Reklama

Świat

Solidarni z prześladowanymi

Uciekinierzy z Korei Północnej mówią, że byli świadkami aresztowań i egzekucji. Ofiary represji ani nie popełniły przestępstwa, ani nie należały do opozycji. Ich jedyną winą była wiara w Jezusa Chrystusa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W świecie co roku ginie 170 tys. chrześcijan. Najczęściej padają ofiarą islamskich i hinduskich ekstremistów. Do listy prześladowców dochodzą ludzie wyznający skrajne systemy ateistyczne, jak to się dzieje choćby w Korei Północnej.

Jak szacują organizacje zajmujące się pomocą Kościołowi, skala zjawiska jest zatrważająca. Współcześnie ok. 100 mln ludzi doznaje cierpień z powodu wyznawania chrześcijaństwa. Trzy czwarte prześladowań religijnych dotyka wyznawców Chrystusa. Z raportów przygotowywanych każdego roku jasno też wynika, że tendencja jest niestety wzrostowa.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wrogowie ludu i podludzie

Wszystko zaczęło się w 1955 r. W Polsce panował wówczas ustrój socjalistyczny, a szalejący ateizm skutecznie zamykał drzwi do wolności religijnej. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że stalinizm oznaczał dla chrześcijan szykany, nikt nawet nie mógł marzyć o drukowaniu literatury religijnej, o Biblii nawet nie wspominając. Holenderski zakonnik wpadł na pomysł założenia organizacji, dzięki której m.in. możliwy był przemyt Pisma Świętego do Polski. Brat Andrew w ciągu kilkudziesięciu lat podarował kilkanaście milionów egzemplarzy Pisma Świętego chrześcijanom całego świata. Takie były początki Open Doors.

Reklama

Dzisiaj organizacja zajmuje się dokumentowaniem prześladowań wyznawców Chrystusa na całym świecie. Według jej członków, o prześladowaniach nie mówimy tylko wtedy, gdy ludzie są torturowani czy zabijani z powodu swych przekonań religijnych. W wielu krajach niestety takie praktyki można spotkać, ale w innych krajach dochodzi do mniej drastycznych, choć też dotkliwych form: ludzie tracą pracę z powodu Chrystusa i są pozbawiani środków do życia.

Od 11 lat indeks państw, w których dochodzi do prześladowania chrześcijan, otwiera Korea Północna. W kraju tym, gdzie oficjalnie obowiązuje ateizm, istnieje jednocześnie alternatywna forma religii. Jest nią cześć, niemal boski kult, jakim obdarzeni są rządzący. Każdy przejaw kultu nieoddającego czci dynastii Kimów traktowany jest jako niebezpieczny i wrogi państwu. Motorem prześladowania jest komunistyczna presja, a także paranoja dyktatury, chcącej za wszelką cenę utrzymać się przy władzy.

W raporcie sporządzonym w 2002 r. dla ONZ jest mowa o kilku kościołach w stolicy kraju, a także o „rodzinnych ośrodkach kultu”. Uciekinierzy z Korei nie potwierdzają jednak tych danych, co może świadczyć o dużej konspiracji ludzi wierzących. Według danych Open Doors, liczbę chrześcijan szacuje się na 400-500 tys. Wszyscy oni są traktowani przez reżim jako wrogowie ludu, a nawet podludzie.

Reklama

Sytuacja napięta jest nie tylko w Korei Północnej, ale i w strefie przygranicznej. We wrześniu 2011 r. misjonarz południowokoreański został zamordowany w Chinach przez agentów północnokoreańskich. Kolejny ledwie uszedł z życiem. Pastor Kang z Korei Południowej pracował na rzecz północnokoreańskiego ruchu praw człowieka w Chinach. Zginął tam w tajemniczych okolicznościach. Wątpliwości budzi fakt, że chiński rząd nie ujawnia dokładnego raportu z tego wypadku. Samochód pastora Kanga zderzył się czołowo z autobusem, pastor zginął na miejscu.

