Nie trzeba lękać się życia mawiała do młodego Badeniego matka. Gdy po latach wspominał te słowa, jako o. Joachim, przyznawał, że życia nigdy się nie bał. I że ona go tego nauczyła.
O. Joachim Badeni, dominikanin, to postać niezwykła. Mistyk i bywalec nocnych klubów, arystokrata mający własnego lokaja i samochód, który wstąpił do zakonu. Postać barwna, niezwykła. Pokazuje to znakomita książka Judyty Syrek pt. „Nie bój się żyć. Biografia ojca Joachima Badeniego”. Najkrótsze jej przesłanie brzmi: co zrobić, by powiedzieć: „Ja już nie wierzę, ja już wiem!”. Ale potrafił też zrywać kontakty z ludźmi mówiła Autorka na promocji w kościele Ojców Dominikanów przy ul. Freta w Warszawie. Był niezwykle radykalny, jeśli chodzi o wierność nauce Kościoła. Kiedyś długo prowadził jedną osobę, przyciągnął ją do sakramentów Kościoła. Gdy po latach dowiedział się, że osoba ta zdecydowała się na życie w konkubinacie, zerwał z nią kontakt. Ojciec Joachim nie stosował taryfy ulgowej. Ale umiał też okazać człowiekowi miłosierdzie. Był oknem, przez które człowiek zaglądał i naprawdę widział Pana Boga przyznaje Judyta Syrek, autorka innych bestsellerowych książek współtworzonych z ojcem Badenim, m.in. „Uwierzcie w koniec świata!” czy „Kobieta, boska tajemnica”.
Judyta Syrek, „Nie bój się żyć. Biografia ojca Joachima Badeniego”, Kraków 2014
Pasjonującą biografię Jeana Vaniera, który całe swe życie poświęcił budowaniu wspólnot z osobami upośledzonymi intelektualnie, opublikowało Wydawnictwo WAM. Jej autorką jest znana francuska pisarka Anne-Sophie Constant, a tłumaczenia dokonali Katarzyna i Piotr Wierzchosławscy, związani z ruchem "Wiara i Światło".
Jean Vanier jest filozofem, pisarzem, znanym autorytetem moralno-religijnym oraz założycielem dwóch międzynarodowych ruchów o charakterze wspólnotowym: "L’Arche" oraz "Wiary i Światła". W centrum tych ruchów są osoby z niepełnosprawnością intelektualną. "Przewrotem kopernikańskim" w życiu Jeana Vaniera było spotkanie z takimi właśnie osobami.
Jeden z najwybitniejszych papieży i filarów średniowiecznej kultury, znakomity duszpasterza, doktor Kościoła Zachodniego, reformator liturgii i postać, z którą legendarnie wiąże się określenie „chorał gregoriański”.
Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie. Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta Rzymu. Po czterech latach rządów opuścił to stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny dom zamienił na klasztor. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów. W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim przedstawicielem, a następnie osobistym sekretarzem. Od roku 585 był także opatem klasztoru.
Wybór na papieża
W 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce jednogłośnie przez aklamację wybrano Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Został jednak wyświęcony na kapłana, następnie konsekrowany na biskupa. W tym samym 590 r. nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tego miasta zaraza. Papież Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi.
Pracowity pontyfikat
Pontyfikat papieża Grzegorza trwał 15 lat. Codziennie głosił Słowo Boże. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Był stanowczy wobec nadużyć. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych gregoriańskimi.
Podziel się cytatemPrzy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Święty Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.
W drodze do kapłaństwa nie ma drogi na skróty. W seminarium trzeba się nauczyć, jak trwać w obecności naszego Mistrza - mówił Papież podczas spotkania z alumnami dwóch włoskich seminariów duchownych: w Molfetcie i Aversie. Podkreślił, że całe przygotowanie do kapłaństwa musi być zakorzenione w relacji z Bogiem, który powołuje człowieka do swej misji.
Oto pełny tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.