Kard. Stanisław Dziwisz podpadł posłowi Stefanowi Niesiołowskiemu, i ten jak ma w zwyczaju natychmiast zaczął toczyć pianę, bo Ksiądz Kardynał wypowiadał się nie po jego myśli. Strach w oczy zagląda na myśl, że gdyby choć jedna dwudziesta Polaków wypowiadała się po myśli posła Niesiołowskiego, NFZ natychmiast ogłosiłby upadłość, a Polskę otoczono by kordonem sanitarnym. Na szczęście ta choroba nie jest zaraźliwa.
Szuka ratunku
Abp Józef Michalik z kolei uraził jakąś feministkę, a ta urażona tak, że aż na nogach się słaniała, poszła po ratunek do sądu. Na naszego nosa zdecydowanie pomyliła adresy.
PO kombinuje, jakby swoją władzę rozciągnąć na życie pozagrobowe, konkretnie chodzi o pieniądze na kontach osób, które zmarły. Jeszcze trochę, a podatki będziemy płacić nie tylko do śmierci, ale i po śmierci.
Samoograniczona
Była posłanka PO Beata Sawicka, która chciała kręcić lody na komercjalizacji służby zdrowia, dzieląc się swego czasu swoimi pragnieniami z agentami CBA, zwróciła się do sądu o zwrot whisky i pióra, które od nich otrzymała. Godne podziwu jest samoograniczenie byłej posłanki, bo doświadczywszy wyjątkowej przychylności sędziów w swojej sprawie, mogła się również upomnieć o zwrot łapówki, którą miała otrzymać.
Rada m.st. Warszawy przyjęła miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który – zdaniem dominikanów – stanowi bezpośrednie zagrożenie dla dalszego funkcjonowania i misji duszpasterskiej ich klasztoru na Służewie. Dokument blokuje nie tylko rozwój, ale nawet podstawowe remonty, zmuszając zakonników do funkcjonowania w warunkach zagrażających bezpieczeństwu.
W połowie października warszawscy radni przegłosowali plan zagospodarowania „Służew w rejonie Klasztoru oo. Dominikanów”. Przeor klasztoru, o. Lucjan Sobkowicz OP, wydał w tej sprawie oświadczenie, w którym stanowczo protestuje przeciwko przyjętym rozwiązaniom. Jak podkreśla, plan w praktyce przekształca teren klasztoru w skansen, uniemożliwiając prowadzenie i rozwijanie działalności duszpasterskiej oraz społecznej.
Piękne dźwięki organów wydobyli podczas koncertu Agnieszka Radwan-Stefańska i prof. Marek Stefański, których wirtuozerię wielokrotnie mogli poznać mieszkańcy nie tylko Rzeszowa, choćby podczas corocznego Podkarpackiego Festiwalu Organowego. Zapoczątkowany jeszcze w kościele pw. Najświętszego Serca Jezus, czyli obecnej katedry rzeszowskiej, Festiwal obecnie obejmuje wiele miejsc województwa podkarpackiego. Wszystko wskazuje na to, że kościół na Drabiniance wejdzie w skład przyszłorocznego Festiwalu, ku wielkiemu zadowoleniu proboszcza ks. Tadeusza Pindary.
Instrument został zbudowany w 1975 r. przez niemiecką firmę Orgelbau Friedrich Weigle przybył do Rzeszowa z Waldkirch w Badenii-Wirtembergii. Po rewitalizacji i adaptacji do współczesnej przestrzeni architektonicznej otrzymał nowe możliwości brzmieniowe i rozpoczął kolejne życie – tym razem w Rzeszowie. Za montaż i intonację organów odpowiadał zespół Konrada Dybczaka, a konsultacji organmistrzowskich udzielał Lech Skoczylas z Krakowa - jeden z nielicznych w Polsce organmistrzów, którzy zajmują się strojeniem, budową i naprawą zabytkowych organów kościelnych. Powstanie tego instrumentu w rzeszowksim kościele wsparła także Fundacja ARS PRO ARTE.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.