Exodus niemal biblijny

W świecie znana jest też inna organizacja zajmująca się wspieraniem prześladowanych chrześcijan. Pomoc Kościołowi w Potrzebie każdego roku publikuje specjalny raport mówiący o najbardziej palących problemach wyznawców Chrystusa na całym świecie. Najnowszy raport z 2013 r. nie daje powodów do optymizmu. W wielu krajach sytuacja chrześcijan bardzo się pogorszyła: taki wniosek wynika z dokumentu „Prześladowani i zapomniani?”, który został przedstawiony przez brytyjski oddział międzynarodowej katolickiej organizacji dobroczynnej Pomoc Kościołowi w Potrzebie (Aid to the Church in Need) na spotkaniu w parlamencie Wielkiej Brytanii. W raporcie naświetlono położenie chrześcijan w 30 krajach, m.in.: w Afganistanie, Chinach, Laosie, Pakistanie, Wietnamie i w Zimbabwe. W szczególności omówiono sytuację w różnych krajach islamskich oraz w państwach, których ustrój nosi wyraźne znamiona autorytaryzmu.

John Pontifex, kierujący działem prasowo-informacyjnym brytyjskiego oddziału organizacji, tak podsumował raport: „Głównym wnioskiem z raportu jest to, że w dwóch trzecich krajów, w których najdotkliwiej prześladuje się chrześcijan, sytuacja bezspornie się pogorszyła. W gruncie rzeczy samo przetrwanie Kościoła w niektórych regionach, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, stoi pod znakiem zapytania”.

Reklama

„Arabska wiosna” w wielu przypadkach okazała się „chrześcijańską zimą”, jak to określono w raporcie. Chociaż wstrząsy polityczne przyniosły cierpienie członkom wszystkich wspólnot religijnych, wielkiej przemocy i wrogości doświadczyły przede wszystkim społeczności chrześcijańskie. Padły one ofiarą wszelkiego rodzaju konfliktów: politycznych, ekonomicznych, społecznych i religijnych, np. konfliktu między sunnitami a szyitami. W rezultacie wielu chrześcijan zostało zmuszonych do uchodźstwa; w raporcie stwierdzono, że exodus przybiera „rozmiary nieomal biblijne”.

Nawet bez lektury raportu łatwo się przekonać, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest zatrważająca. Wiedzą o tym chociażby pielgrzymi do Ziemi Świętej. Każdego roku ubywa z tamtych terenów chrześcijańskich obywateli Izraela. Rodzi się więc uzasadniona obawa o przyszłość chrześcijańskich pamiątek i świątyń.

Pod ostrzałem sekty

Trudno się zatem dziwić, że uznano za słuszne wyznaczenie Dnia Solidarności z Kościołem Prześladowanym. Pierwsze takie obchody odbyły się w 2009 r. i były poświęcone sytuacji chrześcijan w Indiach.

W bieżącym roku Dzień Solidarności poświęcony jest Nigerii. Dlaczego akurat ten kraj? Pierwsze próby ewangelizacji Nigerii sięgają XV wieku. Pierwsza katolicka misja została założona przez misjonarzy francuskich na południu kraju w Lagosie w 1868 r. Nigeria liczy blisko 160 mln ludności. Chrześcijanie stanowią 45,5 proc. społeczeństwa (katolicy – 13,3 proc., czyli ponad 21 mln), muzułmanie – 45 proc. Nigeria posiada 16 seminariów duchownych (ok. 4 tys. alumnów), ok. 4 tys. katolickich szkół, które są otwarte dla wszystkich, bez względu na religię. Konstytucja Nigerii uznaje wolność religijną, w tym prawo do manifestowania i głoszenia swojej wiary oraz do zmiany wyznania bądź przekonań religijnych. Większość chrześcijan zamieszkuje południową część kraju, a na północy przewagę stanowią muzułmanie. W 12 stanach na północy kraju muzułmanie wprowadzili prawo szariatu, obowiązujące cały stan, a w kolejnych 4 stanach tylko częściowo. Muzułmańska sekta Boko Haram od 2010 r. nieprzerwanie dokonuje brutalnych ataków na chrześcijan. Pomimo dużych złóż ropy naftowej, Nigeryjczycy w wielu rejonach żyją na granicy biedy, a na terenach wydobywczych – z powodu braku studni głębinowych – 70 proc. ludności jest skazana na picie wody zanieczyszczonej. 80 proc. dochodu z wydobycia ropy naftowej trafia do zaledwie 15 proc. społeczeństwa, gdyż w Nigerii panuje olbrzymia korupcja. 32 proc. społeczeństwa to analfabeci.

