Dziennikarze Francesca Ambrogetti i Sergio Rubin wielokrotnie umawiali się na wywiad z kard. Jorge Bergoglio. Jedno ze spotkań wyraźnie różniło się od pozostałych, o czym sami informują:
„Kardynał Bergoglio przyjmował nas zawsze w siedzibie arcybiskupa punktualnie o umówionej godzinie. Ale pewnego dnia nie wyszedł nam od razu na spotkanie. Myśleliśmy, że zatrzymały go jakieś pilne sprawy związane z jego funkcją. Gdy czekaliśmy w recepcji, w pewnej chwili zobaczyliśmy Kardynała z termosem i ciastkami w rękach. Przyciągnęło to naszą uwagę, bo Bergoglio nie ma zwyczaju spożywać przekąsek między kolejnymi audiencjami. Kilka minut później widzieliśmy, jak żegnał się z czwórką prostych ludzi – małżeństwem i dwojgiem dzieci. Dowiedzieliśmy się potem, że wypełniony wrzątkiem do przyrządzenia mate termos oraz ciastka były przewidziane dla owej pochodzącej z prowincji Chaco rodziny, którą Bergoglio gdzieś przypadkiem poznał. Rodzina ta postanowiła przed powrotem do domu wstąpić i pożegnać się z Kardynałem. Choć wizyta była niespodziewana, Bergoglio przyjął ich z życzliwością, zapytał o ich sprawy i pożegnał się serdecznym uściskiem.
– Przepraszam za spóźnienie, ale to spotkanie nie było planowane – tłumaczył się Kardynał, gdy przechodziliśmy do sali audiencyjnej.
Nie mógł przypuszczać, że ciepły epizod, którego byliśmy świadkami, skłoni nas do zmiany przewidzianego na nasze spotkanie programu rozmowy. Postanowiliśmy odłożyć na razie na bok zwyczajowy kwestionariusz na jakiś konkretny temat. Chcieliśmy natomiast zająć się samą osobowością Kardynała, jeden jedyny raz zrezygnować z pytań dotyczących konkretnych wątków religijnych, społecznych czy kulturowych. Chcieliśmy poznać różne aspekty życia codziennego Kardynała, jego zwyczaje, upodobania, sympatie; jednym słowem – poznać człowieka, który kryje się za wysokim dygnitarzem Kościoła”.
Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta
Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.
W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
Hanna Kurek na Warszawskiej Pielgrzymce Pieszej wychowała dzieci, szła 52 razy. Na pielgrzymkę wyciągnął ją chłopak, który został jej mężem. Andrzej Kurek twierdzi, że ma powołanie do pielgrzymowania, chodzi od dziecka. Już 6 sierpnia wyruszy ze stolicy 315. Warszawska Pielgrzymka Piesza z hasłem: „Oto Matka Twoja”, a w niej ci, którzy rozpoczynają pielgrzymią przygodę, i tacy jak państwo Kurkowie, dla których „Warszawska to życie”. Matka Boża mnie przywołała…
Pan Andrzej jako dziecko odprowadzał z mamą ojca i rodzeństwo, którzy wychodzili „z Warszawą”. Był zwyczaj, że na ostatnim „odpoczynku” wszyscy siadali, ciotki przywoziły zupy, kotlety i odbywał się piknik. Tak wyglądało pożegnanie pielgrzymów. Chłopczyk kategorycznie stwierdził, że idzie dalej z pielgrzymami. Miał 6 lat i podjął decyzję. Dał nurka w tłum. - Tyle było po mnie. I tak do dzisiaj po prostu chodzę. A mamie zrobiłem kłopot, bo musiała zorganizować jakieś ubranka dla mnie i dostarczyć na pierwszy nocleg. Udało się, widocznie tak Matka Boża przywołała - wspomina pątnik.
Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta
Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.
W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.