W liście pasterskim na Wielki Post zaintrygował mnie ten oto fragment: „Wielu młodych opuszcza dom rodzinny w poszukiwaniu pracy. Jadą niekiedy nawet za granicę. Nie może być obojętne dla ojca i matki, czy ich dziecko przebywa tam w godnych warunkach i czy nie jest zagrożone moralnie. Trzeba rozmawiać na te tematy nawet z dorosłymi dziećmi i ukierunkowywać je, a niekiedy poprawiać ich myślenie. Prawdziwą tragedią jest to, że niekiedy rodzice boją się własnych dzieci, boją się prawdy w relacjach z własnym dzieckiem, boją się rozmawiać na trudne tematy. A tej rozmowy nikt inny nie będzie w stanie przeprowadzić. Twoje dziecko zawsze potrzebuje twego słowa opartego na zaufaniu i miłości”. Można by oczywiście, i może kiedyś do tego wrócimy, pytać o powody tak licznej emigracji młodych, wykształconych ludzi z Ojczyzny. Tym razem jednak chciałbym zwrócić uwagę na problem odwagi rodziców w nawiązywaniu kontaktu z dziećmi i rozmowie z nimi na tematy aksjologicznie ważne, przynajmniej dla rodziców. I w tym ostatnim sformułowaniu kryje się chyba powód tego lęku - to, co dla rodziców jest ważne, niekoniecznie jest ważne dla młodych. Wpływ na to ma wiele czynników: zmiany kulturowe, telewizyjna inwazja libertyńskich postaw i poglądów, i wreszcie zwyczaj, który zrodziła owa emigracja. Dla zobrazowania takie oto wydarzenie: córka pewnej kobiety emigrowała razem ze swoim chłopakiem i, zgodnie z panującą obecnie modą, zamieszkali razem. Do tej pory relacje matki i córki były poprawne, a nawet ciepłe. To wydarzenie spowodowało, że matka postanowiła rozmówić się ze swoją córką i zwrócić jej uwagę na niewłaściwe zachowanie. Powiedziała jej nawet: „To sprawia mi wielkie cierpienie. Dlaczego odżegnujesz się swoim zachowaniem od matczynego błogosławieństwa?”. Relacje z córką uległy poważnemu pogorszeniu. Niedługo potem matka uległa wypadkowi i przez osiem tygodni leżała w szpitalu. Jej dziecko ani razu nie nawiązało z nią kontaktu telefonicznego. W rozmowie matka stawia pytanie: jak ja mam się zachować? Jak Ksiądz Arcybiskup odpowiedziałby na to pytanie?
O DJ-u w koloratce świat usłyszał, gdy ponad półtora miliona młodych na Światowych Dniach Młodzieży w Lizbonie obudziły dźwięki muzyki elektronicznej. Wielu przecierało oczy ze zdumienia, bo za konsolą stał portugalski ksiądz Guilherme Peixoto.
Czarne deszczowe chmury zbierają się nad Parkiem Śląskim, by lada chwila eksplodować strugami deszczu. Pod sceną ING Silesia Beat faluje wielobarwny tłum. Na gigantycznych telebimach pojawiają się wizualizacje krzyża, gołębia symbolizującego Ducha Świętego, ikona z twarzą Chrystusa, czy rozpoznawalna doskonale twarz Jana Pawła II. Tłum szaleje, gdy z głośników zaczynają płynąć dźwięki psalmu „Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie”. Na scenie w świetle reflektorów za konsolą stoi portugalski ksiądz w okularach i przejmuje dowodzenie.
Dziecko Oświęcimskie - pani Ewa Madej-Antosiewicz z USA, którą w Auschwitz odebrała Stanisława Leszczyńska
To było spotkanie, na które czekała przez całe życie. Ewa Madej-Antosiewicz, jedna z tzw. dzieci oświęcimskich, po raz pierwszy odwiedziła grób Sługi Bożej Stanisławy Leszczyńskiej w Łodzi — położnej, która przyjęła jej poród w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz.Pani Ewa przyjechała do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Wzięła udział we Mszy św. sprawowanej w krypcie kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Łodzi, gdzie spoczywa Stanisława Leszczyńska. Dla wielu uczestników była to wyjątkowa uroczystość, jednak dla Ewy Madej-Antosiewicz miała ona wymiar głęboko osobisty. Przyjechała bowiem pomodlić się przy grobie kobiety, której zawdzięcza życie.
Tablica upamiętniajaca pobyt Jana Pawła II w Rzeszowie
Mszy Świętej koncelebrowanej przewodniczył bp Kazimierz Górny. Homilię wygłosił bp Edward Białogłowski. W homilii bp Edward Białogłowski przypomniał znaczenie wizyty św. Jana Pawła II w Rzeszowie, która odbyła się 2 czerwca 1991 r. Kaznodzieja nawiązał do hasła IV pielgrzymki papieskiej do Ojczyzny: „Bogu dziękujcie, ducha nie gaście”, podkreślając, że najpiękniejszą formą wdzięczności za tamte wydarzenia jest sprawowana Eucharystia. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że przygotowania do spotkania z Ojcem Świętym nie ograniczały się jedynie do kwestii logistycznych. Był to również czas odnowy religijnej, zachęty do życia sakramentalnego, uporządkowania sytuacji rodzinnych i podejmowania dzieł miłosierdzia. Bp Białogłowski wyraził także wdzięczność za powstanie diecezji rzeszowskiej oraz za posługę jej pierwszego biskupa, bp Kazimierza Górnego. Przypomniał trud organizowania struktur nowego Kościoła lokalnego i tworzenia instytucji diecezjalnych, które przez kolejne lata służyły rozwojowi życia religijnego i społecznego regionu. Rocznicowa Eucharystia była okazją do dziękczynienia za pontyfikat św. Jana Pawła II, za dar św. Józefa Sebastiana Pelczara oraz za wszystkie łaski, które przez minione 35 lat towarzyszyły Kościołowi rzeszowskiemu. Modlitwa zgromadzonych wiernych stała się także wyrazem troski o przyszłość diecezji i wierność dziedzictwu pozostawionemu przez jej patronów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.