Powyższe informacje na pewno są wystarczające, by nie tylko zwrócić uwagę na sytuację chrześcijan w Nigerii, ale przez modlitwę, a może także przez pomoc finansową, poczuć się współodpowiedzialnym za losy naszych braci – współwyznawców Chrystusa.

2013-11-05 10:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wartości europejskie

Niedziela Ogólnopolska 21/2014, str. 19

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

Unia Europejska

Banaszkiewicz Mateusz

KS. IRENEUSZ SKUBIŚ: – Początki zjednoczonej Europy przypadają na pierwsze lata powojenne. Czy od tamtego czasu Europa się zmieniła?
CZYTAJ DALEJ

Kto stawia Chrystusa na pierwszym miejscu, ten nie zostaje zubożony

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Ten fragment należy do wielkiego wstępu Księgi Przysłów. Całość ma postać ojcowskiego pouczenia skierowanego do syna. Chodzi o wychowanie serca. Mądrość w Biblii nie zatrzymuje się na wiedzy. Prowadzi do życia prawego. Dotyka mowy, sądu, pracy, pieniędzy, przyjaźni oraz panowania nad sobą. Wersety 1-4 układają drogę ucznia przez serię poleceń. Trzeba przyjąć słowa, zachować przykazania, nakłonić serce ku roztropności, wołać o rozum, szukać jak srebra oraz jak ukrytego skarbu. Obraz wydobywania kruszcu uczy cierpliwości. Uczy też pokory. Prawda nie poddaje się człowiekowi od razu. Domaga się słuchania, pamięci oraz trudu. Już tu pojawia się ważna zasada duchowa. Kto szuka mądrości wytrwale, ten wchodzi w drogę bojaźni Pańskiej. Werset 5 odsłania cel tej drogi. Jest nim „bojaźń Pana” oraz „poznanie Boga”. Bojaźń nie oznacza lęku niewolnika. Oznacza cześć, posłuszeństwo oraz trzeźwe uznanie, że Bóg jest Panem życia. Takie usposobienie chroni przed pychą religijną. Człowiek nie używa już świętych rzeczy dla własnej przewagi. Uczy się przyjmować świat według miary Boga. Werset 6 przypomina, że mądrość pozostaje darem. Pan jej udziela. Z Jego ust wychodzą poznanie oraz rozum. Hebrajskie ḥokmāh wskazuje na mądrość życiową i moralną. Nie chodzi o zręczność ani o spryt. Chodzi o sztukę życia zgodnego z przymierzem. Dlatego Bóg strzeże prostolinijnych. Jest tarczą dla tych, którzy idą w uczciwości. W wersecie 7 występuje rzadkie słowo tušijjāh. Niesie myśl o mądrości skutecznej, która daje człowiekowi trwałość oraz wewnętrzną stałość. Końcowy werset prowadzi do rozeznania „sprawiedliwości, prawa oraz prawości”. To język życia wspólnego. Mądrość nie zamyka się w komnacie rozmyślania. Oświeca decyzje. Uczy, jak wydać słuszny sąd. Uczy, jak nie skrzywdzić słowem. Uczy, jak iść dobrą drogą pośród spraw zwyczajnych. Reguła św. Benedykta otwiera się podobnym wezwaniem: „Słuchaj, synu”. Kościół czyta więc ten fragment jako szkołę słuchania, które prowadzi do życia w pokoju.
CZYTAJ DALEJ

Zbrodnia Wołyńska. Prezydent Nawrocki: nie można zgodzić się na przywoływanie w Polsce flagi UPA

2026-07-11 16:42

PAP

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Wiedza, prawda i pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej jest po to, byśmy mogli myśleć o naszej przyszłości – powiedział w sobotę prezydent Karol Nawrocki podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej.

Uroczystości odbyły się w Zespole Cerkiewnym w Radrużu (woj. podkarpackie). Rozpoczęły się od złożenia przez prezydenta Karola Nawrockiego wieńców przy pomniku upamiętniającym mieszkańców Radruża, zamordowanych przez OUN-UPA, a także na grobie Zofii, Stefana, Marii i Jadwigi Romaników oraz Stefana Gołębia, na tzw. dużym cmentarzu w Zespole Cerkiewnym, za cerkwią św. Paraskewy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję