Reklama

„KTÓŻ JAK BÓG…”

Naczynia kruche

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Słyszymy nieraz określenie dotyczące ludzkiego działania, gdy okazało się ono nieudane, że jest to błąd w sztuce. Chciałbym w tej refleksji nawiązać do częstych ataków, które dotyczą księży. Prasa ekscytuje się nazwiskami duchownych, u których dostrzega się jakieś wady, złe zachowanie, zgorszenia. Jeżeli jednak jest w Polsce ok. 30 tys. księży, a o wiele więcej jeszcze zakonnic, i jeżeli tu czy ówdzie mamy do czynienia z niewłaściwym zachowaniem duchownego czy zakonnicy, to czy nie można powiedzieć, że i tutaj mógł wystąpić jakiś błąd w sztuce? Księża pochodzą przecież ze zwyczajnych rodzin, gdzie uczą się życia, ale też nasiąkają różnymi wadami rodzinnymi, jeśli za mało zwraca się na to uwagę. Nie ma recepty na to, żeby z człowieka przychodzącego do seminarium wyrzucić wszystkie złe nawyki. A przecież istnieje też pewna grupa księży pokaleczonych przez życie, pochodzących z rodzin rozbitych z problemem alkoholowym itp., a jako kapłani muszą oni nieść np. ideę małżeństwa chrześcijańskiego, wiernego, nierozerwalnego. W swoim wnętrzu i sumieniu przeżywają więc dramat, mając świadomość, że ich rodzice się rozeszli albo że kapłan pochodzi np. z małżeństwa cywilnego, bo któreś z rodziców ma istotną przeszkodę do zawarcia małżeństwa katolickiego. Takie są fakty. Przełożeni w seminarium wiedzą o tym i, proszę wierzyć, czynią wszystko, by wiele z tych ran zaleczyć.

Reklama

Jakże często doświadczamy, że wszystko najgorsze można powiedzieć o człowieku, łącznie z tym, że jest złodziejem, choć nigdy nikogo nie okradł.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Podjąłem temat ogromnie trudny. Z bólem trzeba bowiem stwierdzić, że są przypadki, które sieją zgorszenie. W jakimś sensie jest to także błąd w sztuce. Błędem jest grzech, nałóg, zło moralne, podejrzane okoliczności, w których żyje człowiek. Spróbujmy tu jednak zauważyć samotnie żyjącego proboszcza, który też przeżywa różne problemy i tak łatwo mu wtedy sięgnąć po środki nasuwające się pod rękę, mamiące iluzją oddechu, odsunięcia problemu. Nie chodzi w żadnym wypadku o usprawiedliwianie tych kapłanów, ale pokazuję tylko szersze tło ich życia. Nie jesteśmy aniołami, tylko zwykłymi ludźmi, naczyniami kruchymi, które Pan Bóg napełnia swoją ogromną łaską, ale które przez nieumiejętne obchodzenie się tak łatwo mogą się rozbić.

Dlatego chrześcijanie powinni modlić się za swoich kapłanów. Bogu dzięki, że są rzesze wiernych, którzy systematycznie proszą Boga o łaskę dobrego kapłańskiego życia. Są ludzie, którzy w intencji księży podejmują akty pokuty, posty czy jałmużnę, by byli oni ludźmi mocno związanymi z Bogiem, służyli Mu całym sercem. Wezwanie do modlitwy za kapłanów to nieustanna prośba Kościoła. Łaski i siły dla księży wypraszają zakony klauzurowe, kontemplacyjne. Są grupy adoracyjne, w których jedną z ważnych intencji jest modlitwa za księży.

Reklama

Myślę, że niezwykle ważną rzeczą jest także zwrócenie uwagi kapłana na niektóre problemy. Oczywiście, należy czynić to zawsze kulturalnie i z miłością, ale czynić trzeba. Bo tak jak kapłan jest nam potrzebny jako przewodnik i dobry pasterz na drogach wiary, tak to my stanowimy odniesienie dla jego pracy, słów i czynów. Trzeba reagować nie tylko, kiedy dzieje się coś niedobrego. Nasza reakcja np. na kazanie księdza czy podjęcie jakiejś pracy jest najlepszym dowodem, że rzucone ziarno nie pada na glebę suchą i kamienistą, że warto się trudzić.

Chciałbym zwrócić uwagę braci kapłanów, że nasze życie nie może być okrojone z modlitw, czynów pokutnych - pomogą nam one ominąć niebezpieczeństwa w naszym życiu, które ktoś może kiedyś nazwać błędem w sztuce. Pamiętajmy, że nie możemy dać ludziom tego, czego sami nie posiadamy, czym sami nie żyjemy. Nie mówię już o sprawowaniu czynności istotnych w życiu kapłańskim, szczególnie Eucharystii i wszystkiego, co wokół niej się dzieje. Kapłan jest wpleciony w życie sakramentalne, życie modlitwy i bliskości z Bogiem. Nikt nie może być w środku kapłaństwa, a jednocześnie stać na bocznicy życia religijnego.

Pozostaje nam więc wielka wdzięczność, którą winniśmy okazywać Chrystusowi, Najwyższemu Kapłanowi, za dar naszych kapłanów. Pragniemy budzić w nich radość, że mogą służyć rozwojowi królestwa Bożego, że poprzez sakramenty święte przybliżają nam Boga. I nawet gdy zauważa się jakiś błąd w sztuce kapłańskiego życia czy pracy, to trzeba pamiętać, że jest to tylko jakiś odprysk, margines. Kapłani prowadzą lud Boży do Chrystusa i dzięki nim jest On obecny w życiu każdego z nas.

2013-04-15 14:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Srebrny jubileusz kapłaństwa

Niedziela przemyska 29/2018, str. VIII

[ TEMATY ]

jubileusz

kapłaństwo

Anna Gilarska

Dziękczynnej Mszy św. przewodniczył Ksiądz Jubilat

Dziękczynnej Mszy św. przewodniczył Ksiądz Jubilat
25 lat temu o. Zdzisław Szymczycha rozpoczął swoją posługę kapłańską w winnicy Pańskiej. Swoją duchowość i powołanie związał ze Zgromadzeniem Najświętszych Serc Jezusa i Maryi oraz Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu Ołtarza, aby tam kontemplować miłość Boga objawiającą się w Sercu Jezusa i Sercu Maryi i głosić tę miłość całemu światu.
CZYTAJ DALEJ

Francja przed wizytą Papieża: może być przełom. Powstanie pokolenie Leona?

2026-09-17 13:01

[ TEMATY ]

Francja

wizyta papieża

przełom

pokolenie Leona

Vatican Media

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.

Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
CZYTAJ DALEJ

Śladami naszych orędowników

2026-09-19 19:43

[ TEMATY ]

Święci w historii Warszawy

Łukasz Krzysztofka/Niedziela

Beatyfikacja Stefana kard. Wyszyńskiego i m. Elżbiety Czackiej 12 września 2021 r. w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Beatyfikacja Stefana kard. Wyszyńskiego i m. Elżbiety Czackiej 12 września 2021 r. w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie

Władysław z Gielniowa, Andrzej Bobola, Stanisław Papczyński, Zygmunt Szczęsny Feliński, Honorat Koźmiński, Anicet Kopliński, Róża Czacka, Stefan Wyszyński, Jerzy Popiełuszko, czy Jan Paweł II to tylko niektórzy święci i błogosławieni, o których przeczytamy na kartach książki Wojciecha Bobrowskiego „Święci w historii Warszawy”. Spotkanie z autorem już w najbliższy czwartek.

Wojciech Bobrowski jest współpracownikiem warszawskiej „Niedzieli”, varsavianistą, przewodnikiem wolontariuszem w Muzeum Powstania Warszawskiego i nadzwyczajnym szafarzem Komunii Świętej. W swojej książce przywołuje historie świętych i błogosławionych związanych z Warszawą, oddaje im należne miejsce w wielkim pokoleniowym szlaku, który dla wierzących wpisuje się w nieustaną opiekę Bożej Opatrzności. Bohaterami publikacji nie są wielkie postacie ze świata polityki, znane z podręczników, ale ci, którzy zapisali się w historii niezłomną postawą, wielką wiarą, bohaterstwem, a nade wszystko heroizmem ducha.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję