocknąć, musimy wrócić do idei zawartych w Ślubach Jasnogórskich, musimy wziąć pod uwagę to, o co tak prosiłaś m.in. w swoich objawieniach w Fatimie. A wszystko sprowadza się do Różańca – Różańca we wszystkich naszych intencjach. To oręż, który nam poleciłaś, Maryjo.

Reklama

Trzeba nam więc sięgać po różaniec, w sposób zdecydowany i mocny stanąć przy Tobie, Pani nasza. Trzeba nam sobie uświadomić, że Polska nie jest krajem satanistów, zwyrodnialców i narkomanów. Polska jest europejskim krajem chrześcijańskim, jest katolicka. Polakiem był wielki współczesny święty – Jan Paweł II.

Otwórz więc, Matko Najświętsza, nasze serca, przypomnij, że prawdziwie silnym można być tylko Bogiem. Nie kłamstwem i nienawiścią do Kościoła, bliźniego, niewiernością prawom Bożym.

Wierzymy mocno, że przyjmiesz naszą – tak miłą Tobie modlitwę różańcową, a także naszą pokutę. Orędując u Syna, wyprosisz nam zwycięstwo nad naszą małością, grzesznością i bezmyślnością, i oddasz czystych wprost w ręce Jezusa.

2014-10-01 14:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z Maryją za rękę

Gdy szukam początków mojej przyjaźni z Maryją, a co za tym idzie – z modlitwą różańcową, trafiam wspomnieniami do Ruchu Światło-Życie. Spotkania oazowe poświęcone Jej osobie zapadły mi głęboko w serce. Wtedy kupiłam pierwszy różaniec na palec, figurkę Niepokalanej, która – choć od tamtego czasu minęło 25 lat – do dziś mi towarzyszy. Pokochałam Maryję całym sercem, ta miłość była łatwa, bo bardzo kochałam swoją mamę. Mieszkałyśmy tylko we dwie, bo mój tata zmarł, gdy byłam dzieckiem. Mamie po śmierci taty było trudno, nawet bardzo trudno, zagubiła się gdzieś w poczuciu straty kochanego męża, w osamotnieniu, walce o przyszłość. Nie rozumiejąc wtedy przyczyn zagubienia mamy, instynktownie wyczuwałam, że muszę zapraszać Maryję do naszego życia, że tylko Ona może nam pomóc. Modliłam się, krojąc kapustę na pierwszy mój bigos, modliłam się w górach. Modliłam się na pielgrzymim szlaku, który przemierzałam za moją mamę. Modliłam się na studiach czy podczas powrotów do domu, bo trzeba było pomóc mamie. Pamiętam wiele Apeli Jasnogórskich, krzyży, przy których wzdychałam do Boga za moją mamę. Jako oazowa nastolatka czytałam „Rycerza Niepokalanej”. Pokochałam św. Maksymiliana Kolbego, który stał się moim przyjacielem. W tajemnicy zapisałam się do Rycerstwa, pojechałam do Niepokalanowa, podjęłam Krucjatę Wyzwolenia Człowieka, roczną abstynencję, a to wszystko z Maryją za mamę. Raz podjęta krucjata była przeze mnie kontynuowana i trwa do dziś. Wierna modlitwie różańcowej, doczekałam się dnia uzdrowienia mamy, wyrwania jej z sideł uzależnienia.
CZYTAJ DALEJ

Łzy św. Józefiny Bakhita

1 października 2000 r., w strugach deszczu, na Placu św. Piotra w Rzymie Jan Paweł II kanonizował sudańską dziewczynę.

Była niewolnicą. Zabrano jej wszystko. Cały dziecięcy świat. Zapomniała nawet swojego imienia, bo przeżycia związane z niewolą były silniejsze niż pamięć o sobie. "Bakhitą", tzn. "Szczęśliwą", nazwali ją łowcy niewolników. Aż do śmierci pamiętała ciężar łańcuchów na nogach. Dlaczego została nazwana "Szczęśliwą"? Może szczęściem okazało się dla niej to, że żyła w dobie, gdy kończył się czas czarnego niewolnictwa?
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: Bóg Ojciec strzeże naszej wyjątkowości

2026-02-08 12:12

[ TEMATY ]

Anioł Pański

Leon XIV

Vatican Media

Podczas rozważania przed modlitwą Anioł Pański, Leon XIV wskazał: „Jezus jednak głosi nam Boga, który nigdy nas nie odrzuci, Ojca, który strzeże naszego imienia, naszej wyjątkowości. Każda rana, nawet głęboka, zagoi się, jeżeli przyjmiemy słowo Błogosławieństw i na nowo wyruszymy drogą Ewangelii”.

Leon XIV, nawiązując do niedzielnej Ewangelii – w której Jezus mówi „o soli ziemi i światłości świata” – powiedział, że „prawdziwa radość nadaje smak życiu i wydobywa na światło to, czego wcześniej nie było”. Ta „radość” płynie z „pewnego stylu życia, ze sposobu zamieszkiwania ziemi i wspólnego życia”. To życie jest w Jezusie i ono nadaje nową jakość.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję