Reklama

Niedziela Przemyska

I Maraton Benedyktyński

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

I Maraton Benedyktyński na trasie Przemyśl - Jarosław zbliża się wielkimi krokami. Jest to idealna okazja, aby 27 lipca zmierzyć się z dystansem 42.195 metrów w tej części Polski i pokonać ciekawą trasa łączącą dwa miasta Przemyśl - Jarosław. Na liście startowej do biegu mamy już ponad 90 uczestników, ale pragniemy, aby dołączyli do nas jeszcze nowi biegacze, których serdecznie zapraszamy.

Przypominamy że jesteśmy jednym z nielicznych maratonów rozgrywanym w tej części Polski, trasa jest poprowadzona asfaltowymi, bocznymi drogami łączącymi oba miasta, co daje mu dodatkowy walor poznawczy tej części naszego kraju. W dobie mody na bieganie jest to atrakcyjny sposób spędzenia wolnego czasu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Regulamin biegu znajduje się na stronie Jarosławskiego Opactwa: www.opactwo.pl. Tam też można w zakładce do maratonu dokonać zapisów. W regulaminie podane są adresy osób, do których można zgłaszać się z pytaniami odnośnie do naszej imprezy. Po maratonie przygotowany będzie poczęstunek oraz cała gama imprez towarzyszących na terenie Jarosławskiego Opactwa. Dla maratończyków i ich rodzin, będącymi jak zwykle najwierniejszymi kibicami, będzie to zapewne miła okazja nie tylko do uczestniczenia w naszym biegu, ale i zwiedzenia Jarosławia i Przemyśla.

Reklama

Podczas maratonu będzie możliwość spełnienia czynów miłosierdzia. Jednym z nich będzie pomoc mieszkającemu w Rakszawie koło Łańcuta Michałkowi Stybel, który jest uroczym, ruchliwym, pełnym chęci życia 3-latkiem. Od rówieśników odróżnia go to, że ma tylko połowę serca. Przy zabawie i wysiłku fizycznym szybko się męczy i sinieje, ma za mało tlenu. Jego serduszko nie tłoczy tyle krwi, ile potrzeba. Urodził się z bardzo ciężką wadą serca (HLHS), ma tylko prawą komorę. W Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi, za każdym razem dzielnie walcząc o życie, przeszedł szereg bardzo poważnych zabiegów. Chłopiec rośnie, zwiększa się waga ciała i rośnie zapotrzebowanie na tlen. Aby mógł żyć, konieczna jest kolejna, bardzo skomplikowana operacja serca. Przeprowadzenia jej podjął się prof. Edward Malec, wybitny specjalista z zakresu kardiochirurgii, który operuje tak trudne przypadki w klinice Munster w Niemczech. Termin wyznaczono na wrzesień 2013 r. Koszt operacji szacowany jest na ok. 36 tys. euro, tj. ok. 144 tys. zł i znacznie przekracza możliwości finansowe rodziców.

Każdy, nie tylko biegacz, będzie miał możliwość kupna kilometrów maratonu (1 metr = 3,50 zł). Liczba kilometrów zależy od możliwości i serca. Akcję wspiera Przemyska Caritas, szczegóły na: www.przemysl.caritas.pl.

Do zobaczenia na starcie!

Organizatorzy

2013-07-10 11:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W drodze do nieba

Niedziela przemyska 11/2013, str. 4-5

[ TEMATY ]

kapłan

Przemyśl

Archiwum

Śp. ks. Józef Hołyński

Śp. ks. Józef Hołyński

Taki tytuł nosi film, który w niedzielę 24 lutego po wieczornej Mszy św. obejrzałem w kościele Ojców Salezjanów w Przemyślu. Na ekranie pojawia się sędziwy kapłan i składa wzruszające świadectwo swego życia. Obraz jest przejmujący, bowiem widz wie, że od dwóch dni narrator nie żyje. Wiadomość o śmierci salezjanina, ks. Józefa Hołyńskiego, natychmiast obiegła miasto, bowiem dla kilku pokoleń mieszkańców Przemyśla Zmarły był wzorem kapłana, katechety i przyjaciela młodzieży

Wspomniany na wstępie film, a szczególnie refleksje ks. Tadeusza Patera, za które bardzo dziękuję, pozwalają mi na przypomnienie najważniejszych faktów z bogatego życia zmarłego Kapłana. Józef Hołyński urodził się 8 marca 1918 r. w miejscowości Tyśmienica w pobliżu Stanisławowa. Mama zajmowała się domem, natomiast ojciec kuśnierstwem. Chłopiec miał zaledwie kilka lat, kiedy zmarli mu rodzice. Koszty wychowania sieroty wzięła na siebie siostra, która mieszkała w Ameryce. Po ukończeniu szkoły powszechnej opiekunowie chcieli oddać chłopca do terminu u piekarza, ale wstawiennictwo miejscowego katechety spowodowało, iż trafił do gimnazjum salezjańskiego w Daszawie k. Stryja. Ten fakt zdecydował o wyborze życiowej drogi młodzieńca.
CZYTAJ DALEJ

Chrystus zna drogę swego Kościoła. Czas należy do Niego

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

pixabay.com

Ostatni rozdział Ozeasza ma ton modlitwy prowadzącej do nawrócenia. Pan mówi: „Wróć, Izraelu”. Hebrajskie szûb oznacza powrót całym życiem. To zwrot całej drogi życia. Zdumiewa polecenie: „Weźcie ze sobą słowa”. Prorok prowadzi lud od samego obrzędu ku wyznaniu prawdy. Wersja hebrajska mówi też o „cielcach naszych warg”. Modlitwa skruchy staje się ofiarą. Izrael ma odciąć się od Asyrii, koni oraz dzieł własnych rąk. Wszystkie te obrazy oznaczają fałszywe zabezpieczenia polityczne, militarne oraz religijne. U Boga sierota znajduje miłosierdzie. To zdanie odsłania serce całej perykopy. Bóg daje schronienie temu, kto nie ma obrońcy. Odpowiedź Pana przybiera postać obietnicy uzdrowienia odstępstwa. Czasownik rāfā’ mówi o leczeniu prawdziwym. Bóg nie tylko daruje winę. Leczy źródło choroby. „Pokocham ich dobrowolnie” oznacza miłość darmową, wypływającą z samego Boga. Kolejne obrazy z przyrody rozwijają skutki łaski. Pan staje się jak rosa. W klimacie Palestyny rosa miała wielkie znaczenie dla wzrostu roślin. Izrael zakwitnie. Zapuści korzenie. Rozwinie gałęzie. Da woń. Wyda owoc. Na końcu Bóg porównuje siebie do zielonego cyprysu i dodaje, że od Niego pochodzi owoc ludu. W ten sposób kończy się cała księga. Źródło życia leży w Panu. Dobra nowina jest przejrzysta. Nawrócenie nie kończy się pustką. Kończy się uzdrowieniem, płodnością oraz pokojem.
CZYTAJ DALEJ

„Matka” tysiąca dzieci

2026-07-11 07:00

[ TEMATY ]

felieton

Stanisława Leszczyńska

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

W łódzkim kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny odprawiona zostanie dziś kolejna Msza święta w intencji rychłej beatyfikacji Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej. To dobra okazja, by przypomnieć kobietę, która nie dowodziła armią, nie wygłaszała płomiennych przemówień i nie miała żadnej politycznej władzy. Miała za to odwagę większą niż wielu generałów. W miejscu, gdzie śmierć była codziennością, ona każdego dnia wybierała życie.

Historia Stanisławy Leszczyńskiej jest jednym z najpiękniejszych świadectw kobiecej siły. Łódzka położna trafiła do niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau w 1943 roku. Tam, w piekle stworzonym przez ludzi, odebrała około trzech tysięcy porodów. Bez sterylnych narzędzi, leków, bieżącej wody, często przy świetle świecy i na brudnych pryczach. Każdy poród był walką z głodem, chorobami i systemem, który chciał odebrać człowiekowi nawet prawo do narodzin.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję